- Od 1 września resort funkcjonuje w nowym systemie zarządzania (połączenie ANR i ARR w KOWR - PAP). Po pół roku przyjechałem sprawdzić, jak to działa w Koszalinie, spotkać się z administracją, rolnikami i zwizytować majątek oddziału terenowego - powiedział w piątek na konferencji prasowej w OT KOWR w Koszalinie minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Minister podkreślił, że "KOWR ma być instytucją rozwojową, która ma prowadzić politykę rozwojową na obszarach wiejskich". To w kompetencjach tej instytucji jest nadzór nad ok. 70 spółkami, obrót ziemią (wydzierżawianie), w jego gestii są analizy rynkowe i interwencja rynkowa, na razie krajowa. "Bardzo ważnym zadaniem jest promocja gospodarcza, która przede wszystkim realizowana jest poprzez promocję polskiej żywności" - mówił minister Jurgiel, wskazując, że to właśnie KOWR-y miałyby być tymi inicjatorami gospodarczymi.

Minister poinformował, że chce wzmocnić rozwój przetwórstwa. - To KOWR mam być inicjatorem uruchamiania małych zakładów przetwórczych w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne. Koszaliński oddział właśnie w tym celu jest bardzo potrzebny, by przetwórstwo rolno-spożywcze w tym regionie się rozwijało. Tu jest duża produkcja rolna i zwierzęca. A my chcemy zwiększyć udział w rynku producentów krajowych - zapewnił Jurgiel.

Minister poinformował o przygotowywanym w resorcie "Pakcie dla obszarów wiejskich". Przypomniał, że "Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju" została przyjęta w lutym 2017 r., teraz są na ukończeniu strategie sektorowe. - Jest ich dziewięć, a Pakt będzie realizowany przez cały rząd - podkreślił.

Zapewnił, że mimo doniesień w niektórych mediach, resort nie zamierza "reaktywować pegeerów".

- Chcemy te miejsca zinwentaryzować, KOWR już ją prowadzi. I wprowadzać programy pomocowe w zależności od prowadzonej na danym terenie działalności. Takim miejscem jest też wizytowany dziś przeze mnie ośrodek w Białym Borze. W ciągu dwóch miesięcy postaram się podjąć decyzję dotyczącą formy prawnej, w jakiej miałby funkcjonować. Ta forma prawna jest potrzebna, bo Biały Bór musi żyć, musi służyć mieszkańcom. Tam są warunki do stworzenia czegoś bardzo dobrego. W tym kierunku będę działać, by przywrócić świetność tego ośrodka. Pieniądze się znajdą - powiedział minister.