Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw.

13 maja 2016 roku trafił on do Sejmu VIII kadencji i jako obywatelski  projekt ustawy, w stosunku do którego postępowanie ustawodawcze nie zostało zakończone w trakcie kadencji Sejmu, w której został wniesiony, jest rozpatrywany przez Sejm następnej kadencji.

Projekt omawiał w Sejmie poseł Władysław Kosiniak-Kamysz, nawiązując też do złożonego w tej kadencji Sejmu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, który dotyczy wprowadzenia emerytur dla rolników po ukończeniu 55 i 60 lat przy konieczności posiadania 30 letniego okresu podlegania ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu.

Więcej o tym projekcie: Rolnik na emeryturze po 30 latach pracy?

Jak mówił poseł Władysław Kosiniak-Kamysz, projekty uzupełniają się.

- Dzisiaj nie tylko wiek emerytalny, a może bardziej często właśnie staż pracy i odprowadzane składki mają ogromny wpływ na wartość późniejszego świadczenia emerytalnego – podkreślał poseł i dodał: - Słyszę, że pan prezydent Duda też planuje złożyć podobny projekt emerytury stażowej. To dobrze. To dobrze, że w tej kampanii będzie dyskusja o przyszłości.

Projekty złożone przez posłów w tej kadencji zawierają też ważny zapis: wykreślenie konieczności pozbycia się gospodarstwa przez rolnika przechodzącego na emeryturę.

- Te dwie nowe złożone ustawy są podzielone: to jest ustawa dotycząca ubezpieczonych w ZUS-ie i tych, którzy są ubezpieczeni w KRUS-ie. I tu proponujemy nie tylko możliwość przejścia na emeryturę po wprowadzeniu 30 lat składkowych, tak jak jest dzisiaj, tylko wracamy do tego wieku, który był, 55 i 60 lat, do 2018 r., ale usuwamy jedną przesłankę, czego potrzebę zgłaszali ubezpieczeni rolnicy, gospodarze na spotkaniach nie tylko w ostatniej kampanii parlamentarnej. Myślę, że wszystkim nam to zgłaszano. To przesłanka dotycząca przekazania lub pozbycia się gospodarstwa. Ta przesłanka była może i słuszna w latach 90., gdy była potrzebna, jeżeli chodzi o zastępowalność pokoleń na polskiej wsi, wymianę pokoleniową. Ale dzisiaj jest dramat, nie ma komu zapisać gospodarstwa, a i nie ma chęci, i Bogu dzięki, jego sprzedaży.  A więc trzeba dać im szansę, tak jak przedsiębiorcom, którzy mogą pobierać świadczenie emerytalne i prowadzić dalej działalność gospodarczą. Trzeba dać szansę ubezpieczonym w KRUS-ie na prowadzenie działalności rolniczej i pobieranie emerytury. A więc wykreślamy przesłankę pozbycia się gospodarstwa rolnego, zaprzestania gospodarowania, de facto w wielu wypadkach formalnego, bo zawsze ta pomoc w domu tradycyjnie jest udzielana.

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników 12 lutego 2020 skierowano do I czytania w komisjach - do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wyroki sądowe potwierdzały wcześniej, że rolnik może być właścicielem gospodarstwa i nie prowadzić działalności rolniczej.

Czytaj też: Rolnik – właściciel, ale i świadczeniobiorca KRUS

Dlaczego emerytowany rolnik nie może nadal zarabiać?