Dochód rodziny uprawnionej do świadczenia 500 plus na pierwsze dziecko ustala się na podstawie dochodu „historycznego” – dla rolnika w tym roku, tj. na okres wypłaty w 2018-2019 r., bierze się pod uwagę dochód z 2017 r.

A ten dochód GUS wyliczył z rozmachem: przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego wyniósł w 2017 r. 3399 zł - podano.

Więcej: GUS: Przeciętny dochód z ha wzrósł w 2017 r. o ok. jedną trzecią.

- W moim protokole po szacowaniu strat po suszy zapisano wyraźnie: „łączna wysokość oszacowanych szkód wg kwoty obniżenia dochodu w gospodarstwie rolnym wyniosła ogółem 43 proc. średniej rocznej produkcji w gospodarstwie rolnym” – mówi czytelnik. – Dlaczego wobec tego do wyliczania dochodu w moim gospodarstwie ma być przyjęta jakaś astronomiczna kwota, zupełnie nierealna w mojej sytuacji? Dlaczego nie będę miał uwzględnionej mojej realnej sytuacji dochodowej? Dlaczego – tylko dlatego, że GUS coś tam wyliczył dla 2017 roku - stracę 500 zł na pierwsze dziecko w 2018 i 2019 roku, skoro straciłem też dochód w 2018 r.?

Ustawa z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci stanowi w art. 7. 1: „W przypadku utraty dochodu przez członka rodziny lub dziecko pozostające pod opieką opiekuna prawnego w roku kalendarzowym poprzedzającym okres, na jaki ustalane jest prawo do świadczenia wychowawczego, lub po tym roku, ustalając ich dochód, nie uwzględnia się dochodu utraconego.

Niestety wszystko wskazuje na to, że przepis ten nie dotyczy rolników, gdyż w art. 2.19 wyliczono przypadki uznawane za utratę dochodu (wszystkie, które można uznać), jest wśród nich m.in. utrata zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, wykreślenie z rejestru pozarolniczej działalności gospodarczej lub zawieszenie jej wykonywania – ale nie ma utraty dochodu rolnika, spowodowanej warunkami atmosferycznymi.

Dopytywaliśmy w MRPiPS, jak liczyć dochód na osobę w gospodarstwie rolnika, które było dotknięte tegoroczną suszą, potwierdzoną przez komisję i wojewodę? Czy będzie brany pod uwagę dochód z ha przeliczeniowego, ogłaszany przez GUS, czy faktyczny dochód, jakim  obecnie rozporządza ta rodzina?

Niestety – jak wynika z odpowiedzi (a czekaliśmy długo i dopytywaliśmy kilkakrotnie), ministerstwo zdaje się nie rozumieć, w czym problem. Najpierw odesłano do dywagacji na temat niekorzystnych dla rolników zmian poczynionych przez PSL w zasadach wyliczania dochodu rolnika – nijak mających się do przedstawionego problemu – by wreszcie odpowiedzieć, też mijając się z problemem (podkreślenie redakcji):

„Zgodnie z art. 7 ust. 5 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa  w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2017 r., poz. 1851 z późn. zm.), w przypadku ustalania dochodu z gospodarstwa rolnego przyjmuje się, że z 1 ha przeliczeniowego uzyskuje się dochód miesięczny w wysokości 1/12 dochodu ogłaszanego corocznie, w drodze obwieszczenia, przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie art. 18 ustawy  z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz. U. z 2016 r. poz. 617 i 1579 oraz z 2017 r. poz. 624,1282 i 1529). Jest to mechanizm ustalania dochodu z gospodarstwa rolnego identyczny jak funkcjonujący od 14 stycznia 2006 r. w ustawie z dnia  28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1518 z późn. zm.), który został wprowadzony do ustawy o świadczeniach rodzinnych poprawką poselską. Przed tą datą, ustalając dochód z 1 ha przeliczeniowego przyjmowano, że wynosi on połowę podstawowego kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń rodzinnych.

Jednocześnie informujemy, że realizacją zadań związanych z przyjmowaniem wniosków, ustalaniem wszystkich okoliczności indywidualnej sprawy (w tym sytuacji dochodowej) i przyznawaniem świadczeń wychowawczych zajmują się gminne organy właściwe, czyli wójt, burmistrz, prezydent miasta lub upoważniony kierownik/pracownik ośrodka pomocy społecznej lub innej jednostki organizacyjnej gminy, właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby ubiegającej się.”

I tyle. A zatem rolnikom pozostaje indywidualne dochodzenie swoich racji w gminie i ewentualnie przed sądem. Czy to luka „niechcący” poczyniona w przepisach, czy też pominięcie możliwości utraty dochodu przez rolnika jest zgodne z intencją prawodawcy?

- Czy nie czas w ogóle zmienić zasady ustalania dochodu rolniczego? – zastanawia się czytelnik. – Przecież dochód to nie jakaś astronomiczna kwota – i jedna dla wszystkich, bo to daje się wyliczyć dla każdego gospodarstwa, z uwzględnieniem chociażby jego położenia, rodzaju gleby i prowadzonej produkcji.

Dodajmy, że przeciętne gospodarstwo liczące 10 ha może uzyskać 10 tys. zł pomocy suszowej – przy utracie co najmniej 70 proc. dochodu, lub 5 tys. zł – przy utracie powyżej 30 proc. dochodu, a zwykle ma szansę otrzymać tylko połowę tych kwot z powodu braku ubezpieczenia. Rolnik, który traci 500 plus na pierwsze dziecko, traci 6 tys. rocznie. Czyli – jedno zastępuje drugie. Bo dochód wzrósł, chociaż spadł...