„Informacja Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Aktywów Państwowych Pana Jacka Sasina oraz Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Pana Henryka Kowalczyka w sprawie utworzenia Krajowej Grupy Spożywczej” – była jedynym punktem w programie wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa.

Będą kolejne silne podmioty

Jak powiedział wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski, kapitał własny Krajowej Grupy Spożywczej wynosi 1,3 mld zł, a cały holding zatrudnia obecnie 5 tysięcy osób. W opinii ministra to silny podmiot, który może wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe Polski.

Romanowski zaznaczył również, że koszty funkcjonowania spółek w ramach KGS nie przewyższają sumy kosztów ich samodzielnego utrzymania. Grupa ma być wzmacniana o kolejne silne podmioty. W założeniach przejmować ma z rynku spółki z branży przetwórczej – i to zarówno przetwórnie owocowo-warzywne, jak i ubojnie i zakłady mięsne. Grupa ma bowiem m.in. zapewnić państwu konieczne rezerwy, co w obliczu trwającej wojny na Ukrainie, jest bardzo istotnym zadaniem.

Krajowa Grupa Spożywcza: niższe koszty, wyższe przychody

KGS powołana została do działania 25 kwietnia br. i powstała na bazie Krajowej Spółki Cukrowej. Oprócz niej do holdingu weszły m.in. Elewarr, Kombinat Rolny Kietrz, Danko, Małopolska Hodowla Ziemniaka, Pomorsko-Mazurska Hodowla Buraka Cukrowego i Kutnowska Hodowla Buraka Cukrowego.

Jak wyjaśniał wiceminister aktywów państwowych Andrzej Śliwka, działalność holdingu będzie opierała się na wewnętrznym obiegu produktów oraz efekcie skali. Wiceminister stwierdził, że KGS może osiągnąć przychody na poziomie 3,5 mld zł, a to o 1/3 więcej, niż generowały samodzielnie tworzące ją spółki.

Jednym z zadań państwowego holdingu ma być również przeciwdziałanie zmowom cenowym na rynku. Jak zapewniał Rafał Romanowski, Krajowa Grupa Spożywcza została utworzona w interesie rolników.