W związku z powyższym, Jarosław Sachajko zwrócił się do Henryka Kowalczyka, ministra rolnictwa z interpelacją poselską w sprawie konkurencji Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa z rolnikami indywidualnymi o ziemię.

Przypomniał, że przyjęta w 2016 roku ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (która zmieniła też przepisy z 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego), wprowadziła ograniczenia w zakresie obrotu gruntami rolnymi, kierując się zasadą, że ziemia rolna powinna służyć przede wszystkim produkcji rolnej prowadzonej przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach. Główną ideą wyrażoną w ustawie było to, aby preferowane było nabywanie nieruchomości rolnych przez rolników indywidualnych, prowadzących gospodarstwa rodzinne, które zgodnie z art. 23 Konstytucji RP są podstawą ustroju rolnego.

- Celem tej ustawy nie było powiększanie za wszelką cenę ZWRSP, ale umożliwienie rolnikom powiększania swoich gospodarstw oraz zahamowanie spekulacyjnego obrotu gruntami rolnymi. W związku z tym niezrozumiałe wydają się działania Lubelskiego Oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który wykorzystując prawo pierwokupu działek o wielkości nieprzekraczającej 1,5-2,5 ha, które oferowane są po cenach rynkowych, a których zakup nie wydaje się uzasadniony z punktu widzenia interesów KOWR, uniemożliwia rolnikom, w tym także młodym rolnikom, powiększenie swojego gospodarstwa i rozwój swojej działalności – napisał poseł Sachajko w interpelacji.

Rolnik indywidualny uprzywilejowany, ale nie w każdej sytuacji

W odpowiedzi wiceminister Rafał Romanowski zaznaczył, że Ustawa z 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego wyposażyła KOWR w instrumenty umożliwiające realne oddziaływanie na rynku nieruchomości rolnych, w tym m.in. dotyczące możliwości korzystania w określonych sytuacjach z uprawnień w zakresie przysługującego prawa pierwokupu nieruchomości rolnych.

Jednocześnie przyznał, że przepisy przyznają rolnikom indywidualnym swego rodzaju pozycję uprzywilejowaną w stosunku do innych podmiotów zainteresowanych nabyciem tych nieruchomości, ale....

- Nie oznacza to jednak, że rolnik indywidualny może na terenie całego kraju nabywać kolejne nieruchomości rolne bez żadnych obwarowań prawnych – zaznacza wiceminister Romanowski.

Jak podkreśla, nadane przez ustawodawcę KOWR uprawnienia w zakresie prawa pierwokupu oraz prawa nabycia - w sytuacji, gdy nabywcą nieruchomości jest rolnik indywidualny - zostały ograniczone do ściśle określonych przypadków.

Prawo pierwokupu przysługuje KOWR wówczas, gdy kupowana przez rolnika indywidualnego nieruchomość rolna nie jest położona w gminie, w której mieszka (lub nie jest położona w gminie graniczącej), a także gdy w wyniku nabycia nieruchomości nie następuje powiększenie gospodarstwa rodzinnego.

- Zatem w myśl ww. przepisów rolnik indywidualny, w celu powiększenia prowadzonego przez siebie gospodarstwa rodzinnego, może swobodnie nabywać nieruchomości rolne w gminie, w której zamieszkuje oraz gminach z nią graniczących - o ile nie przekroczy ustawowego limitu powierzchniowego określonego dla gospodarstwa rodzinnego (tj. maksymalnie do 300 ha użytków rolnych). Jeżeli natomiast rolnik indywidualny kupowałby nieruchomości rolne w oddalonych od swojego miejsca zamieszkania gminach, wówczas, co do zasady, KOWR przysługiwać będzie prawo pierwokupu tych nieruchomości rolnych - podkreśla Romanowski.

Jak zapewnia, w takich sytuacjach KOWR analizuje m.in., czy na terenie, na którym położona jest sprzedawana nieruchomość rolna, występuje popyt na grunty rolne wśród miejscowych rolników indywidualnych, a także czy w ZWRSP znajdują się tam "wolne" grunty. I tylko w uzasadnionych przypadkach KOWR, działając na rzecz Skarbu Państwa, wykonuje przysługujące prawo pierwokupu, nabywając tym samym daną nieruchomość rolną do ZWRSP.

- Należy przy tym zauważyć, że nabywane przez KOWR nieruchomości rolne w pierwszej kolejności przeznaczane są na powiększenie gospodarstw rodzinnych przez miejscowych rolników indywidualnych – dodaje.

KOWR jest obiektywny

Zdaniem Rafała Romanowskiego, KOWR jako instytucja państwowa działa na podstawie i w granicach prawa, przy zachowaniu zasad bezstronności oraz obiektywizmu.

- Nie można zatem podzielić stwierdzenia pana posła jakoby KOWR konkurował z rolnikami indywidualnymi o ziemię. Należy bowiem wskazać, że decyzje w zakresie skorzystania bądź rezygnacji z przysługującego KOWR prawa pierwokupu w stosunku do konkretnej nieruchomości rolnej podejmowane są przez KOWR każdorazowo po dokonaniu analizy sprawy, mając na uwadze m.in. występujący na tym terenie popyt miejscowych rolników indywidualnych na grunty rolne oraz nieznaczną ilość takich gruntów w ZWRSP, a także z uwzględnieniem odległości od siedziby gospodarstwa do nabywanej nieruchomości, którą można byłoby przeznaczyć na zaspokojenie tego popytu – zaznacza w odpowiedzi na interpelację wiceszef resortu rolnictwa.

Rafał Romanowski poinformował, że od 1 stycznia 2020 r. do 30 czerwca 2022 r. KOWR złożył 361 oświadczeń o skorzystaniu z prawa pierwokupu w odniesieniu do nieruchomości rolnych o łącznej powierzchni 4,4 tys. ha, przy czym do Ośrodka w tym samym okresie wpłynęło blisko 89 tys. aktów notarialnych (umów warunkowych) dotyczących transakcji na ponad 86 tys. ha.

Wszystkie oświadczenia o skorzystaniu przez KOWR z prawa pierwokupu nieruchomości rolnych publikowane są w Biuletynie Informacji Publicznej KOWR na stronie internetowej www.bip.kowr.gov.pl, w zakładce „Oświadczenia woli (UKUR)”. KOWR nie zbiera informacji dotyczących średnich cen nieruchomości rolnych.

Gdzie są wolne działki?

Według stanu na 31 maja 2022 r. w ZWRSP znajdowało się 1 347 534 ha ziemi. Stan zagospodarowania gruntów ZWRSP wynosi 1 189 310 ha, tj. 88% gruntów pozostających w ZWRSP. Z tej powierzchni 1 079 903 ha jest w dzierżawie, a pozostała powierzchnia w innych formach zagospodarowania, głównie w użytkowaniu wieczystym i trwałym zarządzie.

W opisywanym czasie w ZWRSP znajdowało się 158 223 ha gruntów do rozdysponowania. Ale, że szczegółowe rozbicie gruntów do rozdysponowania na grupy obszarowe sporządzane jest kwartalnie, po 30 dniach od zakończenia kwartału sprawozdawczego - aktualna informacja na ten temat obejmuje dane na 31 marca 2022 r. Wynika z niej, że do rozdysponowania było wówczas 377 883 działek obejmujących powierzchnię 174 839 ha.

Jak informuje Rafał Romanowski, znaczna część gruntów do rozdysponowania charakteryzuje się dużym rozdrobnieniem (377,9 tys. działek) oraz innymi niekorzystnymi cechami (np. nieuregulowanymi stosunkami wodnymi, zakamienieniem, położeniem na skarpach, urwiskach i pomiędzy wałami przeciwpowodziowymi). Średnia powierzchnia działki nierozdysponowanej wynosi 0,46 ha. Powierzchnia ta waha się od 0,2 ha w południowo-wschodniej i centralnej Polsce do 0,9 ha w części północnej, południowej i zachodniej. Tak duża liczba nieruchomości wymaga poniesienia znacznych nakładów pracy (w tym uregulowania stanu geodezyjno-prawnego), aby w przyszłości dokonać ich rozdysponowania. Grunty pozostające do rozdysponowania położone są na terenie 26 241 obrębów. Największe rozproszenie działek występuje w województwach mazowieckim, lubelskim oraz wielkopolskim.