PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nowe przepisy w ochronie

Nowe przepisy w ochronie

W październiku 2009 r. Parlament Europejski przyjął trzy nowe akty prawne dotyczące ochrony roślin. Część z nich zacznie obowiązywać od czerwca 2011 r., a część dopiero w następnych latach. Państwa członkowskie muszą mieć bowiem czas na ich przyjęcie.



W Ministerstwie Rolnictwa i jednostkach naukowych trwają obecnie intensywne prace związane z ich wdrożeniem przepisów do polskiego prawa. Praktycy zadają sobie tylko jedno pytanie: Co się zmieni z perspektywy rolnika? Zdaniem specjalistów zupełnie nie odczują wejścia w życie Dyrektywy dotyczącej maszyn do stosowania pestycydów. Zawiera ona wytyczne przeznaczone dla producentów opryskiwaczy i mówi o tym, jak należy projektować opryskiwacze, aby ich stosowanie było łatwe i bezpieczne.

Ale są inne akty prawne, które zobligują farmerów do większego wysiłku. Dyrektywa ustanawiająca ramy wspólnotowego działania na rzecz zrównoważonego stosowania pestycydów zawiera między innymi przepisy dotyczące właśnie bezpośrednio rolników (obowiązkowe szkolenia dla osób wykonujących opryski, kontrola opryskiwaczy, zbiór opakowań), ale przepisy te już funkcjonują w Polsce i nie powinny być dla nich żadną nowością. Prawdopodobnie zmieni się nieco program szkoleń dla wykonujących zabiegi ochrony roślin. Zgodnie z nowymi przepisami środki ochrony roślin do stosowania profesjonalnego będą sprzedawane jedynie osobom posiadającym ukończone szkolenie, niezależnie od klasy toksyczności. Działkowcy i hobbyści będą mogli kupować tylko te opakowania środków, na których wyraźnie będzie zaznaczone, że są przeznaczone do stosowania przez amatorów. 

Przepisy, przepisy…

Dyrektywa zakazuje lotniczych oprysków „za wyjątkiem szczególnych przypadków”. Ten przepis nie powinien być jednak problemem, ponieważ ze względu na wysokie koszty aplikacji lotniczej (przede wszystkim na wysokie ceny paliwa) zabiegów takich w rolnictwie obecnie się w praktyce nie prowadzi. Opryski lasów, gdzie innej metody stosować nie można, kwalifikują się jako „szczególny przypadek”.

Dyrektywa wymaga, aby państwa członkowskie do grudnia 2012 r. przygotowały strategię postępowania na rzecz zmniejszenia zagrożeń ze strony chemicznej ochrony roślin. Polska taką strategie również przygotuje. Jednak ze względu na to, że zużycie środków ochrony roślin jest u nas niższe niż przeciętne w Unii, a jednocześnie od lat funkcjonują u nas przepisy dotyczące bezpieczeństwa zabiegów chemicznych, nie należy się spodziewać, że strategia  nałoży jakiekolwiek dodatkowe obowiązki na rolników.

Zaprawy na plusie

W praktyce od 15 czerwca 2011 r. w sposób zdecydowany polepszy się tylko dostępność zapraw nasiennych. Uwaga! Nie będzie można sprowadzać samych zapraw. Bez ograniczeń będzie można natomiast przewozić zaprawione nasiona i sadzeniaki. Zapis jest tu bardzo wyraźny: „Państwa członkowskie nie mogą zabronić wprowadzenia do obrotu i stosowania nasion zaprawianych środkami ochrony roślin, jeżeli ich stosowanie jest dopuszczone przynajmniej w jednym państwie członkowskim”.

Warto również podkreślić, że możliwość importu zaprawionych nasion nie będzie ograniczona do krajów naszej strefy, ale będzie dotyczyła całej Unii Europejskiej. Bez przeszkód będzie można sprowadzić ziarno zaprawione w Hiszpanii, czy też sadzeniaki zaprawione w Danii, jeżeli konkretna zaprawa jest tam zarejestrowana. W przypadku kiedy farmer chce użyć własnego ziarna i zaprawy zarejestrowanej za granicą będzie miał możliwość wywiezienia ziarna, zaprawienia go w państwie członkowskim w którym zarejestrowana jest zaprawa i przywozu zaprawionego ziarna. Oczywiście działanie takie będzie opłacalne tylko jeżeli dotyczyć będzie dużych partii ziarna. Względnie sytuacji, gdy rolnik mieszka blisko granicy i chce użyć zaprawy zarejestrowanej w jednym z krajów sąsiednich – członków Unii Europejskiej.

Strefa w strefie

Przepisy, które budzą chyba najwięcej nadziei oraz nieporozumień dotyczą strefowej rejestracji środków ochrony roślin. Unia Europejska została podzielona dla celów rejestracji na trzy strefy: krajów Morza Bałtyckiego, krajów Morza Śródziemnego oraz centralną. Polska znalazła się w strefie centralnej razem z Austrią, Belgią, Czechami, Holandią, Irlandią, Luksemburgiem, Niemcami, Rumunią, Słowacją, Słowenią, Węgrami i Wielką Brytanią (podział na strefy został przedstawiony na rysunku).

Rozporządzenie wchodzi w życie 14 czerwca 2011 r. Nasuwa się pytanie czy od tej daty będzie legalnie można stosować wszystkie środki zarejestrowane w naszej strefie? Odpowiedź na to pytanie brzmi: NIE.

Jeżeli chodzi o środki ochrony roślin inne niż zaprawy nasienne to pewne zmiany nastąpią. Prawdopodobnie dostępność środków ochrony roślin w Polsce poprawi się po wprowadzeniu nowych przepisów, ale będzie to wymagało czasu. W czerwcu tego roku nie będzie można legalnie przywieźć i używać w Polsce środka zarejestrowanego na przykład w Niemczech. Strefowa rejestracja rozpocznie się w tym roku i początkowo będzie dotyczyła tylko nowych substancji aktywnych. Można przypuszczać, że pierwsze zezwolenia strefowe zostaną wydane w roku 2013. Strefowej rejestracji nowych środków będzie towarzyszyło stopniowe wygasanie obecnie obowiązujących rejestracji, wydawanych zwykle na 10 lat. Można zatem liczyć, że wszystkie środki będą zarejestrowane strefowo po roku 2023.

Przynależność Polski do strefy centralnej, do której należy wiele państw o rozwiniętym rolnictwie, powinna być korzystna dla rolników. Producenci będą zainteresowani rejestracją środków ochrony roślin w naszej strefie. Z drugiej jednak strony wielkość tej strefy i duże różnice klimatyczne pomiędzy poszczególnymi państwami (np. między Rumunią a Polską, czy Polską a Irlandią), będą stanowiły twardy orzech do zgryzienia dla organów odpowiedzialnych za rejestrację przy ocenie środków. Od dawna znany jest bowiem fakt, że w różnych krajach potrzebne są inne dawki środków dla zwalczenia organizmów szkodliwych. Na przykład w celu zwalczenia tych samych chwastów w Polsce czy na Węgrzech potrzebne są często wyższe dawki herbicydów niż dla ich zwalczenia w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Z kolei w zachodniej części Europy dla ochrony przed chorobami należy zwykle użyć wyższych dawek fungicydów niż np. w Polsce. Na przykład, gdyby w całej strefie zarejestrować herbicyd i fungicyd według dawek polskich, to prawdopodobne jest, że w Wielkiej Brytanii fungicyd nie zadziała. Podczas gdy dawka herbicydu byłaby dla tamtejszych warunków niepotrzebnie zbyt wysoka. Do różnic w oddziaływaniu środków na organizmy szkodliwe należy dodać różnice w uprawianych odmianach. Problem nie jest zatem prosty.

Integrowana produkcja

Z kolei Rozporządzenie dotyczące wprowadzania do obrotu środków ochrony roślin zawiera zapisy, które wpłyną na codzienność polskiego rolnika. Za najważniejszy z nich należy uznać obowiązek stosowania integrowanej ochrony roślin od początku stycznia 2014 r. Integrowana ochrona roślin nie oznacza oczywiście rezygnacji z chemicznej ochrony, ale poza środkami chemicznymi, rolnicy będą mieli obowiązek stosować również inne dostępne metody, np. agrotechniczne czy też hodowlane.

Należy się spodziewać, że po wejściu w życie nowych przepisów dopuszczalne będzie stosowanie dawek środków ochrony roślin niższych od zalecanych w etykiecie, na odpowiedzialność rolnika, bądź doradcy (obecnie jest to niezgodne z prawem). Przy hodowli i rejestracji nowych odmian roślin uprawnych w większym stopniu będzie brana pod uwagę ich odporność na choroby i szkodniki. W integrowanej ochronie zachęca się do stosowania środków biologicznych. W Polsce możliwości ich stosowania są jednak znikome z prozaicznej przyczyny: jest ich niewiele.

Obecnie zarejestrowanych jest u nas tylko 12 środków ochrony roślin zawierających mikroorganizmy jako substancję aktywną (w tym dwa zawierające wirusy, cztery zawierające bakterie i sześć zawierających grzyby). Wśród nich całkowicie brakuje środków do ochrony zbóż oraz kukurydzy.

 Rozporządzenie wprowadzi także nowe wymagania dotyczące rejestracji środków ochrony roślin. Być może za kilka lat (najwcześniej 6–7 lat) spowoduje to wycofanie niektórych składników środków ochrony roślin. W konsekwencji wycofanie lub zmianę składu niektórych preparatów używanych obecnie. Rozporządzenie zawiera również zapisy mające poprawić dostępność środków dla upraw małoobszarowych (głównie warzyw, owoców i ziół). Obecnie dla niektórych upraw małoobszarowych całkowicie brakuje możliwości chemicznej ochrony.

Ważne!
W październiku 2009 r. Parlament Europejski przyjął trzy nowe akty prawne dotyczące ochrony roślin, dwie dyrektywy i jedno rozporządzenie:
- Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/128/WE ustanawiająca ramy wspólnotowego działania na rzecz zrównoważonego stosowania pestycydów.
- Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/127/WE zmieniająca dyrektywę 2006/42/WE w odniesieniu do maszyn do stosowania pestycydów
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1107/2009 dotyczące wprowadzenia do obrotu środków ochrony roślin i uchylające Dyrektywy Rady 79/117/EWG i 91/414/EWG

Nowe przepisy wprowadzą zmiany, ale tylko niektóre z nich będą dotyczyły rolników. Od stycznia 2014 r. będzie istniał obowiązek stosowania integrowanej ochrony roślin i przy rejestracji nowych odmian większy nacisk zostanie położony na ich odporność na choroby i szkodniki. Od czerwca 2011 r. poprawi się dostępność zapraw nasiennych, dostępność innych środków też się prawdopodobnie poprawi, ale dopiero za kilka lat. Z drugiej jednak strony za 6-7 lat można spodziewać się pewnej liczby wycofań środków w związku ze zwiększonymi wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • jasiek 2012-10-12 21:14:32
    chłopocyd to inna odmiana środka chwastobójczego ekologicznego zwanego babicydem lub babocydem (tu: baba z dziabką na rządek roślin)
  • jarki 2012-10-12 20:18:32
    chłop z motyką ?
  • Johny_Bravo 2012-10-12 20:04:39
    Co to jest ,,chłopocyd'' ?
  • jasiek 2012-10-12 19:26:13
    chemia chemią, stosować środki ochrony roślin trzeba, ale z głową;
    tutaj opryskiwacze mają być sprawne, a nie jak widzę na polach jeszcze jest stosowana zasada: jak pyli to pryska, taaaaaaaaa rolnik pryska z własnej kieszeni albo za węgłem stodoły;
    są metody zwalczania chwastów bez chemii, np. najlepszy środek biologiczny do zwalczania chwastów to chłopocyd
  • rolnik 2011-01-21 08:29:22
    a jak chronic bez chemi kukurydze i zboza to przecież nierealne

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.231.243.21
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.