11. sierpnia 2022 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie stawek opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną. Już nazajutrz Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henryka Kowalczyka, wnosząc stanowczy sprzeciw "wobec wprowadzenia ogromnego wzrostu stawek z pominięciem negatywnej opinii samorządu rolniczego".

"Jak wskazują rolnicy drastyczna podwyżka opłaty za wydanie świadectwa zdrowia dla świń w trudnej sytuacji sektora produkcji trzody chlewnej w Polsce doprowadzi do likwidacji stad świń. Szczególnie ucierpią producenci, którzy posiadają lochy i będą wymieniać je w stadzie. Kwota za wystawienie świadectwa dla jednej sztuki przekracza 10% wartości z jej sprzedaży. Wprowadzone stawki opłat uderzą przede wszystkim w małych producentów, którzy chcą sprzedać czy przemieścić jedną lub tylko kilka sztuk i zmuszeni są do zapłacenia kwoty 112,80 za wykonanie badania." - czytamy w stanowisku izb rolniczych.

Jak zauważa KRIR, wprowadzone bez uwzględnienia głosu rolników przepisy przeczą deklarowanej przez rząd polityce wspierania małych gospodarstw z produkcją zwierzęcą, oraz uniemożliwią rozwój małego przetwórstwa w ramach RHD i MOL, bo znacznie zwiększą koszty takiej działalności. Ustalenie stawki 246 zł za badanie na obecność włośni poza rzeźnią, stanie się - w opinii KRIR - przysłowiowym gwoździem do trumny dla hodowli w Polsce.

Samorząd rolniczy zwrócił się do wicepremiera H. Kowalczyka o "dostosowanie stawek opłat do realnych możliwości rolników". Wcześniej KRIR kilkakrotnie zgłaszał uwagi do projektu ministerialnego rozporządzenia dotyczącego opłat i wynagrodzeń dla Inspekcji Weterynaryjnej. Za każdym razem zwracał uwagę, że obrana przez rząd droga "wzmacniania" inspekcji pociągać będzie za sobą uszczuplanie dochodów gospodarstw hodowlanych, które i tak borykają się ze spadkiem opłacalności i gwałtownym wzrostem kosztów produkcji. Jak zauważał w swoich opiniach KRIR, podwyżki opłat oznaczają powiększenie wpływów do budżetu o kwotę 150 mln zł, ale będą to pieniądze wyciągane z kieszeni rolników.