Niedawno sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajęła się informacją MRiRW o wsparciu udzielonym znajdującej się teraz w upadłości Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek.

Więcej:

Wybiórcza pomoc państwa dla Bielmleku czy niszczenie zakładu przez bliżej niewiadome siły?

Teraz posłowie KP skierowali do ministra rolnictwa i rozwoju wsi pytanie o powód, dla którego innej upadającej spółdzielni mleczarskiej takiej pomocy nie udzielono – pomimo dwukrotnie większej liczby spółdzielców i ogromnego zadłużenia za mleko.

Jak mówił poseł Zbigniew Ziejewski, jest potrzeba przeanalizowania wydanego rozporządzenia o pomocy dla spółdzielni mleczarskich tak, aby wszyscy rolnicy byli równouprawnieni. W Rypinie aktualnie na pomoc w wysokości 20 629 942 zł (należność za mleko za trzy miesiące) czeka wciąż 751 rolników.

- Sytuacja ta ma do dnia dzisiejszego ogromny wpływ na bilans ekonomiczny gospodarstw rolnych, a w wielu przypadkach spowodowała zaprzestanie produkcji mleka przez rolników, którzy byli zmuszeni do sprzedaży krów mlecznych w celu uregulowania należności za dostarczane pasze i środki do produkcji rolnej – mówił poseł i wskazywał na potrzebę równego traktowania rolników, wsparcie powinno być na jednych zasadach kierowane do wszystkich. Pytał, dlaczego rozporządzenie nie obejmuje 2018 roku i upadłości Rypina.

Więcej o zasadach tej pomocy:

Alleluja, ratują wszystkie spółdzielnie i wszystkich ograbionych rolników! (dodana aktualizacja)

Wiceminister rolnictwa Ryszard Bartosik omówił potrzebę wydania rozporządzenia. Jak stwierdził, rozporządzenie dotyczyło wszystkich spółdzielni, które nie zapłaciły za mleko w latach 2019 i 2020 i nie znaleźli się tu rolnicy z Rypina – tam upadłość nastąpiła w 2018 r. Obecnie trwa weryfikacja złożonych wniosków - 755 z nich na 7 mln zł zweryfikowano do 14 września, pozostałe są w trakcie uzupełnień. Jak stwierdził - głównie złożono wnioski z Bielmleku i Ozorkowa.

- Będziemy analizować to rozporządzenie w Ministerstwie Rolnictwa - zapowiedział i dodał, że pomoc wszystkim tracącym dochody może być trudna. Trwają prace nad ustawą o gospodarstwie rodzinnym – bo sprawa wymaga systemowego uregulowania. Materia jest bardzo delikatna, bo państwo - rząd i MRiRW - chce rolnikom w trudnych sytuacjach pomagać, ale skala problemu jest duża.

Poseł Stefan Krajewski stwierdził, że taka pomoc jak udzielona, to dzielenie społeczeństwa – rolnicy są dzieleni, bo nie ma pomocy dla rolników, których spółdzielnie upadły w 2018 roku, wciąż mówi się o potrzebie pomocy, a nic się w tym kierunku nie robi.

Wiceminister potwierdził, że rząd widzi problemy i stara się je rozwiązywać, a wydane rozporządzenie pomogło wielu rolnikom i było odpowiedzią na ich postulaty.

Jak dodał, po uwzględnieniu pomocy za 2018 rok „za chwilkę mogą się pojawić postulaty dotyczące 2017, 2016 roku itd.”. Problem wymaga zabezpieczenia środków, zabezpieczone na ten cel 10 mln zł powoli się kończy, decyzja będzie podjęta wtedy, jak będą zagwarantowane środki.

- Obiecałem, że przeanalizujemy tę sytuację  w Ministerstwie Rolnictwa i decyzje takie czy inne zapadną,  nie chcemy dzielić rolników - mówił wiceminister i zastrzegł, że "takich wydarzeń było mnóstwo".

O pomocy udzielanej przez KOWR i możliwościach jej udzielania czytaj też:

Kogo wspiera Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa? (2)

KOWR przejął jabłka Eskimosa. Czy przejmie mleko Bielmleku?

Co zbada CBA w Bielmleku?