Zdaniem europosłów grupy, do której należy PiS, w tej sytuacji wiceszef KE Frans Timmermans powinien wycofać swoją propozycję prawa klimatycznego. Opinia prawna została sporządzana z inicjatywy grupy EKR.

Jak podaje EKR, opinia ta wyjaśnia, że ustalanie trajektorii redukcji emisji między dwoma celami dotyczącymi ograniczenia emisji (na 2030 r. i 2050 r.) nie może spoczywać w rękach Komisji Europejskiej.

Grupa EKR jest przekonana, że opinia prawna ostatecznie zakończy debatę Parlamentu na temat stosowania przez Komisję "aktów delegowanych" w prawie klimatycznym.

"Opinia prawna bezspornie dowodzi, że Komisja próbuje działać poza swoim mandatem. Zasadniczo ważne jest, aby posłowie do PE i obywatele, którzy ich wybierają, nie byli odsunięci na bok przy określaniu wpływu Komisji. To, czego teraz potrzebujemy, to dyskusja między Komisją, Parlamentem i Radą na temat celów UE w zakresie emisji i znalezienie realistycznego rozwiązania, bez podważania traktatów Unii" - oznajmiła eurodeputowana EKR Anna Zalewska, kontrsprawozdawczyni ds. Prawa klimatycznego w PE i współinicjatorka opinii.

Kontrowersyjny zapis w projekcie Prawa klimatycznego autorstwa KE mówi o tym, że Komisja byłaby uprawniona do przyjmowania aktów delegowanych, dotyczących określenia "trajektorii na poziomie Unii w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej". Oznaczałoby to możliwość ustanowienia przez Komisję celów pośrednich dla UE po 2030 r.