Senator Kazimierz Kleina ustosunkował się do tych propozycji jako sprawozdawca Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, która rekomendowała odrzucenie poprawek.

- Kolejna poprawka, także senatorów Gosiewskiej i Ciocha, zwiększa rezerwę celową na ubezpieczenie upraw rolnych i zwierząt gospodarskich o 100 milionów zł kosztem rezerwy w poz. 8. Uważamy, że takie źródło finansowania jest niewłaściwe. Informujemy jednocześnie, że w budżecie na ten cel zaplanowano 200 milionów zł: 100 milionów zł w specjalnej rezerwie i 100 milionów w odpowiednich częściach budżetowych - powiedział.

Za zbędną uznał też poprawkę dotyczącą inspekcji nasiennej:
- Kolejna poprawka tych samych autorów. Także kosztem rezerwy w poz. 8… Zwiększenie środków na Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa w poszczególnych województwach. Uważamy, że środki przewidziane w budżetach wojewodów przeznaczone dla tych inspekcji są wystarczające. Te środki mogą być zwiększone ze specjalnej rezerwy, która także jest przewidziana w ustawie, jeżeli te inspekcje osiągną dodatkowe dochody.

Nie znalazły też uznania poprawki dotyczące spółek wodnych:

- Ci sami autorzy proponują zwiększenie wydatków na spółki wodne także kosztem tej rezerwy. Nasze stanowisko w związku z tym jest negatywne. Jednocześnie informujemy, że w ustawie budżetowej zaplanowano w rezerwach 16 milionów zł na finansowanie spółek wodnych i na zadania, które te spółki realizują.Poprawka senatora Martynowskiego i senatora Ciocha: kosztem rezerwy w poz. 8 zwiększa się o 80 milionów zł środki na regionalne zarządy gospodarki wodnej. Wydatki na ten cel w budżetach tych instytucji wzrosły w stosunku do roku poprzedniego o 1,5 proc. Poza tym takie źródło pokrycia wydaje się burzyć plan inwestycyjny, rozwojowy i modernizacyjny gospodarki państwa polskiego - przekonywał senator.

Mimo negatywnej opinii Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, senator Chróścikowski postanowił jednak bronić poprawek opozycji:

Nie dajemy rolnikom szans na konkurencyjność. Mówiliśmy o tym również na posiedzeniu komisji, minister obiecywał – też tu, na tej sali obiecywał, a w ministerstwie związkom zawodowym obiecywał – że wprowadzi zmianę ustawy o ubezpieczeniach rolników. Obiecywał ubezpieczenia od gruntów, budynków, zwierząt itd., itd. Te zmiany miały następować, a nie ma ich. Oczekiwaliśmy, że będzie szybka zmiana tej ustawy, ale przecież ustawa powinna mieć zasilanie finansowe. Tak więc minister nie składa ustawy, nie zmienia systemu ubezpieczenia rolników, czyli chce, żeby to było martwe, i nie potrzeba mu pieniędzy na to, żeby dofinansować ubezpieczenia rolnicze. Jeżeli się nie chce tego realizować… Te ubezpieczenia stały się fikcją, bo ubezpiecza się rolników na teren ach, gdzie nie ma żadnych szkód, a jak rolnik chce się ubezpieczyć od powodzi, od suszy albo gradobicia tam, gdzie one stale występują, to firmy żądają tak wysokich składek, że żaden rolnik z tych terenów się nie ubezpieczy. Tu działa taki mechanizm. Minister przyznał się do tego. Tym bardziej zmiana byłaby ważna, że tę ustawę uchwaliliśmy jeszcze w poprzedniej kadencji, dawała ona szansę pakietowego ubezpieczenia, obejmowała wszystkie ryzyka, a przynajmniej sześć z nich, a teraz nie mamy też ubezpieczenia. Jeżeli nie chcemy poprawiać prawa, które zabezpieczy pieniądze właśnie na ubezpieczenia, na tego typu finansowanie – bo nie chodzi o likwidowanie potem skutków – to jest to błąd samego założenia. Wywalczyliśmy coś, co było dobrym systemem, dzisiaj mówimy, że jest to niedobre, a jednak tego nie zmieniamy.

Senator uznał też jednak za niezbędne zwiększenie środków na akcyzę i doradztwo. - Również ośrodki doradztwa rolniczego, proszę państwa, są w trudnej sytuacji. Oddaliśmy je samorządom, które teraz pozbawiamy środków finansowych. Dlatego też uważam, że powinno się dofinansować ośrodki doradztwa rolniczego. Jak ma funkcjonować doradztwo, jeśli je wykańczamy? Jak ma funkcjonować rolnictwo bez dobrego doradztwa?