To samo daje się zaobserwować od lat: gmina nie chce powołać komisji szacującej straty. Rolnik nie ma dokumentu potwierdzającego szkody. Nie zabiega o niego nawet zbyt usilnie – bo i tak nie wie, jaką pomoc za pół roku zaoferuje ARiMR, a z oferowanej dotąd w postaci preferencyjnych kredytów nie ma zamiaru korzystać.

Po ogłoszeniu przez MRiRW naboru wniosków (trwał od 29 listopada do 5 grudnia) „na pomoc w postaci 400 zł na 1 ha powierzchni upraw rolnych, w których szkody spowodowane wystąpieniem suszy, gradobicia, huraganu, deszczu nawalnego lub ujemnych skutków przezimowania wyniosły co najmniej 50% i mniej niż 70% oraz 1 ha upraw w szklarniach i tunelach foliowych, na której powstały ww. szkody w wysokości co najmniej 50% i mniej niż 70% powierzchni tych upraw” rolnicy pytali o zasady pomocy.

"W październiku br. przyjmowane były wnioski na -  <Pomoc klęskowa> w gospodarstwach, w których powstały straty spowodowane wystąpieniem w 2016 roku gradu, huraganu, deszczu nawalnego lub suszy. Pomoc przysługiwała - gdy wysokość straty w danej uprawie wyniosła co najmniej 70%. W naborze tym - ujemne skutki przezimowania /wymarznięcia/ zostały wyłączone.  Obecny nabór wniosków do 5 grudnia br. - <Pomoc dla rolników poszkodowanych w wyniku niekorzystnych zjawisk atmosferycznych>  tj.  grad, huragan, deszcz nawalny, susza i ujemne skutki przezimowania - przysługuje jeżeli w danej uprawie wystąpiły szkody w wysokości co najmniej 50% i mniej niż 70%. Natomiast jeśli straty były od 70% do 100% pomocy nie przewidziano?! Pytanie - dlaczego bardziej poszkodowani nie będą objęci pomocą?" – takie pytanie nadesłane przez czytelnika przekazaliśmy do ministerstwa.

Odpowiedź jest następująca:

„Zgodnie z Wytycznymi dla Komisji powołanych przez Wojewodę dotyczącymi ogólnych zasad szacowania szkód w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych produkcji rolnej, w których wystąpiły szkody spowodowane przez suszę, grad, deszcz nawalny, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, powódź, huragan, piorun, obsunięcie się ziemi lub lawinę w przypadku szkód w uprawach ozimych spowodowanych przez niekorzystne zjawiska atmosferyczne w terminie do 20 maja, wymagających zaorania lub ponownego obsiewu, poziom szkód w uprawach ustala się uwzględniając szacunki strat określone przez komisję, jednak nie wyżej niż 50% plonu.”

I tyle. Niewiele więcej ma ministerstwo do powiedzenia skarżącym się na odmowę powołania komisji.

Rolnicy podnosili: "Na sesji gminy była przedstawiona  opinia  na temat wsparcia rolników, którzy ponieśli straty po wystąpieniu niekorzystnego zjawiska atmosferycznego, iż jedyne możliwe wsparcie jakie mogą otrzymać rolnicy polega na zaciągnięciu kredytu <Klęskowego> na wznowienie produkcji.

Natomiast nie było nic wspomniane o  możliwościach skorzystania z innej formy pomocy. Wówczas radni podjęli decyzję że jeżeli wsparcie będzie dotyczyło tylko i wyłącznie kredytu to rolnicy nie są zainteresowani takim wsparciem."

Pytaliśmy w związku z tym: czy ministerstwo ma informacje o takich sytuacjach? Dlaczego informacje o pomocy po klęskach są przekazywane w końcu roku, a nie wtedy, jak klęska ma miejsce? Co mogą zrobić teraz rolnicy, którym gminy odmówiły szacowania?

Ministerstwo wyjaśnia:

„Od początku bieżącego roku, odnośnie pomocy dla poszkodowanych w wyniku tegorocznych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, wskazywaliśmy na możliwość uruchomienia dodatkowej pomocy na podstawie § 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 stycznia 2015 r. w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, po uzyskaniu danych z komisji wojewódzkich szacujących szkody. Należy podkreślić, że warunkiem ubiegania się o pomoc na podstawie § 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 stycznia 2015 r. w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest oszacowanie szkód przez komisję powołaną przez wojewodę.”

O znalezieniu dodatkowych 100 mln zł na pomoc do ha dotkniętego klęską i zmianie rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w którym przewiduje się udzielanie w 2016 r. pomocy dla producentów rolnych w  wysokości 100 mln zł, poinformowano 24 listopada.

Jaki wniosek z tej sytuacji? Po raz kolejny okazało się w tym roku, że system pomocy po klęskach nie jest prawidłowy – zbyt dużo tu miejsca na dowolność, zbyt dużo przypadkowości, a zbyt mało skuteczności i rzeczywistej pomocy potrzebującym.

Czy zmieniony od nowego roku system ubezpieczeń sprawi, że pomoc publiczna po klęskach stanie się zbędna?