Powodem opóźnienia była konieczność odbioru tuczników  od rolników z całej wcześniej wyznaczonej strefy buforowej – tylko w jej granicach mają przysługiwać dopłaty rekompensujące zaniżone ceny skupu.

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi p.o. głównego lekarza weterynarii Krzysztof Jażdżewski podał granice stref, które zostały 18 marca zatwierdzone przez państwa członkowskie. - W tej chwili czekamy na publikację stosownego aktu prawnego – stwierdził. Jak wynika z późniejszych informacji ministra Sawickiego, już jutro powinny obowiązywać te nowe regulacje.

Krzysztof Jażdżewski tak omówił granice stref:

- Patrząc od północy strefa z największymi ograniczeniami – mówię w tej chwili o strefie z największymi ograniczeniami, czyli strefie będącej odpowiednikiem obecnej strefy – to w powiecie sejneńskim mamy dwie gminy: Giby i Sejny. Tutaj może dość interesująca byłaby również informacja, ile jest tam świń według danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Na dzień 11 marca w powiecie sejneńskim (tak, jak mówiłem, to są dwie gminy: Giby i Sejny) jest 19.052 świń. W powiecie augustowskim – gminy Lipsk i Płaska. Tam znajduje się 2380 sztuk świń. W powiecie sokólskim to nie jest cały powiat, tylko to są gminy: Dąbrowa Białostocka, Janów, Krynki, Kuźnica, Nowy Dwór, Sidra, Sokółka i Szudziałowo – czyli w powiecie sokólskim nieobjęte tą strefą z największymi ograniczeniami są gminy Suchowola i Korycin – te gminy są wyłączone – znajduje się w tej chwili 21 tys. świń. Następnie mamy powiat białostocki. W powiecie białostockim gminy: Czarna Białostocka, Gródek, Michałowo, Supraśl i Wasilków. Tutaj znajduje się 1406 sztuk świń. W zasadzie to wszystko. Podsumowując, powiem, że w tej nowej strefie, objętej największymi ograniczeniami – to są cały czas dane na 11 marca, zgodnie z rejestrem ARiMR – znajduje się 44.019 świń w 2204 gospodarstwach. To jest pierwsza kwestia.

Mniejsze ograniczenia będą w drugiej strefie:

- Dodatkowo Komisja uznała, że zmniejszenie tej strefy może nastąpić dopiero po stworzeniu takiej już prawdziwej strefy buforowej, w której oczywiście te ograniczenia będą znacznie mniejsze. Będzie się je stosowało w przypadku, kiedy będziemy mieli do czynienia z koniecznością wysyłki świń z tych obszarów. Tam będą musiały być wprowadzone świadectwa zdrowia, wydawane przez lekarzy weterynarii, no i oczywiście będzie musiał być stały nadzór kliniczny dokonywany w postaci tzw. przeglądów, czyli perlustracji minimum dwa razy do roku – zapowiedział Jażdżewski.

Strefa ta jest bardziej rozległa:

- Tutaj mamy powiat suwalski, czyli gmina Szypliszki, Suwałki, Raczki; w powiecie sejneńskim – gmina Puńsk i Krasnopol; w powiecie augustowskim mielibyśmy gminę Augustów, zarówno tą miejską, jak i szerszą, wiejską oraz gminy: Nowinka, Bargłów Kościelny i Sztabin. W powiecie sokólskim, tak jak już mówiłem, do strefy typowo buforowej weszłyby gminy Suchowola i Korycin. Również musieliśmy włączyć w strefę buforową powiat moniecki, w tym gminy: Goniądz, Jaświły, Mońki, Jasionówka, Knyszyn i Krypno. W powiecie białostockim: gminy Tykocin, Dobrzyniewo Duże, Choroszcz, Turośń Kościelna, Juchnowiec Kościelny, Zabłudów i Suraż. A w powiecie bielskim Wyszki, Bielsk Podlaski (obydwie gminy, miejska i wiejska) oraz Orla. Także mamy do czynienia ze strefą buforową w powiecie hajnowskim, czyli Narew, Narewka, Czyże, Hajnówka, Białowieża i Dubicze Cerkiewne. Tutaj, w tym obszarze, znajduje się około 190 tys. sztuk świń. Tak będą wyglądały strefy po opublikowaniu nowej decyzji Komisji.

Minister Marek Sawicki stwierdził, że szybka zmiana granic stref byłaby bezcelowa.

- Otóż przy wielkim pośpiechu można by to było zrobić natychmiast, tylko chcę Wysoką Komisję poinformować, że w związku ze zmianą strefy buforowej istnieje pilna potrzeba – i o to apelowałem do zakładów mięsnych – żeby w pierwszej kolejności wykupić trzodę z Lubelszczyzny i z woj. Mazowieckiego - powiedział. - Chodzi o to, żeby rolnicy, sprzedając trzodę, mogli uzyskać rekompensaty finansowe. A rekompensaty finansowe przysługują dla regionów buforowych. O ile jeszcze dwa dni temu bardzo zabiegałem w rozmowie z komisarzem, żeby to było natychmiast, to o tyle ze względu na finanse takiego pośpiechu już w tej chwili nie ma, dlatego że – jeszcze raz informuję – mięso i ze strefy zagrożonej, i ze strefy buforowej nie jest znakowane. Jest w pełni wartościowe. Nie ma żadnych ograniczeń, żeby zakłady je kupowały i przetwarzały. A więc przyspieszenie zmiany granic strefy z gospodarczego punktu widzenia i dla rolników, i dla zakładów w tej chwili nic nie zmienia. Natomiast z punktu widzenia rolników, to musimy odebrać wszystkie tuczniki od rolników z terenów, z których strefa buforowa jest zniesiona; wszystkie tuczniki, które mają w tej chwili do sprzedaży.