PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Odłów dzików za trudny?

Odłów dzików za trudny? fot. Shutterstock

Autor:

Dodano:

Tagi:

Mogłoby się wydawać, że to prosta sprawa – możliwość prowadzenia odłowu dzików okazuje się jednak tematem niewygodnym i trudnością nie do pokonania tak dla Ministerstwa Rolnictwa, jak i dla Ministerstwa Klimatu.



Z czego wynika ta trudność? Tego już nie wiadomo. Wiadomo jednak, że ani Ministerstwo Rolnictwa, ani Ministerstwo Klimatu nie chce wprowadzić możliwości odławiania dzika na polach rolników. Ba, według każdego z ministerstw temat zdaje się być interesujący tylko dla tego drugiego resortu.

Stanowisko Ministerstwa Rolnictwa już poznaliśmy. „(…) wprowadzenie właścicielowi ziemi możliwości prowadzenia odłowu dzików, wchodzących na jego teren leży w kompetencji Ministra Klimatu” – twierdzi.

Więcej: Dlaczego rolnik nie może odłowić dzika? 

Ile odłowni dzików zostało ustawionych w ubiegłym roku? Kto się nimi zajmował? Ile kosztowało odławianie dzików i co składa się na te koszty? Ile odłowów dzików zorganizowano w ubiegłym roku z powodu ASF i czy wydano jakieś rozporządzenie, pozwalające na ich odłów na polach rolników? – zapytaliśmy w Ministerstwie Klimatu.

Odpowiedź była lapidarna: „informujemy, że nie prowadzimy statystyk i nie posiadamy informacji w poruszonej kwestii. Jednak na podstawie art. 45 ust. 3 ustawy Prawo łowieckie z dnia 13 października 1995 r., w przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę, starosta w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odłowie lub odłowie wraz z uśmierceniem. Dodatkowo powiatowy lekarz weterynarii w przypadku zagrożenia wystąpieniem ASF u dzików może nakazać odłów dzików.”

Ponieważ wiedzieliśmy już, jak wygląda to zgodnie z przepisami (i ust. 1, a nie tylko 3 art. 45) i było to już na naszej stronie opisane, dopytywaliśmy dalej: „Pytam o realizację. MRiRW stwierdza, że odłów jest możliwy (np. w sytuacji zagrożenia ASF) i podaje: <wprowadzenie właścicielowi ziemi możliwości prowadzenia odłowu dzików, wchodzących na jego teren leży w kompetencji Ministra Klimatu>. Ponadto podano: <powiatowy lekarz weterynarii w przypadku zagrożenia wystąpienia lub wystąpienia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania, w tym ASF, w drodze rozporządzenia - aktu prawa miejscowego, może nakazać odłów  zwierząt łownych wraz z określeniem sposobu jego przeprowadzenia oraz postępowania z odłowionymi zwierzętami, w tym ich uśmiercenie". GIW nic nie wie o takich przypadkach odłowu dzików. Rozumiem, że MK również. Dlaczego wobec tego nie jest wykorzystywana możliwość odłowu? Stąd pytania o koszty i nadzorowanie odłowni - czy to może trudne do zorganizowania, skoro ta możliwość nie jest wykorzystywana? Proszę o konkrety” - nie dawałam za wygraną.

Ale odpowiedź powtarzała poprzednią: „W nawiązaniu do poniższej prośby uprzejmie informujemy, że Ministerstwo Klimatu nie posiada informacji na temat odłowów dzików realizowanych z nakazu właściwego powiatowego lekarza weterynarii lub wojewody wydanego w drodze rozporządzenia. Resort Klimatu nie jest właściwy do udzielenia wyjaśnień w tym zakresie. Jednocześnie w Ministerstwie Klimatu nie planuje się obecnie prac legislacyjnych mających na celu umożliwienie właścicielowi gruntu możliwości samodzielnego odłowu wraz z uśmierceniem dzików, które znajdą się na terenie jego nieruchomości”.

Dopytywałam dalej: "Dlaczego wobec tego nie jest wykorzystywana możliwość odłowu?" - i prosiłam o konkrety z tym związane: „Rozumiem, że MK nie wie, <czy to może trudne do zorganizowania, skoro ta możliwość nie jest wykorzystywana?> W MK nie nadzoruje się odłowu prowadzonego np. w miastach (Legionowo)? Nie pytam o <umożliwienie właścicielowi gruntu możliwości samodzielnego odłowu wraz z uśmierceniem dzików> tylko o odłów na terenie należącym do rolnika”.

Jednak płyta się zacięła. Kolejna odpowiedź powtarza poprzednie: „Zgodnie ze wcześniejszą korespondencją uprzejmie informujemy, że starosta może wydać decyzję o odłowie, odłowie z uśmierceniem lub odstrzale redukcyjnym w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, w przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę. Ministerstwo Klimatu nie posiada informacji nt. liczby wydanych przez starostów decyzji, jak też o liczbie odłowionych zwierząt.

W przypadku chorób epizootycznych w ustawie o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt art. 45 ust. 1 pkt 8g stanowi, że powiatowy lekarz weterynarii może nakazać odłów zwierząt łownych wraz z określeniem sposobu jego przeprowadzenia oraz postępowania z odłowionymi zwierzętami, w tym ich uśmierceniem. Zatem odłów np. dzików w przypadku ASF leży w gestii inspekcji weterynaryjnej podległej MRiRW”.

GIW natomiast, zapytany: „ile odłowów dzików zorganizowano w ubiegłym roku z powodu ASF i czy wydano jakieś rozporządzenie, pozwalające na ich odłów na polach rolników” odparł krótko: „Główny Lekarz Weterynarii nie posiada informacji, o które Pani pyta”.

Dopytywany: „to kto monitoruje te sprawy? Skoro, jak podaje MRiRW, <powiatowy lekarz weterynarii w przypadku zagrożenia wystąpienia lub wystąpienia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania, w tym ASF, w drodze rozporządzenia - aktu prawa miejscowego, może nakazać odłów zwierząt łownych wraz z określeniem sposobu jego przeprowadzenia oraz postępowania z odłowionymi zwierzętami, w tym ich uśmiercenie> - kto ma wiedzę na te temat, jeśli nie GIW? Czy GIW w ogóle wie coś o odłowie dzików - zasadach, kosztach, przyczynach jego prowadzenia w kraju?” – GIW zamknął się w sobie i od 27 stycznia milczy jak zaklęty…

Zatem najprostszy i najtańszy sposób walki z dzikami i roznoszonym przez nich ASF pozostaje tematem nierozpoznanym przez rząd – a i najwyraźniej niewygodnym. Czyżby przyczyną był może jakiś konflikt interesów rolników, weterynarzy i myśliwych?... Czy naprawdę tak trudno byłoby zorganizować taki odłów? Czy na pewno nie stałoby się to łatwiej i taniej, niż zorganizowanie polowania czy odstrzału sanitarnego? Dlaczego ważne jest „prawidłowe funkcjonowanie obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej”, a obiektów rolniczych – już nie?

Pozostaje aktualny wniosek sprzed dwóch tygodni: rolnicy żyjący na obszarach ASF powinni  w tym stanie rzeczy kontaktować się z powiatowymi lekarzami weterynarii, władnymi nakazać odłów dzików.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (44)

  • Andrzej 2020-02-19 11:49:43
    Są koła które sobie radzą dbają o zwierzęta, dokarmiają i współpracują z rolnikami. Niestety część to patologia: doktorki, adwokaci, sędziowie, lub tacy którzy za szybko się dorobili i myślą że wszystko im można.
  • Myśliwy z 37 lestnim stażem 2020-02-15 07:39:54
    Szanowny panie redaktorze Denisiuk,.... proszę zwrócić uwagę że w momencie pojawienia się dowolnego artykułu związanego z ASF natychmiast pojawia się lawina obelżywych komentarzy pod kątem myśliwych. W największych pismach, Łowiec Polski, Brać Łowiecka, lub innych pismach regionalnych dla myśliwych, a zwłaszcza na internetowej witrynie łowiecki.pl, lub innych, nie występują i nie ma obraźliwych tekstów pod adresem rolników. Proszę też zauważyć że nikt nie pisze że rolnicy to............ Są zacięte spory pomiędzy myśliwymi, ale nie ma jątrzenia i i napuszczania myśliwych na rolników. Nie ma obelg i wyzwisk pod adresem rolników, po prostu redakcja na to nie pozwala. Panie redaktorze Denisiuk, temat pozostawiam do rozważenia. Pozdrawiam
    • Praktyk 2020-02-15 22:22:58
      Na antagonizowaniu myśliwych i rolników zależy wojującym lewackim zielonym. Oni nie szanują rolników i brzydzą się myśliwymi. Dlatego na puszczają jednych na drugich. Redakcja mogłaby tego nie promować w swoich artykułach. Pozdrawiam
  • Myślliwy z 37 letnim stażem 2020-02-15 06:42:03
    Bardzo dokładnie wczytałem się w ten artykuł, postawione pytania przez redaktorkę są po prostu bez sensu, dlatego ministerstwa nie chciały odpowiedzieć na postawione pytania, po prostu je lekceważąc. Jest jeszcze sprawa najważniejsza decydująca o całym przedsięwzięciu, jak odłowionego dzika uśmiercić. Pisząc go należało mieć też wiedzę jak uśmiercić odłowionego dzika,..wkładając nóż między szczeble odłowni czy trzasnąć go siekierą i kto to ma zrobić, a na koniec co zrobić z tuszą..... temat bardzo długi który redaktorka nie wzięła pod uwagę. Na koniec redaktorka sama sobie odpowiada na swoje własne pytania........ Chciałbym zwrócić uwagę na pewną sprawę, redaktorzy nie są rolnikami, ani myśliwymi i zagadnień związanych łowiectwem kompletnie nie znają, często są bardzo poważne błędy merytoryczne, niezwykle rażące, a na dodatek wprowadzają nieznających dokładnie zagadnienia rolników w błąd. Najważniejszym moim spostrzeżeniem jest to i mam takie wrażenie że obraźliwe teksty pod adresem myśliwych tu na Farmer.pl są pisane na zamówienie przez jedne i te same osoby, i jakby miały zapłacone za nie. Nie posądzam redakcję o żadne teorie spiskowe, ale czytając przez dwa, trzy lata komentarze można wysnuć taki wniosek, a przecież panie redaktorze Denisiuk można jednym zdaniem to przeciąć i wasz portal by był przyjazny dla wszystkich grup społecznych i przyczynił by się do skuteczniejszego opanowania problemu jakim jest epidemia ASF. Niestety tego u was nie widać a wręcz przeciwnie, może teraz mniej, ale cały czas jest przyzwolenie na jątrzenie i wzajemne napuszczanie na siebie dwu grup społecznych , myśliwych i rolników. Panie redaktorze Denisiuk, komu ma to służyć i po co?
  • Weterynarz myśliwy 2020-02-14 23:45:26
    @myśliwy z 37 letnim stażem. Redakcja „Farmer” widocznie nie jest zainteresowana, aby rolnicy współpracowali z myśliwymi przy odstrzale dzików. Od kilku lat - ja nie rolnik, ale myśliwy z korzeniami ze wsi - czytam "Farmera" i widzę, jak redakcja "Farmera" antagonizuje rolników i myśliwych. Ponad 30.000 rolników to myśliwi. "Farmer" przeciwstawia sobie myśliwych - rolników i rolników - nie myśliwych. „Farmer’ jakoby „walczy” o prawa rolników, ale nie zna rolników. Rolnicy to najczęściej ludzie dwóch zawodów – rolnik i „ktoś” = leśnik, urzędnik w gminie, mechanik, kieroca. Redakcja „Farmer” siedząc w „Atrium Plaza, Aleja Jana Pawła II 29 (4 p.), 00-867 Warszawa” ma się tak do rolników, jak przysłowiowa Kinga R. z Warszawy siedząc w tym samym „Centrum Medyczne ENEL-MED S.A. Oddział Atrium Plaza". Nie wiem, jaki ma interes „Farmer” aby przeciwstawiać sobie myśliwych – rolników i rolników – nie myśliwych, ale widocznie jakiś ma, i jątrzy.
  • myśliwy z 37 letnim stażem 2020-02-14 22:06:13
    No właśnie, dlaczego redakcja farmera nie nawołuje do współpracy myśliwych i rolników..... Panie redaktorze Denisiuk, a może czas najwyższy aby na waszym portalu zmienić kierunek wiatru, i zachęcać rolników do współpracy z myśliwymi, niż biernie czytać jedno i to samo narzekanie przez jedne i te same osoby pod różnymi nickami. Temat jest szeroki i odpowiednio go rozwinąć może wam przynieś same plusy.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.107.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.