PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

I znowu mamy problem z melioracją pól

I znowu mamy problem z melioracją pól fot. FB ADAMA Polska

„Trochę” w ostatnim czasie popadało. Niestety, w wielu rejonach kraju rolnicy załamują ręce patrząc na zalane pola kukurydzy, ziemniaków czy wschodzącego rzepaku. I znów pojawia się pytanie – co jest nie tak z tą melioracją gruntów w naszym kraju?



Skutki październikowych, ulewnych deszczy dają się coraz bardziej rolnikom we znaki: niezebrane ziemniaki i kukurydza, zalane rzepaki, brak możliwości wykonania zabiegów w posianych zbożach lub co gorsza, brak możliwości zasiewów zbóż ozimych. Na polach, w wielu rejonach kraju po prostu stoi woda.

- Pojechałem dziś na swoje pole i to co zobaczyłem woła o pomstę do nieba. Cały rzepak stoi w wodzie. Kiedy ktoś się w końcu zajmie tą melioracją w naszym kraju? – zwrócił się do redakcji farmer.pl rolnik z okolic Radomia.

- Rowy melioracyjne są poniszczone lub wręcz zaorane, wstawiane są zastawki piętrzące, których nikt nie kontroluje albo po prostu są pozapychane, a nawet jak są drożne w jednym miejscu, bo ktoś o to dba – jak ja – to kilka pól dalej, ba nawet u najbliższego sąsiada - już nie. W efekcie woda nie ma gdzie spływać, bo coś tam blokuje po drodze, a tworząc zastoiska niszczy uprawy. Do kogo się zwrócić, że sąsiad nie dba o rowy u siebie, a na moje prośby, żeby się wziął za temat – po prostu wzrusza ramionami. Przecież przez niego nie tylko ja mam zalane pole, ale i kilku innych rolników. Od 30 lat nic się w melioracjach nie poprawiło, a spółki wodne – odpowiedzialne za stan rowów melioracyjnych tak naprawdę nie wykonują należycie swoich zadań, tylko markują że coś robią. Co te Wody Polskie robią dla nas rolników w tym temacie? – pyta redakcję rolnik.

- Rowy melioracyjne należą do właścicieli gruntów, często są nimi gminy, czy osoby prywatne, np. rolnicy. Zgodnie z obowiązującym prawem to do właściciela gruntu należy dbanie o stan rowów melioracyjnych. Jest to więc poza kompetencjami Wód Polskich – taką odpowiedź otrzymała redakcja z Zespołu Komunikacji Społecznej PGW Wody Polskie, na prośbę o kontakt z kimś, kto zajmuje się kwestią melioracji gruntów w skali kraju w tej instytucji.

Zgodnie prawem, właściciele i użytkownicy gruntów, na których znajdują się urządzenia melioracyjne są zobowiązani do:
- wykaszania roślinności ze skarp i dna rowu;
- wycinki drzew i krzewów ze skarp i dna rowów po uzyskaniu wcześniejszej zgody na ich wycięcie od wójta gminy;
- wybierania namułu z dna rowów, oraz usuwanie wszelkich zatamowań;
- naprawy uszkodzonych skarp i dna rowów;
- odmulanie studzienek drenarskich i ich naprawy;
- bieżącej naprawy wylotów drenarskich.

Niszczenie lub uszkadzanie urządzeń melioracyjnych jest wykroczeniem i podlega karze grzywny zgodnie z art. 155 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2019 r., poz. 821 z poźn. zm.).

Możliwość przeciwdziałania szkodliwym sąsiedzkim praktykom, których skutkiem jest zalewanie i podtapianie sąsiednich gruntów, wynika natomiast z art. 29 prawa wodnego. Zgodnie ze wskazanym przepisem, jeżeli spowodowane przez właściciela ziemi zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na działki sąsiednie, to wójt, burmistrz lub prezydent miasta może w drodze decyzji nakazać mu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.

Wszelkie działania sąsiada, których skutkiem jest kierowanie wody opadowej na teren innej działki, należy zatem zgłosić w miejscowym urzędzie gminy. Jeśli sąsiad zlekceważy decyzję wójta (burmistrza, prezydenta) nakazującą przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, możliwe jest jej przymusowe wykonanie, np. poprzez zastosowanie grzywny w celu przymuszenia.

Ale jest jeszcze jedna strona „tego medalu”:

- Po każdym zdarzeniu pogodowym (nawałnicy deszczu) mamy dokładnie tak samo powtarzający się scenariusz: wiele emocji, pretensji, wnioski aby kopać nowe rowy, przebudowywać na większe przepusty, likwidować usypane wały, wałki – ale jak jest wola ze strony urzędu wykonywać te prace to nikt nie godzi się na oddanie swojego gruntu. Wójt Gminy wiele razy deklarował, że da do dyspozycji sołtysa, czy grupy ludzi koparkę na 1-3 dni niech rozdysponują jej pracę aby nikt nie miał pretensji. Oczywiście gdy emocje opadną nikt o temacie nie chce nawet wspominać. Poprawę sytuacji może zmienić tylko jedno - musi się zmienić mentalność, postępowanie, myślenie właścicieli nieruchomości. Musimy sami wywiązywać się ze swoich obowiązków, a nie szukać winnych – to wpis Urzędu Gminy Igołomia-Wawrzeńczyce na FB z lipca tego roku, kiedy to też niektóre rejony kraju borykały się z nagłym problem nadmiaru wody opadowej.

- Pilnowanie, aby rowy melioracyjne były drożne, to jedno. Ważną sprawą jest też, aby ta woda zbierana w sytuacji nadmiaru z pól miała się gdzie gromadzić na okres suszy. Żeby nie spływała bezpośrednio do rzek i żebyśmy jej nie tracili bezpowrotnie. To nie funkcjonuje w naszym kraju – zaznacza w rozmowie z farmer.pl Stanisław Kacperczyk, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

W jego ocenie, potrzebny jest w Polsce cały, kompleksowy program racjonalnej gospodarki wodą – poczynając od sprawnego odprowadzania w sytuacji nadmiaru (sprawne melioracje) i gromadzenia (retencja) do wykorzystywania w sytuacji suszy, o co zresztą od lat PZPRZ postuluje.

Dziś są to działania raczej wyrywkowe, i co gorsza – o wiele lat spóźnione. Od lipca br. trwa nabór wniosków w ramach programu priorytetowego „Adaptacja do zmian klimatu oraz ograniczanie skutków zagrożeń środowiska” - finansowanie retencji na wsi. Kiedy rolnicy odczują wymierne korzyści z tego programu? Pewnie nieprędko niestety, choć problem jest tu i teraz.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (22)

  • xxx 2020-10-19 16:38:55
    rowy czyścić, a za zboże i żywiec nie ma kto płacić
  • Agronom 2020-10-17 10:31:47
    U mnie od killku lat najwieksza bolaczka sa bobry. Ciagle robia tamy i to coraz wiecej i coraz dalej i one sa przyczyna najwiekszych potopień.
  • Mariusz 2020-10-16 22:22:57
    Na obecną chwilę rowy melioracyjne nie mają właściciela, tak wynika z wypisu rejestru gruntów .To jest największy problemem bo nie ma do kogo się zwrócić
    • Rolnik 2020-10-17 08:57:20
      Rowy są własnością gminy.
  • dziadek janek 2020-10-16 17:33:27
    wielu użytkowników gruntów ornych zapomniało o podstawowym zabiegu agrotechnicznym: głęboszowaniu, które poprawia stosunki wodne w glebie ZBITEJ przez sprzęt rolniczy lub raz na kilka lat głębsza orka od standardowej by przerwać warstwę podpłużną ograniczającą wsiąkanie nadmiaru wody w głąb gleby
    • zaz 2020-10-16 19:09:55
      Dziadku janku nie u każdego jest gleba tak przepuszczalna jak u Ciebie. U mnie po głęboszu po żniwach woda stoi na wierzchu. I nie jest to jakieś zagłębienie terenu.
      • Jarek 2020-10-18 11:43:08
        Jeśli stoi woda na wierzchu ,a nie wsiąka to sam zastanów się dlaczego tak jest
    • Marian 2020-10-18 13:57:33
      Dziadek Janek ma rację. W naturalnych obniżeniach, nawet na przepuszczalnych podłożach, deszcze przez setki/tysiące lat osadzały spływając to, co najłatwiej było im przenieść-najdrobniejsze cząski gliny/iłu. Po jakimś czasie obszar taki stawał się zbiornikiem wody. Też miałem taki problem na swoim polu. Byle deszcz i woda stojąca wiele dni. Szpadlem zrobiliśmy odkrywkę profilu glebowego i wszystko stało się jasne-glejowa warstwa niebieskawej, śmierdzącej gliny. A pod nią drobny żwir. Trzeba było koparką porobić dziury w tej warstwie i od tej pory nie wiem, co to jest stagnująca woda, niszcząca uprawy.
    • Dariusz 2020-10-20 20:33:26
      Wjedź głęboszem gdy pole stanowi jeden z najniższych punktów terenu, na bank woda do chin popłynie.
  • rolnikt 2020-10-16 16:05:21
    - wycinki drzew i krzewów ze skarp i dna rowów po uzyskaniu wcześniejszej zgody na ich wycięcie od wójta gminy to dobry temat redakcja niech go rozwinie w gminie nikt nie wyda zgody na wycinkę bo rów państwowy przerabiałem temat tragedia
    • Rolnik 2020-10-17 08:52:50
      Dlaczego nie wyda? W mojej gminie nie ma z tym problemu. Rów jest własnością gminy. Składasz do gminy wniosek o zgodę na wycięcie drzew na rowie. Przyjeżdżają z gminy na oględziny, następnie to gmina występuje do starostwa powiatowego z wnioskiem o wydanie zezwolenia na wycinkę drzew (gmina jako właściciel nie może sama sobie wydać zezwolenia). Przyjeżdżają ze starostwa na oględziny, następnie wydają gminie zgodę na wycinkę. Gmina po uzyskaniu zezwolenia podpisuje z Tobą uzgodnienie w którym np. w zamian za pozyskanie drewna zobowiązujesz się utrzymać rów w należytym stanie technicznym. Sprawa trwa kilka miesięcy, ale nie ma najmniejszego problemu z uzyskaniem zgody na wycinkę drzew na rowie.
      • Już nie dożyję normalności 2020-10-17 17:37:21
        Po wyborach "samorząd" staje się arogancki bez krzty chęci pomocy mieszkańcom, nie wypełniają minimum np bezpieczeństwa obywateli, liczą się imprezy stołki i podwyżki. Bez względu na kolor wybieranych, istnieją powiązania jest dla obywatela czarna rozpacz. Co im po rowach, drogach Skarbu Państwa gdzie wyjeżdża się z nich bezpośrednio z błota po pachy na krajówkę. Leje drugi tydzień, opóźnienia w pracach - gleba tłusta pokryje krajówki dzięki niegospodarności nieskazitelnej władzy. Za chwilę policja będzie polować na rolników, którzy nie mają 10 m na ogarnięcie sprzętu. Przed wjazdem na krajówkę na dogach Skarbu Państwa bełt za kolana - świętokrzyskie, powiat opatów.
    • Marek 2020-10-17 16:14:38
      Zwróć się do Wód Polskich.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 37.30.49.12
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.