Podkomisja pracowała nad dwoma projektami ustaw: rządowym i poselskim. Podkomisja obradowała od 27 października 2010 r. do 30 czerwca br. Zapisy poselskiego projektu zostały za zgodą posłów włączone do projektu rządowego - poinformował na posiedzeniu sejmowej komisji poseł sprawozdawca Adam Krupa (PO).

Jak powiedział, dwie najważniejsze zmiany w stosunku do projektu rządowego zaproponowane przez podkomisję to: wprowadzenie pomocy finansowej dla byłych pracowników PGR-ów i ich rodzin oraz pozostawienie w przyszłości dzierżawy jako formy gospodarowania państwową ziemią. Jak zaznaczył Krupa, na zapisy dotyczące dzierżaw zgodziło się Ministerstwo Rolnictwa. Wcześniej rząd chciał całkowicie zrezygnować z dzierżawy i sprzedać ziemię rolnikom.

Zaproponowane przez SLD przepisy dotyczące finansowego wsparcia dla rodzin popegeerowskich wzbudziły wiele kontrowersji. Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke poinformował, że rząd jest przeciwny takim zapisom. Przypomniał, że w 2004 r. zostały one wykreślone z ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Byłoby to nowe zadanie dla Agencji Nieruchomości Rolnych - podkreślił. Jego zdaniem, pomocą socjalną powinni zajmować się ośrodki pomocy, a nie Agencja. Ocenił, że wydatki z tego tytułu wyniosłyby 100-110 mln zł rocznie.

- Jest to jedyna grupa, która nie skorzystała z prywatyzacji swoich zakładów, inne grupy miały udział w prywatyzacji majątku - przekonywał Romuald Ajchler (SLD). Przypomniał, że wcześniej Agencja pomagała tej grupie w formie stypendiów dla młodzieży, wysyłając dzieci na kolonie czy organizując pomoc medyczną.

Wyjaśnił, że taka pomoc została zlikwidowana, ponieważ wówczas ANR nie miała dochodów ze sprzedaży ziemi. Dodał, że obecnie sytuacja jest zupełnie inna, Agencja ma w tym roku wpłacić do budżetu ok. 2,5 mld zł, może więc część środków wydzielić na pomoc dla popegeerowskich rodzin. Jego zdaniem, pomoc społeczna nie zapewnia dostatecznego wsparcia dla tej grupy ludzi. Większość posłów z komisji poparła poprawki zakładające wsparcie dla rodzin popegeerowskich.

Rządowy projekt ustawy zakładał, że dzierżawcy będą mogli kupić do 500 ha dzierżawionej ziemi, ale pod warunkiem przekazania do skarbu państwa 30 proc. użytkowanej ziemi. Ten zapis także wzbudził wiele kontrowersji. Posłowie PiS zgłosili poprawkę, która obejmuje tzw. wyłączenia historyczne, czyli przypadki, gdy w trakcie trwania umowy dzierżawca zwrócił już do zasobów SP część dzierżawionych gruntów. Zdaniem PiS te zwrócone grunty powinny być zaliczone do puli 30 proc. Poprawka ta została zaakceptowana.

Jak wyjaśnił obecny na posiedzeniu komisji prezes ANR Tomasz Nawrocki, poprzez takie wyłączenia gruntów z dzierżaw można pozyskać ok. 160 tys. hektarów. Ziemia ta ma być przeznaczona na sprzedaż dla rolników indywidualnych na powiększenie rodzinnych gospodarstw rolnych.

Ponadto posłowie zaakceptowali poprawkę zgłoszoną przez Józefa Klima (PO), która umożliwia ANR sprzedaż części dzierżawionej ziemi w czasie trwania umowy. Nawrocki wyjaśnił, że głównie dotyczy to takich przypadków, gdy do nieruchomości zgłasza roszczenia były właściciel, który w takiej sytuacji ma do niej prawo pierwokupu.

Komisja nie zakończyła w czwartek rozpatrywania sprawozdania podkomisji. Będzie je kontynuować w piątek.

- Obrady komisji były burzliwe, to świadczy o tym, że wszyscy są zaangażowani (...), jutro będziemy pracować. Nie wiem, co może wyniknąć, jeżeli jutro nie zdążymy rozpatrzyć projektu, chyba będziemy musieli to robić nadal w okresie wakacyjnym - skomentował po posiedzeniu przewodniczący komisji Leszek Korzeniowski (PO).Jego zdaniem, trudno jest przewidzieć, jaki ostatecznie kształt przyjmie ustawa.

W opinii części posłów wątpliwe jest, czy uda się w tej kadencji Sejmu uchwalić nowelizację ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Jest to sztandarowy projekt PSL, który resort rolnictwa przygotowywał przez ponad dwa lata.