Posłowie Mieczysław Kasprzak i Zbigniew Sosnowski (PSL-UED) zadali dziś w Sejmie pytanie w sprawie trudnej sytuacji ROTR Spółdzielni Mleczarskiej w Rypinie.

Jak wskazali posłowie, spółdzielnia ta stoi przed zagrożeniem upadłości likwidacyjnej – a zakład jest nowoczesny, można byłoby prowadzić w nim produkcję. Kluczem do wyjścia z kryzysu jest szybkie wdrożenie mechanizmów pomocowych ze strony państwa. Jakie działania naprawcze podjęło lub zamierza podjąć ministerstwo, aby nie dopuścić do likwidacji? – pytali posłowie dodając, że rolnicy nie otrzymali zapłaty za dostarczone do tej spółdzielni mleko.

Wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk potwierdził, że spółdzielnia w Rypinie ma ogromne kłopoty. Wszyscy dostawcy, którym zalega z zapłatą ta spółdzielnia odeszli do innych podmiotów. Dziś niezbędne jest znalezienie inwestora, który zechce tam wznowić produkcję na tzw. mleku przerzutowym – bo mleka jest dość, aby uruchomić produkcję i zachęcić dostawców do powrotu. Trwają poszukiwania firmy, która chciałaby zainwestować, wznowić produkcję i uruchomić ten zakład. W przyszłym tygodniu – środa, czwartek - nastąpią decyzje – zapowiedział wiceminister.

Posłów nie zadowoliła taka odpowiedź. Rząd deklarował ogromne wsparcie dla rolnictwa, twierdząc, że już nie będzie upadłości zakładów. Co z innymi zakładami – podobnie jest w Opolu, Łowiczu. Mówiło się o powołaniu holdingu. Czy jest jakiś pomysł na ten holding? – pytali.

Wiceminister powtórzył, że spółdzielnia mleczarska to prywatna własność spółdzielców. Sytuacja ma się dziś tak, a nie inaczej. To prywatny podmiot, który działa na wolnym rynku. - Odpowiedź, czy ten inwestor, z którym rozmawiamy, zechce podjąć działania, będzie w przyszłym tygodniu – powtórzył Tadeusz Romańczuk.

Więcej o zapowiadanym holdingu:

Narodowy Holding Spożywczy na etapie analiz i konsultacji