Wiele wskazuje na to, że zaprawiona Vitavaxem kukurydza „szuka” możliwości wyjazdu poza Unię Europejską. Szuka – ale nie znajduje… Odbywa zatem kolejne podróże.

Znamy kolejne miejsca pobytu kukurydzy zaprawionej Vitavaxem, oprócz tych podanych niedawno: Wiemy, gdzie jest Kadryl z Vitavaxem 

I dotyczy to już nawet nie tylko odmiany kukurydzy Kadryl. Jeszcze 25 lutego z magazynu w Zamościu przekazano do magazynu w Kobierzycach 91 takich jednostek siewnych. Natomiast 340 jednostek siewnych kukurydzy Kadryl z Vitavaxem z magazynu w Zamościu (niektóre trafiły tu jeszcze w połowie lutego z innych magazynów i sklepów) przekazano też 25 lutego do magazynu w Mikulicach.

Dlaczego nie mogą ich „znaleźć” kolejne Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Roślin?

Nie jest prawdą zapewnienie o „rozdysponowaniu zgodnie z terminami określonymi w obowiązujących przepisach” – tj. sprzedawaniu i dystrybuowaniu środka Vitaxax 200 FS do 30 lipca 2019 r., a zutylizowaniu do końca stycznia 2020 roku.

Czyżby więc – zdaniem MRiRW oraz KOWR - popełniono błąd, wycofując ten środek?

Tiuram zawarty w Vitavaxie został wycofany nie bez powodu.

ROZPORZĄDZENIE WYKONAWCZE KOMISJI (UE) 2018/1500 z dnia 9 października 2018 r. przypomniało, że odnowieniem zatwierdzenia tiuramu zajmował się Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności („Urząd”). „Urząd zidentyfikował wysoki poziom ostrego ryzyka dla konsumentów i pracowników wynikający z zastosowania tiuramu w opryskach dolistnych. Zidentyfikował również wysoki poziom ryzyka dla ptaków i ssaków wynikający ze wszystkich ocenionych reprezentatywnych zastosowań, w tym zaprawiania nasion, nawet przy uwzględnieniu elementów wyższego etapu w ocenie ryzyka. Na podstawie niekompletnych informacji na temat metabolitu M1 nie można było określić definicji pozostałości do celów oceny ryzyka, w związku z czym nie można było zakończyć oceny ryzyka dla konsumentów stwarzanego przez pobranie z dietą ani ustalić najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości. Ponadto na podstawie dostępnych informacji Urząd nie mógł wykluczyć możliwości tworzenia się N-nitrozodimetyloaminy (NDMA), substancji potencjalnie niebezpiecznej ze względu na jej swoiste zagrożenie, w wodzie pitnej uzyskanej w procesie uzdatniania wód powierzchniowych i podziemnych zawierających tiuram i jego metabolit DMCS. Na podstawie ograniczonej liczby dostępnych informacji Urząd stwierdził również wysokie ryzyko dla organizmów wodnych wynikające z narażenia na DMCS. Na podstawie dostępnych informacji Urząd nie mógł również sformułować wniosków dotyczących możliwych właściwości tiuramu powodujących zaburzanie funkcjonowania układu hormonalnego”.

Uznano, że nie należy odnawiać zatwierdzenia substancji czynnej tiuram: „W związku ze zidentyfikowanym ryzykiem dla ptaków i dzikich ssaków stwarzanym przez zaprawione nasiona należy zakazać wprowadzania do obrotu i używania nasion zaprawionych środkami ochrony roślin zawierającymi tiuram.”

Wyznaczono okresy przejściowe: „Dodatkowy okres na zużycie zapasów przyznany przez państwa członkowskie zgodnie z art. 46 rozporządzenia (WE) nr 1107/2009 musi być jak najkrótszy i upływać najpóźniej dnia 30 kwietnia 2019 r. dla środków ochrony roślin stosowanych dolistnie oraz najpóźniej dnia 30 stycznia 2020 r. dla innych środków ochrony roślin, w tym środków stosowanych do zaprawiania nasion.”

Czy w Polsce substancja ta nie jest niebezpieczna? Czy nie poddanie jej utylizacji nie jest karane? Czy stawianie się ponad prawem nie jest równie – a może jeszcze bardziej - groźne?