Jedną z najważniejszych okoliczności minionego roku była z pewnością decyzja o zmianie w kierownictwie resortu rolnictwa. Nie cieszącego się wśród rolników zbytnią sympatią Grzegorza Pudę zastąpił na stanowisku – powracający zresztą po 14 latach - Henryk Kowalczyk, który dodatkowo został mianowany także wicepremierem.

Wysoka ranga nowego ministra rolnictwa miała pokazać – jak oceniono – wyraźny kierunek Prawa i Sprawiedliwości na drugą część kadencji - rolnictwo i wieś mają być oczkiem w głowie rządu w tym okresie. Czy tak będzie czas pokaże, faktem jest, że wicepremier Henryk Kowalczyk przystąpił do działania. Przede wszystkim otworzył szeroko, dotychczas mocno zamknięte, drzwi do swojego gabinetu m.in. dla przedstawicieli (wszystkich) organizacji rolniczych oraz wyciągnął z szuflady, nieco zapomniany już, wcześniejszy pomysł PiS na zbudowanie w naszym kraju Holdingu Spożywczego, który miałby się przyczynić do łamania zmów cenowych na rynku, na których znowu – jak się uważa - cierpią szczególnie producenci owoców i warzyw. Minister zapowiedział, że zrobi wszystko, aby Holding rozpoczął swoją działalność jeszcze przed tegorocznym sezonem owoców miękkich. Czasu na realizację tego pomysłu zostało więc niewiele.

Zwłaszcza, że przed wicepremierem Kowalczykiem stoją takie poważne wyzwania, jak zakończenie negocjacji z KE i wdrożenie Krajowego Planu Strategicznego dla WPR na lata 2023-2027, a także realizacja założeń Polskiego Ładu dla rolnictwa. Ale od czego ma się aż 6 zastępców, prawda?

Polski Ład dla rolnictwa

Kolejnym, istotnym wydarzeniem mijającego roku w rolniczej sferze polityczno-społecznej było właśnie ogłoszenie (w październiku) Polskiego Ładu dla rolnictwa – czyli rządowego pakietu systemowych zmian w tym sektorze, których głównym celem jest zwiększenie dochodowości polskich gospodarstw. Wśród głównych założeń tego dokumentu znalazła się zapowiedź dopłat powyżej średniej unijnej dla małych i średnich gospodarstw, obietnica możliwości przejścia na emeryturę rolniczą bez konieczności przekazania gospodarstwa, propozycja nowego systemu ubezpieczeń upraw dla rolników, promesa 15 tys. zł na budowę zbiornika retencyjnego w gospodarstwie oraz bezpłatnych miejsc do handlu rolniczego w miastach, prognoza przeznaczenia 4,5 miliarda złotych na odbudowę polskiego przetwórstwa oraz sprzedaż i produkcję żywności w gospodarstwie rolnym, a także deklaracja przekazania większych pieniędzy na walkę z ASF i odbudowę produkcji trzody chlewnej.

Fakt – niektóre z tych założeń już udało się, w dużym stopniu, wcielić w życie (zwiększono pomoc dla hodowców trzody chlewnej, przywrócono m.in. UPP, która zwiększy poziom dopłat), pozostałe przechodzą proces legislacyjny. Niestety, pod dużym znakiem zapytania pozostaje jednak ostateczna realizacja tych zapowiedzi, a szczególnie przeznaczenia 4,5 miliarda złotych na odbudowę polskiego przetwórstwa oraz sprzedaż i produkcję żywności w gospodarstwie rolnym. Pamiętajmy bowiem, że Polski Ład dla rolnictwa jest tylko częścią planu ogólnopolskiego, a ten został oparty o Krajowy Plan Odbudowy. Środki na realizację KPO miały w dużej części pochodzić z unijnego Funduszu Odbudowy. A jak wiadomo – z uwagi na aktualną sytuację polityczną w kontaktach Polska – UE, przepływ tych pieniędzy został, póki co, po prostu zablokowany.

Plan Strategiczny dla WPR i inne nowinki

Jakie jeszcze nowiny i nowinki przyniósł rolnikom 2021 r.? Na przykład, kolejne wersje wspomnianego już Planu Strategicznego dla nowej WPR na lata 2023-2027, a wraz z nimi bardziej szczegółowe informacje na temat tego, jakie zmiany czekają rolników już niebawem (warunkowość, ekoschematy, płatność redystrybucyjna i wiele innych).

Ostatecznie, po wielu miesiącach konsultacji na szczeblu krajowym, 22 grudnia 2021 r. projekt Planu Strategicznego dla nowej WPR na lata 2023-2027 został formalnie przekazany do Komisji Europejskiej. Teraz pozostaje czekać – jakie zmiany będzie chciał jeszcze wprowadzić w nim Janusz Wojciechowski, Komisarz UE ds. rolnictwa, do zadań którego należy ostateczne zatwierdzenie Planu Strategicznego, przygotowanego przez państwo członkowskie UE.

Nie da się ukryć, że ubiegły rok zmusił też niejako rolników do przejścia na cyfrową stronę mocy. ARiMR przyjmowała w 2021 r. wnioski o dopłaty już wyłącznie elektronicznie - za pomocą aplikacji eWniosekPlus. Również tegoroczne wnioski o oszacowanie strat w uprawach rolnych spowodowanych wystąpieniem suszy producenci rolni mogli składać tylko za pośrednictwem publicznej, tzw. aplikacji suszowej. Rolnicy otrzymali też w tym roku do dyspozycji nowe narzędzie internetowe jakim jest przeglądarka nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, a także aplikację  eWoP - czyli możliwość złożenia cyfrowo wniosku o płatność z PROW 2014 - 2020.

Mniej gospodarstw i gospodarza w zagrodzie

Warto przypomnieć, że pod koniec marca br. GUS przedstawił pierwsze wyniki Powszechnego Spisu Rolnego 2020. Dowiedzieliśmy się z niego m.in., że w Polsce jest obecnie ok. 1,3 mln gospodarstw rolnych; o ok. 13 proc. mniej niż w 2010 roku, za to są one coraz większe i bardziej wyspecjalizowane. Spis wykazał też postępującą koncentrację produkcji rolnej, m.in. zwiększenie obsad gospodarskich i zmniejszenie liczebności gospodarstw rolnych, przy podobnej powierzchni użytków rolnych, jak również postępujący proces mechanizacji gospodarstw rolnych. M.in. efektem tego jest wykazane w PSR 2020 zmniejszenie o 1/4 liczby osób pracujących w ciągu roku w gospodarstwach rolnych przy produkcji rolniczej w przeliczeniu na pełnozatrudnionych, w porównaniu do spisu przeprowadzonego 10 lat temu.

Niestety dowiedzieliśmy się też, że tylko 1/3 gospodarstw domowych uzyskuje główne dochody z prowadzonej działalności rolniczej. Rolnicy częściej wykazywali główne dochody z pracy najemnej niż z pola. Optymizmem nie napawa również opracowana na podstawie danych spisowych informacja, że społeczność rolnicza w naszym kraju się starzeje. Średni wiek pracującego użytkownika gospodarstwa rolnego już kilka lat temu przekroczył 50 lat, a wyniki PSR 2020 pokazały, że proces starzenia się tej grupy osób postępuje. W 2020 r. w stosunku do 2010 r. średni wiek użytkownika gospodarstwa rolnego zwiększył się o prawie 3 lata.

Bielmlek i inne (mniej lub bardziej spektakularne) sprawy

Miniony rok to kolejne zwroty akcji w spółdzielni mleczarskiej Bielmlek, których ukoronowaniem był areszt dla byłego jej prezesa, a także senatora i wiceministra rolnictwa Tadeusza R.

A.D. 2021 przyniósł nam też pierwszego sołtysa wśród arcybiskupów i pierwszego arcybiskupa wśród sołtysów.

W tym czasie również: ówczesny minister rolnictwa Grzegorz Puda ostatecznie potwierdził, że zaprzestano prac nad "Piątką dla Zwierząt", polski projekt Anielskie Ogrody zwyciężył w kategorii "Popular Vote" w europejskim konkursie "Rural Inspiration Awards 2021", prof. Jim Mazurkiewicz z Teksasu otrzymał tytuł doktora Honoris Causa SGGW, dzyndzałki z Durąga zwyciężyły w Bitwie Regionów, ziemniaki z Bonina zagościły w królewskich ogrodach w Wilanowie, a arbuzy od rolnika z Mazowsza stały się hitem tegorocznego lata. Dowiedzieliśmy się też, że "uprawa" węgla będzie zyskiwać na znaczeniu oraz, że będą wyższe kary dla rolników za naruszenia związane z programem azotanowym. Zyskaliśmy też wiedzę w kwestii: kto jest największym rolnikiem wśród posłów, jak również dowiedzieliśmy się, że dzikie świnie produkują w ciągu roku tyle dwutlenku węgla, co ponad milion samochodów, a także przekonaliśmy się, jak ceny nawozów pustoszą kieszenie rolników, a do tego jeszcze, te azotowe, zaczęto sprzedawać gospodarzom na… dowód osobisty.

Okazało się też, że premier Morawiecki nie wie, ile kosztuje chleb, a polscy rolnicy są w większości za wyjściem z UE… 

Swego rodzaju "wydarzeniem roku" stał się też news o tym, że Lidl - w imię zasady "zero waste" - kupił od rolnika z pow. łęczyckiego w woj. łódzkim krzywe buraki, których nikt nie chciał, tym samym ratując go z niemałych kłopotów. A jak już jesteśmy przy sieciach handlowych, to warto tu przypomnieć jeszcze jeden ważny (zwłaszcza dla Michała Kołodziejczaka z AGROunii), ubiegłoroczny precedens: za wprowadzanie konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców sprzedawanych w sklepach Biedronka, Prezes UOKiK nałożył w kwietniu 2021 r. na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary.

Wiele niezapomnianych wrażeń, niestety negatywnych, zapewniła rolnikom w minionym roku także aplikacja suszowa. Nieustające emocje budziła (i budzi nadal) również kwestia definicji aktywnego rolnika w kontekście nowej WPR (w tym również to, jak zdefiniować rolnika, który otrzymuje ponad 5 tys. euro dopłat) oraz pytanie, za które spółdzielnie i w jakiej wysokości długi spłaci budżet państwa. Dowiedzieliśmy się też, że jeśli chodzi o działalność naszego rodzimego MATIF, czyli Giełdowego Rynku Rolnego (Platforma Żywnościowa) po prawie dwóch latach – to król nadal jest nagi.

Nastroje w rolnictwie

Miniony rok to także przyjęcie europejskiego planu działania na rzecz rozwoju produkcji ekologicznej oraz zapowiedź ze strony Komisji Europejskiej (rychłego) końca epoki klatkowej w odniesieniu do różnych zwierząt gospodarskich, jak kury nioski, brojlery, lochy i cielęta. Parlament Europejski – po burzliwej dyskusji - przyjął natomiast europejską strategię „Od Pola do Stołu”.

Jeśli chodzi natomiast o kwestię Zielonego Ładu, to... trzymamy kciuki za Jana Krzysztofa Ardanowskiego, byłego ministra rolnictwa, a obecnie Przewodniczącego prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, który zapowiedział – w kontrze właśnie do ZŁ - opracowanie własnej, narodowej polityki rolnej, która uwzględnia specyfikę polskiego rolnictwa.

Nastroje w rolnictwie kształtowały się w ciągu minionego roku różnie. Mimo pewnej poprawy, jaką obserwowaliśmy mniej więcej w połowie roku, jego końcówka ostatecznie pokazała, że mamy aktualnie do czynienia z najgłębszym od 20 lat załamaniem koniunktury w polskim rolnictwie. I niestety – według analityków - przewidywania rolników dotyczące rozwoju sytuacji w kolejnym kwartale są bardzo pesymistyczne. W polskim rolnictwie panuje po prostu ogromna, ekonomiczna niepewność.

Są jednak tacy, którzy nie dostrzegają tego typu problemów, a wręcz przeciwnie. Miniony rok był bowiem okresem niezwykłego zainteresowania branżą rolną ze strony rodzimych celebrytów. Swoje pieniądze w (mniej lub bardziej) rolniczy biznes zainwestowali m.in. Robert Lewandowski, jego małżonka, Grzegorz Krychowiak, Marcin Miller z zespołu Boys oraz Sławomir Świerzyński, lider Bayer Full.

A – i powołano Radę Kobiet w Rolnictwie. Niestety, my też nie wiemy po co i czym się konkretnie społeczności rolniczej w ubiegłym roku przysłużyła.

#GoVegan?

2021 rok to także zauważalnie większa dla branży rolnej, a zwłaszcza dla jej hodowlanej części, aktywność Sylwii Spurek. Europosłanka od lat walczy o ograniczenie spożycia produktów pochodzących od i ze zwierząt. Nie dalej jak we wrześniu 2021 r., przedstawiła postulat dot. zakazu polowań, wędkarstwa i wykorzystywania zwierząt w cyrkach, a także 100% zakazu hodowli zwierząt do 2040 r. - propozycję nowej, tzw. Piątki dla Zwierząt. Jej marzeniem jest też doprowadzenie do zakazu reklam mięsa, a także wprowadzenie 0% VAT na żywność produkowaną bez eksploatacji i zabijania zwierząt, jak również wprowadzenie zakazu jeździectwa i hipoterapii. Zaproponowała też, by osoby jedzące produkty odzwierzęce i świadomie – jej zdaniem - narażające się na nowotwory, choroby serca czy cukrzycę typu 2, płaciły wyższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne.

Oczywiście - pomysły europosłanki Spurek - są aktualnie raczej na etapie ośmieszania przez tzw. opinię publiczną. Ale warto pamiętać, że pomysł na zakaz chowu klatkowego zwierząt też kiedyś był tylko pomysłem, który... ośmieszano. Po latach - mamy tu już sytuację zgoła inną. Pytanie więc, czy mimo wszystko nie czas na jakieś konkretne, zintensyfikowane działania ze strony organizacji rolniczych, zwłaszcza tych hodowlanych, mające na celu przeprowadzenia stosownego, merytorycznego kontrataku, realistycznie torpedującego pomysły Sylwii Spurek?

Wraca UPP

Końcówka 2021 roku przyniosła rolnikom wspomnianą już decyzję o przywróceniu UPP, czyli uzupełniającej płatności podstawowej. Dzięki niej, każdy statystyczny rolnik będzie się mógł spodziewać ok. 400 zł więcej z tytułu dopłat bezpośrednich. Tym samym rząd zrealizował kolejny element wspomnianego Polskiego Ładu dla polskiej wsi -  Dopłaty powyżej średniej unijnej dla małych i średnich gospodarstw.

A to nie koniec nowinek, bowiem także w grudniu Prezydent zaproponował, aby rolnicy mogli przechodzić na emerytury stażowe, a resort rolnictwa zaprezentował projekt rozporządzenia zwiększający wysokość zasiłku chorobowego, który nie był podwyższany od 2009 roku.

Warto też przypomnieć, że w ostatnim miesiącu minionego roku swoją pierwszą konwencję programową zorganizowała - coraz mocniej widoczna, ale zdaje się, że głównie w mediach społecznościowych - AGROunia. Jak potoczą się jej dalsze losy tego nie wiemy, wiemy już jednak, że ewidentnie nie wszystkim na polskiej (zwłaszcza rolniczej) scenie politycznej podoba się coraz większa aktywność tej organizacji. Czy Jarosławowi Sachajce uda się przyblokować zapędy polityczne Michała Kołodziejczaka?