Niemiecki parlament zgodził się na legalizację rynku marihuany. Zgodnie z przygotowanymi regulacjami osoby dorosłe będą mogły kupować marihuanę w licencjonowanych sklepach. Po 4 latach rząd oceni, czy decyzja ta była słuszna.

Jeszcze dalej w legalizacji marihuany zmierzają inne europejskie kraje. Luksemburg i Włochy zamierzają zezwolić na hodowlę konopi w domach na własny użytek. Rząd Luksemburga przestanie też ścigać obywateli za posiadanie małych ilości suszu konopnego, ale nie w miejscach publicznych. W większości krajów Europy jest to traktowane jak przestępstwo. Według projektu włoska ustawa zezwolić ma na posiadanie 4 krzaków konopi.
Czy podobny scenariusz możliwy jest w Polsce? – zastanawia się Centrum Medycyny Konopnej.

- Uregulowanie sprzedaży konopi w Niemczech to rozsądny krok. Ucierpi na tym czarny rynek, a zyska Skarb Państwa. Konopie indyjskie na szczęście już coraz rzadziej kojarzone są jedynie z substancją narkotyczną. Z powodzeniem wykorzystuje się je także w medycynie i pomagają one osobom np. w trakcie rehabilitacji – mówi Konrad Gładkowski, prezes Centrum Medycyny Konopnej – placówki świadczącej usługi medyczne w oparciu o terapie marihuaną medyczną.

Póki co, od 2017r. legalna w Polsce jest jedynie terapia marihuaną i obrót na cele lecznicze. Problem w tym, że apteki mogą sprzedawać marihuanę medyczną, ale trzeba ją importować, bo obowiązuje u nas zakaz jej uprawy. W efekcie cena leczniczej marihuany nie jest przystępna i często występują jej braki w aptekach, a zalecane pacjentom terapie nie są tanie. Na legalizacji upraw i kontrolowanego obrotu zyskaliby z pewnością rolnicy-plantatorzy. Obecnie w Polsce prężnie rozwija się już uprawa konopi włóknistych, oraz ich przetwórstwo. Pewnym zwiastunem zmian w tym zakresie może być poselski projekt dotyczący marihuany medycznej, który wpłynął do Sejmu w sierpniu br. Projekt regulacji zakłada, że konopie indyjskie na cele medyczne mogłyby na początek uprawiać polskie instytuty badawcze.

Za legalizacją marihuany przemawiają względy gospodarcze. Rynek konopi niesie ze sobą ogromny potencjał inwestycyjny – uważają eksperci. W 2020 roku jego globalna wartość wyniosła blisko 23 mld dolarów. Warto bowiem zauważyć, że konopie znajdują szerokie zastosowanie w lecznictwie, w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym i w budownictwie. Według danych z 2018r. w Polsce rocznie przepala się 500 ton marihuany. Zakładając jej średnią cenę na poziomie 50 zł i akcyzę jak na tytoń, do budżetu państwa trafiłyby 4 mld zł. A doliczając podatek VAT – kolejne ponad 5 mld zł – obliczył niegdyś portal Money.pl.

Legalizacja konopi i możliwość ich hodowli w kraju to też nowe miejsca pracy dla obywateli. Dla przykładu w USA, gdzie zalegalizowano marihuanę w kilku stanach, w przemyśle konopnym pracuje około ćwierć miliona osób. Gdyby legalizacja dotyczyła całego kraju, szacuje się, że zatrudnienie w branży znalazłoby milion osób.

Zwolennicy legalizacji podnoszą też argument, iż marihuana jest mniej uzależniająca od alkoholu. Z badania Kantar przeprowadzonego w 2020 roku wynika, że ponad 60 proc. Polek i Polaków jest za zniesieniem odpowiedzialności karnej za posiadanie niewielkiej ilości marihuany.