Jak wywiązać się z obowiązku ubezpieczenia, jeśli siało się wiosną i ubezpieczało w kwietniu, a teraz okazuje się, że według ARiMR ubezpieczyło się już po powstaniu suszy, wg IUNG wskazywanej na tym terenie od kwietnia? Według agencji polisa została zawarta już po wystąpieniu szkody - pisałam w ubiegłym tygodniu.

Więcej: Na jakiej podstawie żąda się ubezpieczenia połowy areału przy udzielaniu pomocy suszowej?

Nasz czytelnik ucieszył się w piątek po opublikowaniu na stronie internetowej przez MRiRW komunikatu „Jasne zasady szacowania strat”.

- Ministerstwo opublikowało, co i jak – ucieszył się czytelnik w sobotę. - To co, teraz trzeba do komisji, by w protokole datę wystąpienia suszy zmienili na datę wystąpienia szkody i  zamiast 1.04- 11.06 napisali np. 15.05?

W poniedziałek, po wizycie w gminnej komisji, entuzjazm czytelnika osłabł:

- Dla agencji liczy się data na stronie 2 protokołu, a komisja rozkłada ręce – musi być ubezpieczenie przed datą wystąpienia szkody, kierownik komisji dzwonił do wojewody, sam nie wie co robić. Protokoły są już podpisane. Wojewodowie wskazywali, żeby pisać początek wystąpienia suszy jako dzień szkody. Szkoda nie może być wcześniej niż data posiania. Trzeba, żeby ministerstwo wydało komunikat, jak postępować.

Tylko zmiana daty w protokole może pomóc – uważa czytelnik. Wojewodowie powinni zatwierdzić poprawione protokoły. Komisje wpisywały datę suszy zgodną z informacją IUNG, trzeba to zmienić w protokole.

- Komisja określa datę wystąpienia szkody, a nie suszy, na str. 2 protokołu – wskazuje czytelnik. – Wojewoda tłumaczy się, że postępuje zgodnie z wytycznymi ministerstwa. Zadzwoniłem do MRiRW, a tam mówią, że to bzdura, że nigdy ministerstwo nie nakazywało wpisywania daty suszy. U mnie data jest datą raportu suszy z IUNG. Komisja powinna poprawić datę wystąpienia suszy na datę wystąpienia szkody – i wojewoda powinien to podpisać. A słyszę: dlaczego ja mam to zmieniać?

To rolnik z lubelskiego. Podobne problemy z tym związane wskazuje dziś czytelnik z wielkopolskiego.

- Dla agencji liczy się data wystąpienia szkody – mówi czytelnik. – Mam napisane: kwiecień-lipiec. Sąsiednia gmina ma wpisany lipiec – i oni dostaną pełną pomoc. Dzwoniłem dziś do wojewody do człowieka, który się tym zajmuje. Powiedział, że 80 proc. rolników nie dostanie większej pomocy i nawet kredytu, bo nie wykaże się ubezpieczeniem. U nas w końcu marca ziemia była jeszcze zmarznięta. Przecież gołej ziemi ubezpieczyć nie mogłem.

Czy ktoś przyjrzy się tym problemom? Czy będą poprawione protokoły? Czy otrzymanie pomocy po suszy będzie realne?