O problemach rolników z woj. lubuskiego pisaliśmy na łamach farmer.pl już parę razy:

W sprawie dramatycznej sytuacji rolników w woj. lubuskim spowodowanej suszą zwrócili się z interpelacją do resortu rolnictwa także posłowie:

Posłanka Katarzyna Osos, która także wystąpiła do resortu rolnictwa w sprawie trudnej sytuacji lubuskich rolników i zadała wprost pytanie: czy ministerstwo przychyli się do postulatu lubuskich rolników i umożliwi niezwłoczne powołanie osobowych komisji szacujących suszę dowiedziała się w odpowiedzi udzielonej przez wiceministra Ryszarda Bartosika, m.in. że uruchomiona w 2020 roku aplikacja suszowa pozwala na sprawne i szybkie zebranie wniosków od rolników oraz weryfikację danych z dostępnymi bazami danych.

- Określenie rzeczywistych straty w poszczególnych gospodarstwach rolnych spowodowanych wystąpieniem suszy byłyby możliwe po wprowadzeniu obowiązku prowadzenia rachunkowości rolnej i przedstawieniu przez producentów rolnych danych finansowych z gospodarstwa rolnego - zaznaczył wiceminister.

I dodał, że mając na uwadze powyższe nie przewiduje się powrotu do szacowania szkód spowodowanych wystąpieniem suszy przez komisje powoływane przez wojewodę.

Ale Stanisław Myśliwiec, Prezes LIR postanowił nie składać broni i zaintrygowany innym fragmentem odpowiedzi wiceministra Bartosika na interpelację posłanki Osos, a konkretnie tym:

W 2021 roku wprowadzone zostały przepisy zgodnie z którymi w celu potwierdzenia wystąpienia u producentów rolnych szkód powstałych w wyniku suszy Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa - Państwowy Instytut Badawczy przekazuje, na wniosek wojewody, dodatkowe informacje potwierdzające wystąpienie zagrożenia suszą na obszarze wskazanym przez izby rolnicze

- wystąpił z kolejnym pismem do resortu.

Lubuska Izba Rolnicza poprosiła o wyjaśnienie, czy dzięki tym dodatkowym danym z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa-Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach, przekazywanym na wniosek wojewody, rolnicy będą mogli odwołać się od protokołu wygenerowanego przez publiczną aplikację w przypadku rozbieżności co do poniesionych strat?

I dalej: czy fakt otrzymania dodatkowych danych w jakikolwiek sposób pomoże poszkodowanym rolnikom skoro mając doświadczenie z dwóch lat sposobu działania aplikacji wiemy, że faktyczna wysokość strat w uprawach nie ma odzwierciedlenia w wygenerowanych protokołach lub kalkulacjach. Od momentu wprowadzenia aplikacji i zaprzestania powoływania Komisji do szacowania suszy rolniczej przez Wojewodę brak jest rzeczywistej weryfikacji szkód na polach, czy zatem otrzymane dodatkowe informacje będą miały jakikolwiek wpływ na weryfikację wysokości szkód spowodowanych suszą oszacowanych w aplikacji w przypadku rozbieżności z rzeczywistością?

- Przedkładane wojewodzie dodatkowe informacje z IUNG umożliwiają wojewodzie rozstrzyganie ewentualnych wątpliwości przy zatwierdzaniu wygenerowanych w publicznej aplikacji protokołów strat w poszczególnych gospodarstwach rolnych. Dodatkowe informację potwierdzają zasięg suszy i nie służą do procesu odwoławczego dla producentów rolnych - poinformował w odpowiedzi Ryszard Bartosik.

I niestety, jeszcze raz powtórzył, że:

Uruchomiona w 2020 roku publiczna aplikacja pozwala na sprawne i szybkie zebranie wniosków od rolników oraz weryfikację danych z dostępnymi bazami danych. Określenie rzeczywistych strat w poszczególnych gospodarstwach rolnych spowodowanych wystąpieniem suszy byłyby możliwe po wprowadzeniu obowiązku prowadzenia rachunkowości rolnej i przedstawieniu przez producentów rolnych danych finansowych z gospodarstwa. Nie przewiduje się powrotu do szacowania szkód spowodowanych wystąpieniem suszy przez komisje powoływane przez wojewodę.