Kilka dni temu na portalu farmer.pl opublikowaliśmy informację, że Dolnośląska Izba Rolnicza przekazała ministrowi rolnictwa krytyczne uwagi dotyczące kwestii zmian w systemie płatności z PROW. Uwagi te dotyczyły w szczególności kwestii dopłat do zadrzewień śródpolnych i międzyplonów ścierniskowych. W ocenie DIR, dopłaty do zadrzewień śródpolnych są dla spekulantów, a dopłaty do międzyplonów ścierniskowych to praktyka, która wręcz szkodzi rolnikom.

W tym drugim przypadku - zdaniem dolnośląskiego samorządu rolniczego - wielu rolników czeka do 1 czy 15 października, żeby szybko rzeczone międzyplony zaorać.

- Międzyplony blokują terminowy siew zbóż, narażając rolnika na straty w plonie. O ile poplony ozime mają jeszcze jakiś sens, to wysiew ich w terminie do 20 sierpnia i utrzymywanie przez 8 tygodni to fikcja, która w żaden sposób nie wpływa na polepszenie warsztatu pracy rolnika, a bardzo często przyczynia się do pogorszenia tego warsztatu – negatywny wpływ na bilans wodny w ziemi. Wysiew międzyplonów ścierniskowych zawsze wiąże się z uszczupleniem zasobów wody dostępnej w glebie jak i zawartych w niej składników pokarmowych, co rodzi dyskusję, czy powyższe są tak naprawdę potrzebne – podkreślił w wystąpieniu do ministra rolnictwa prezes DIR Ryszard Borys.

Szukasz materiału siewnego? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

Okazuje się jednak, że nie wszyscy członkowie dolnośląskiego samorządu rolniczego podzielają zdanie jego ścisłego kierownictwa.

Swoją opinię na ten temat wysłał do redakcji farmer.pl Wiesław Skop, rolnik i Przewodniczący Rady Powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej Powiatu Złotoryjskiego. 

- Od wielu lat uprawiam międzyplony ścierniskowe. Uważam, że ja i środowisko czerpią z tego typu działania bardzo dużo istotnych korzyści - napisał do redakcji Pan Wiesław.

W jego ocenie międzyplony to ochrona gleby przed erozją wodną i wietrzną, a także wzrost masy organicznej (próchnicy) w glebie, a to z kolei zwiększa pojemność chłonną gleby w wodę. - Jako ciekawostkę podam, że 1kg próchnicy może zmagazynować 5l wody. Rośliny uprawne nie odczuwają niedoboru wody w czasie suszy, ale i w czasie długotrwałych opadów deszczu, nie duszą się z powodu braku powietrza w glebie - zaznacza Wiesław Skop.

Chcesz sfinansować nieruchomość rolną? Nie czekaj, sprawdź jak!

Zdaniem Pana Wiesława, uprawa poplonów przyczynia się również do pochłaniania i wiązania CO2 w glebie, ale nie tylko: - Odpowiednio dobrana mieszanka roślin poplonowych pochłania i wiąże w glebie azot atmosferyczny. Przerywa łańcuch chorób, w tak często stosowanych uprawach monokulturowych czy płodozmianach uproszczonych. A całość połączona z prawidłowym płodozmianem przyczynia się w znaczącej mierze do zmniejszenia czy też tylko do uzupełnienia w zależności od zbilansowania bardzo drogich nawozów mineralnych (sztucznych) i ma bardzo duży wpływ na zdrowotność i kondycję roślin uprawnych, a co za tym idzie również zdrowia konsumentów - napisał do redakcji farmer.pl rolnik z powiatu złotoryjskiego.

- Jako rolnik, a zarazem konsument, z wielkim zaniepokojeniem patrzę na olbrzymie ilości stosowanych nawozów i środków ochrony roślin w rolnictwie w niektórych krajach UE. Ilość substancji czynnych zastosowanych do ochrony roślin dochodzi w sezonie wegetacyjnym do 90000 gramów na 1 ha! Uważam, że każdy rolnik produkujący żywność na sprzedaż (rynek) powinien mieć na uwadze to przesłanie Hipokratesa: "Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" - zaznaczył w piśmie do redakcji Wiesław Skop.