Pandemia koronawirusa wyraźnie obniża ceny paliw na stacjach. Z przeprowadzonego przez e-petrol.pl notowania wynika, że w połowie kwietnia ponownie spadły one o kilka groszy, a widok ceny poniżej 4 zł za litr Pb95 czy diesla nie jest dziś czymś niezwykłym. Średnie, ogólnopolskie ceny benzyn kształtowały się w omawianym okresie w okolicach 4,41 i 4,02 zł/l. Litr oleju napędowego sprzedawany był przeciętnie po 4,17 zł, a autogazu po 1,83 zł.

Zdaniem ekspertów, ta sytuacja już niebawem może się diametralnie odmienić. Trzeba bowiem pamiętać, że po kryzysie wszyscy (a więc i firmy paliwowe) będą chcieli nadrobić straty. Już niedługo więc możemy mieć do czynienia z sytuacją sporego wzrostu cen wszystkich środków do produkcji rolnej. Może warto już teraz zastanowić się, jak zmagazynować w gospodarstwie stosunkowo tanie aktualnie paliwo do maszyn rolniczych?

Zwłaszcza, że prawo – po okresie wielu problemów w tym zakresie i wielokrotnych apeli różnych branżowych środowisk rolniczych – zaczęło wreszcie sprzyjać rolnikom, którzy chcieliby wyposażyć swoje gospodarstwo w zbiorniki na paliwo.

W drugiej połowie marca w Dzienniku Ustaw opublikowana została nowelizacja Prawa budowlanego, która wejdzie w życie 19 września br. Przewiduje ona m.in. rozszerzenie katalogów zwolnień określonych robót budowlanych z konieczności uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę (rozszerzenie to dotyczy zarówno katalogu robót budowlanych wymagających dokonania zgłoszenia organowi administracji architektoniczno-budowlanej, jak i katalogu robót budowlanych całkowicie zwolnionych z wymogu dokonania określonej procedury przed ich rozpoczęciem).

Na skutek ww. zmian do listy obiektów budowlanych nie wymagających uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę ani dokonania zgłoszenia dodane zostało m.in. zamierzenie budowlane polegające na instalacji naziemnych zbiorników będących obiektami budowlanymi, służących do przechowywania paliw płynnych klasy III, na potrzeby własne użytkownika, o pojemności do 5 m3 w celu ułatwienia wyposażania gospodarstw rolnych w zbiorniki do magazynowania paliwa, które zapewnią im odpowiednią ilość i jakość paliwa do prawidłowego funkcjonowania.

Tym samym nastąpił koniec z różnorodną, najczęściej odmienną interpretacją dotychczasowych przepisów przez poszczególne urzędy, jak starostwo powiatowe, nadzór budowlany czy ARiMR, w przypadku rolników ubiegających się o dofinansowanie inwestycji w zbiorniki naziemne.

- Zmiany w prawie budowlanym, określające wprost, że na naziemne zbiorniki o pojemności do 5 m3, służące do przechowywania paliw płynnych klasy III (oleju napędowego) nie jest wymagane ani zgłoszenie ani pozwolenie na budowę są bardzo dobre dla polskich rolników - podkreśla Przemysław Bochat z toruńskiej firmy Swimer produkującej zbiorniki do oleju napędowego, RSM, wody i AdBlue, a także członek Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

- Szkoda tylko, że tłumacząc się przepisami przeciwpożarowymi nie zwiększono pojemności zbiorników do 10m3 lub większej, o co jako PZPRZ ubiegaliśmy się u ówczesnej Minister Przedsiębiorczości i Technologii Jadwigi Emilewicz już rok temu. Średnie i duże gospodarstwa rolne zużywają dużo więcej paliwa w trakcie prac polowych, a ograniczenie to zmusza je do częstszego zakupu oleju napędowego. Tym samym nie mogą sobie one pozwolić na zakup większej, wystarczającej ilości paliwa w momentach takich jak obecnie, kiedy jest ono tańsze, zrobić odpowiednie rezerwy i wykorzystać je w momencie prac uprawowych, siewów lub żniw – dodał Przemysław Bochat.