- Populacja łosia w Polsce rzeczywiście odradza się, szczególnie w Polsce południowo-wschodniej, na Suwalszczyźnie, na Podlasiu. Natomiast nie jestem zwolennikiem zniesienia memorandum na odstrzał łosia i w tym zakresie Ministerstwo Środowiska nie podejmuje żadnych prac - stwierdził szef resortu.

Dodał, że szkody wywoływane przez dzikie zwierzęta, jeśli obowiązuje zakaz polowań, pokrywane są przez Skarb Państwa, jeśli go nie ma, przez związek łowiecki.

- Dużo większe szkody są spowodowane chociażby przez dziki, inną zwierzynę - zauważył.

Minister był pytany również o projekt ustawy, który został skierowany do prac w komisji sejmowej dotyczący m.in. udziału dzieci w polowaniach. Jego zdaniem powinno się pozwolić dzieciom na uczestnictwo w polowaniach, ale przy wyznaczeniu "rozsądnej granicy wieku".

- Trzeba wyznaczyć jakąś granicę. To nie może być polowanie z udziałem trzylatka, pięciolatka czy siedmiolatka, tylko powinno to być rozsądnie ukształtowane. Skoro dopuszczamy wiele czynności z perspektywy prawno-karnej czy wzmożoną odpowiedzialność wobec osób od 13. roku życia (…), to trzeba się zastanowić, czy ta granica 18 lat jest tą granicą, na którą chcemy stawiać (jeśli chodzi o zakaz polowań ) - powiedział minister.

Zaznaczył, że są to najbardziej restrykcyjne przepisy w Europie.

- Polowania zawsze budzą kontrowersje, ale to też są pewne dobre relacje z pewną etyką i kontaktem z przyrodą. Trzeba na to szerzej spojrzeć. I dobrze się stało, że w komisji te prace będą kontynuowane - dodał Woś.

Minister powiedział, że w najbliższych tygodniach zostanie zorganizowana prezentacja online z inwentaryzacji Puszczy Białowieskiej. Będzie ona połączona z pewnymi rekomendacjami przedstawionymi przez naukowców zajmujących się tym tematem.