W uchwalonej przez Sejm noweli do wprowadzenia takiego zakazu konieczne były dodatkowe przesłanki.

Chodzi o uchwaloną przez Sejm 27 listopada tego roku nowelizację ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw.

Uchwalona przez sejm nowela zakłada, że w przypadku samorządów będzie możliwe wprowadzenie ograniczenia w ruchu dla pojazdów ciężkich po spełnieniu jednocześnie dwóch ustawowo określonych warunków. Chodzi o sytuację, gdy stan techniczny drogi uniemożliwia poruszanie się po niej takich pojazdów, a drugi warunek - gdy droga przebiega w pobliżu obszarów lub obiektów, na których ruch pojazdów ciężkich może wywierać szczególnie negatywny wpływ. Chodzi np. o tereny chronione przyrodniczo bądź usytuowane w sąsiedztwie budynków mieszkalnych, przedszkoli, uzdrowisk bądź obszarów górniczych.

Podczas wtorkowego posiedzenia senackiej komisji infrastruktury zaproponowano też poprawki o charakterze legislacyjnym i doprecyzowującym.

Uchwalona przez Sejm pod koniec listopada ustawa umożliwia ruch ciężarówek o dopuszczalnym nacisku do 11,5 tony na oś napędową po drogach publicznych bez zezwolenia. Nowelizacja ustawy stanowi wdrożenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z marca 2019 roku, w którym trybunał orzekł, że obowiązujący w Polsce system udzielania zezwoleń należy uznać za sprzeczny z przepisami unijnymi.

Od wydania wyroku przez TSUE pojazdy o dopuszczalnym nacisku osi napędowej do 11,5 tony mogą swobodnie poruszać się po wszystkich drogach publicznych w Polsce bez jakichkolwiek ograniczeń.

Dzięki nowelizacji samorządy będą mogły wprowadzać ograniczenia w ruchu pojazdów o nacisku na oś napędową do 11,5 tony, a straże miejskie i gminne będą mogły kontrolować, czy przepisy nie są łamane.

Nowela zakłada bowiem, że ruch pojazdów ciężkich, np. ciężarówek czy tirów, będzie mógł być ograniczony przez zarządcę drogi (za pośrednictwem znaków drogowych) lub samorządy (uchwała rady gminy/miasta).

Zgodnie z nowelizacją, jedynym ustawowo określonym wyjątkiem będą drogi gruntowe. Po tych drogach możliwy będzie ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 8 ton, ponieważ nie spełniają one odpowiednich wymogów nośności.

Nowelizacja stanowi ponadto, że zakazu ruchu nie będzie można wprowadzać na: drogach publicznych (lub ich odcinkach) w transeuropejskiej sieci drogowej; drogach krajowych (lub ich odcinkach), z wyjątkiem dróg krajowych zarządzanych przez prezydentów miast na prawach powiatu; drogach publicznych (lub ich odcinkach), które zostały wybudowane lub przebudowane z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej (zakazu nie będzie można stosować przez 5 lat od dnia oddania drogi lub jej odcinka do użytkowania).

W nowelizacji znalazły się również przepisy, które będą skutkować odzyskaniem zapłaconych opłat i kar (przed wyrokiem TSUE) i umorzeniem postępowań w sprawie zezwoleń lub kar za brak takiego zezwolenia (w zakresie niezgodnym z wyrokiem TSUE).

Przewoźnicy, którzy zapłacili opłatę i karę administracyjną za brak zezwolenia jeszcze przed wyrokiem TSUE (za przekroczenie osi nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t) - będą mieli miesiąc na złożenie odpowiedniego wniosku (od dnia wejścia znowelizowanej ustawy w życie), i tym samym szansę na odzyskanie pieniędzy.

Nowe przepisy przewidują ponadto kary pieniężne za naruszenia przepisów dotyczących zakazu ruchu pojazdów ciężkich. Wysokość kary będzie zależała od procentu przekroczenia nacisku osi - im wyższy procent przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi napędowej na danej drodze, tym wyższa kara pieniężna.