A szkoda – rolnicy szukają informacji o cenach usług doradców, i to nie tylko w kontekście planów nawożenia, ale także np. planów restrukturyzacji zadłużenia.

O ile istnienie odrębnych uregulowań i różnych cenników można było uzasadnić wtedy, gdy ODR-y podlegały pod władzę lokalnych samorządów, to po przejęciu doradztwa przez MRiRW wydawało się, że sytuacja ta będzie uporządkowana.

Zapytaliśmy w MRiRW: „dlaczego nie są dostępne cenniki usług oferowanych w ODR-ach? Można się z nimi zapoznać tylko w siedzibach ośrodków, dlaczego nie są publikowane na stronach internetowych ODR-ów? Czy MRiRW dysponuje wiedzą np. na temat średniego kosztu sporządzania biznesplanów czy planu azotanowego (albo od-do, w różnych ośrodkach)? Czy takie cenniki nie powinny być jedne dla całego kraju i dostępne dla wszystkich zainteresowanych, także chcących dopiero porównać ceny, aby wybrać najkorzystniejszą ofertę, a nie tylko przychodzących do ODR-u, aby skorzystać z usługi?”

Niestety ministerstwo przekazało tylko informację znaną od lat – cenniki zatwierdza minister, ale opracowuje dyrektor ośrodka doradztwa rolniczego i przedstawia do zaopiniowania radzie społecznej doradztwa rolniczego działającej przy danym ośrodku. Wszystko zgodnie z przepisami ustawy z dnia 22 października 2004 r. o jednostkach doradztwa rolniczego (Dz. U. z 2018 r. poz. 711, z późn. zm.) – a tam jest zapisane, że cenniki usług realizowanych odpłatnie przez jednostki doradztwa rolniczego  są podawane do wiadomości w siedzibie ośrodka.

Tylko tyle ma o tym do powiedzenia ministerstwo. A szkoda – wszak z faktu, że ustawa zobowiązuje do podawania do wiadomości cennika w siedzibie ośrodka nie wynika jeszcze, że zabrania podać go do wiadomości w sposób zwyczajowo przyjęty –  a takim jest od długiego już czasu strona internetowa, założona dla każdego z ośrodków właśnie po to, aby mogły informować o swojej działalności, w tym jej cenach.

O problemie pisaliśmy już rok temu:

Doradca z ODR wypełni e-wniosek odpłatnie

I nic nie wskazuje na to, aby miało się coś zmienić:

„Mając na uwadze zróżnicowanie rolnictwa, specyfikę poszczególnych województw (dotyczącą np. liczby gospodarstw rolnych, ich powierzchni, dominującego rodzaj upraw lub hodowli) jak i występujące pomiędzy województwami różnice cen towarów i usług, ustalenie jednolitych cen usług ośrodków nie jest uzasadnione, szczególnie w kontekście zasad gospodarki rynkowej. Należy zauważyć, że usługi doradcze świadczone są przez różne podmioty doradcze, a rolnik może dokonać wyboru podmiotu doradczego, z którego usługi chce skorzystać” – przekonuje ministerstwo.

Tylko jak „rolnik może dokonać wyboru podmiotu doradczego”, skoro nie zna ważnego kryterium tego wyboru, jakim jest cena oferowanych mu usług?

Dziwi takie podejście do tematu w czasach, kiedy każdy oferowany do sprzedaży przedmiot powinien mieć wypisaną cenę. Poza tym – każdy cennik ODR-ów zawiera dopisek, że ceny można negocjować i ostatecznie ustalać indywidualnie. Czy gdyby taki cennik był powszechnie dostępny, to przyniosłoby to ujmę ODR-om? Bo rolnikom na pewno ułatwiłoby życie.