Wiceminister Giżyński wczoraj podczas obrad komisji za pozytywy sytuacji uznał „dobrą współpracę” w dziedzinie bioasekuracji, powszechne szkolenia, praktyczne dobre skutki płynące z traktowania jako busoli protokołu epizootycznego, inspiracyjną specustawę, opieranie się na doświadczeniach jako budulcu sprawności weterynarii. Pozwoliło to ochronić przed ASF większość kraju i obszarów z produkcją trzody chlewnej. Odstrzał dzików jest konieczny, wirus przychodzi z lasu – odstrzały sanitarne, organizowane przez weterynarię, ratują sytuację. PZŁ w tym nie pomaga, „nic nie robi” – nie znamy nawet prawdziwej liczby dzików, „działalność hodowlana PZŁ kwitnie w najlepsze”. Redukcję dzików wiceminister uznał za polską rację stanu i ocenił, że PZŁ nie pomaga w jej realizacji.

Nowe laboratorium w Piotrkowie Trybunalskim i usprawnienie działań tego obecnego ze Zduńskiej Woli to zapowiadane działania na teraz. Przygotowywane są zakłady do odbioru i finansowe rekompensaty. Nie z konfrontacji, ale ze współpracy wynikają te działania – podkreślał wiceminister.

Zapowiedział regulujące te sprawy rozporządzenia „pomocowe” – są one w przygotowaniu.

Główny Lekarz Weterynarii Mirosław Welz z kolei zapowiedział – od dwóch tygodni trwają nad nim prace, jak mówił – program odnowy gospodarstw po ASF. Jak stwierdził, na rynku są działania spekulacyjne, celem jest więc stworzenie narzędzia wyrównania różnicy w cenach za trzodę. Ma też być zaproponowana nieoprocentowana pożyczka (do półtora miliona – dodał poseł Robert Telus) na 10 lat na odbudowę gospodarstw.

Jak stwierdził, program wyrównania cen z 2016 roku nie pomógł hodowcom, ale zakładom skupującym - i zapowiedział zmiany.

Uczestnicy obrad byli zawiedzeni brakiem konkretów – zapowiadanych na dziś.

I dziś ogłosił je minister Grzegorz Puda – wspólnie z Mirosławem Welzem.

Program pomocy powstaje

Nowy plan, nowy program ma „skutecznie walczyć z ASF w Polsce” – zapowiedział minister.

W planie będą nowe i znane, ale zmienione, rozwiązania. Zmiany mają też efektywniej wspierać odbudowę stad.

Nowy program opracowywany jest w MRiRW wespół z weterynarią, ARiMR i KRUS.

Zabezpieczenie przed ASF, eliminowanie skutków rynkowych, wreszcie pomoc dla zakładów uczciwie skupujących, kredyty i pożyczki dla rolników oraz możliwości sprzedaży i przetwarzania wyrobów przez rolników – to zapowiadane elementy programu. Minister oświadczył też, że „udało się” pozyskać pieniądze na wyrównanie cen w skupie – 150 milionów zł plus 50 mln na zabezpieczenie.

Szczegóły przedstawił GLW Mirosław Welz.

Jak podkreślił, pierwszy filar programu to wsparcie biosasekuracji. Obejmuje zadania inwestycyjne (dostosowanie budynków, budowa niecek i ogrodzeń) – są one prowadzone przez ARiMR. Są też prowadzone zadania nieinwestycyjne (odzież ochronna, maty). Wreszcie pomoc bezpośrednia, wyrównująca ceny sprzedaży trzody ze stref objętych ograniczeniami. Stratę w różnicy cen ma wyrównać program. Chodzi o utrzymanie produkcji. Choroba dotknęła dwa regiony o największej produkcji, ale program ma dotyczyć całego kraju.

Trzeci filar programu to odbudowa gospodarstw, które utraciły zdolność produkcji – do 1,5 mln ma wynosić poziom pomocy na wznowienie produkcji. Ta „pomoc” ma być rozłożona na 10 lat. Welz nie nazwał jej kredytem czy pożyczką.

Kolejną pomocą ma być wsparcie obrotu – przez promocję produkcji w obrocie detalicznym, wsparcie dla rolników oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Te działania, łącznie ze zwalczaniem choroby, mają doprowadzić do tego, aby po ASF nie zostawała „pustynia”, jak to określił GLW.

ASF rozwija się w dalszym ciągu, występuje w całej Europie i zaczął się gorący okres tego wirusa. Żeby wygrać wojnę trzeba dysponować armią, ma temu służyć wzrost nakładów na weterynarię - stwierdził GLW.

Minister dodał, że będzie realizowane wzmocnienie inspekcji, ale i ilości laboratoriów, co ma usprawnić badania i sprawić, że małe i średnie gospodarstwa będą czuły się bardziej bezpieczne.

GLW zaapelował o przestrzeganie zasad bioasekuracji.