Takie jest przynajmniej założenie. 

W ramach przeprowadzonego w ub. roku (maj-grudzień 2020) pilotażowego projektu tworzenia Lokalnych Partnerstw ds. Wody (inicjatywa resortu rolnictwa) utworzono 18 takich kooperatyw. Jako obszar działania LPW przyjęto powiat reprezentowany przez podmioty działające na jego terenie (w tym jednostki samorządowe szczebla powiatu i gminy). Podmiotami odpowiedzialnymi za pilotażowe LPW były ODR w każdym województwie. W dwóch województwach (kujawsko - pomorskim i małopolskim) pilotaż przeprowadzono na terenie dwóch powiatów.

Aby móc podjąć działania mające na celu wypracowanie metod racjonalnej gospodarki wodnej, wszyscy zarządzający wodą na danym obszarze i korzystający z wód musieli nawiązać współpracę w ramach utworzonych pilotażowo LPW. Bardzo ważnym elementem było pozyskanie kompleksowych (oczywiście w wymiarze lokalnym) informacji na temat zasobów wody, pojemności wodnej gleb, stanie technicznym urządzeń melioracyjnych, oraz potrzeb i opinii rolników (m.in. przeprowadzono tu szerokie badania ankietowe, o których poniżej).

Jako podsumowanie przeprowadzonych działań (analiz) przygotowano 18 raportów z tworzenia LPW. Aktualnie w Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie jest opracowywany raport końcowy z przeprowadzonych pilotaży. Poza diagnozą zasobów wodnych, identyfikacją głównych problemów i listami potrzebnych inwestycji w zakresie racjonalnej gospodarki wodą w powiatach - raport końcowy będzie zawierał propozycje rozwiązań dla funkcjonowania LPW w przyszłości.

Jednym z ciekawszych punktów raportu jest omówienie wyników przeprowadzonego w ramach pilotażu LPW - badania potrzeb i opinii rolników na temat kwestii nawadniania w gospodarstwach. Ankiety opracowało CDR. W badaniu wzięło udział 1508 respondentów. Liczba ankietowanych osób w poszczególnych województwach była bardzo różna i wahała się od 8 (w woj. warmińsko-mazurskim) do 495 (w woj. zachodniopomorskim).

Jak wynika ze wstępnych wyników badania, w zależności od województwa, w którym prowadzono ankiety, średnia powierzchnia gospodarstwa mieściła się w przedziale od 9 do 62 ha. Przeważnie (96%) były to gospodarstwa rolnicze. W większości województw rolnicy ocenili sieć melioracyjną na poziomie dostatecznym. Zaledwie 1% respondentów ocenia swoją sieć drenarską bardzo dobrze, a 14% dobrze, mimo to opinia całkowicie negatywna o stanie drenów potwierdzona była tylko przez 4% respondentów. Najgorzej oceniana jest sieć drenarska w woj. śląskim. Bardzo podobnie, jak sieć drenarską, rolnicy ocenili stan rowów melioracyjnych. 81% z nich uznało ich stan techniczny jako dostateczny (w woj. śląskim, aż 30,8% respondentów oceniło stan rowów jako niedostateczny).

Zaledwie 4% (średnia dla kraju) respondentów podało, że w rowach melioracyjnych brak jest zastawek do regulacji poziomu wody. W woj. kujawsko pomorskim i śląskim, brak zastawek w rowach deklarowało 15% respondentów. Większość rolników uważa, że za regulację poziomu wody w rowach melioracyjnych powinny odpowiadać Spółki Wodne. Jednak ponad 20% respondentów wskazuje, że za to działanie powinny odpowiadać LPW. Zaledwie 23% ankietowanych rolników należy do Spółek Wodnych. Najlepsza sytuacja wydaje się być w woj. łódzkim, gdzie przynależność do Spółek Wodnych deklaruje 80,8% respondentów. Zdecydowana większość rolników podkreśla, że w zakresie zarządzania wodą na terenie ich gminy konieczne jest dofinansowanie inwestycji związanych z wodą i budowa zbiorników retencyjnych. Rolnicy widzą potrzebę wsparcia działania Spółek Wodnych, przede wszystkim poprzez wsparcie finansowe i zmiany legislacyjne.

Rolnicy widzą konieczność podejmowania działań (w skali swojego gospodarstwa) związanych ściśle z gospodarką wodną. Respondenci najczęściej wskazują potrzebę wykonania oczka wodnego lub stawu, jak również wykopania studni głębinowej. Zdecydowana większość respondentów uważa, że w perspektywie długoterminowej, konieczne jest zadekretowanie wsparcia, głównie na dofinansowanie budowy studni głębinowych i zbiorników retencyjnych.

Średnio zaledwie 10,3% respondentów deklarowało posiadanie instalacji nawodnieniowej. Wyraźnie różniącym się wyjątkiem byli respondenci z woj. kujawsko – pomorskiego, dla których ten wskaźnik wyniósł 100%. 53% respondentów podawało studnię głębinową jako główne źródło wody do nawadniania. 

Wydaje się, że rolnicy nie przywiązują wagi do oszczędnego gospodarowania wodą i stosowania zasad integrowanego nawadniania. W wielu rejonach kraju nie mierzą nawet opadów atmosferycznych. Na Mazowszu, gdzie występują bardzo duże niedobory opadów, posiadanie deszczomierza deklarowało zaledwie 10% respondentów. Także zaledwie 10% użytkowników systemów nawodnieniowych prowadzi pomiary wilgotności gleby. W większości przypadków (30,7%), nawadnianie jest prowadzone na podstawie wyglądu roślin lub organoleptycznej oceny wilgotności gleby (27,7%) – czyli „na oko”. Zaledwie 13% użytkowników instalacji nawodnieniowych deklaruje stosowanie automatyki nawadniania.

Według większości respondentów (42%) przyczyną braku instalacji nawodnieniowej w ich gospodarstwach są przede wszystkim wysokie koszty inwestycji. 25% badanych, jako przyczynę braku nawadniania w gospodarstwie podaje brak wody, a 24% uważa, że czynnikiem ograniczającym są bariery prawne. Najwyższy procentowy (22,6%) udział braku potrzeb nawadniania deklarowali rolnicy z woj. dolnośląskiego.