- Obawiam się, że w Komisji Europejskiej nie będziemy mieli zgody na ten poziom naszego wkładu (jaki został określony w przesłanym Krajowym Planie Strategicznym - przyp. redakcji) na obniżenie stosowania środków plonotwórczych - stwierdził dziś, podczas zorganizowanej w Senacie konferencji "Zielony Ład - szanse i zagrożenia dla polskiego rolnictwa", Jarosław Kalinowski, Poseł PE.

W jego ocenie, nie pomoże tu nawet - wyrażana wstępnie - akceptacja tych założeń przez Komisarza Janusza Wojciechowskiego.

Dla przypomnienia, w przesłanej do KE wersji KPS znalazła się propozycja obniżenia przez Polskę nawożenia o ok. 12% i obniżenia stosowania ś.o.r. i antybiotyków o ok. 7-8%.

Tymczasem wśród celów Europejskiego Zielonego Ładu do zrealizowania do roku 2030 znalazły się m.in. wymóg ograniczenia stosowania pestycydów o 50%, zmniejszenie zużycia nawozów o 20%, a także przeznaczenie 25% gruntów rolnych pod rolnictwo ekologiczne. 

Skąd takie, a nie inne przypuszczenia europosła, co do tego, że polski Krajowy Plan Strategiczny może nie uzyskać akceptacji KE??

Jarosław Kalinowski przypomniał: - To Komisarz Frans Timmermans jest politycznie w KE odpowiedzialny za realizację EZŁ. Jeśli zauważy, że na ogólny poziom obniżenia, który ma być 50%, polski wkład to jest 7 albo mniej procent - to możemy mieć duży problem - powiedział Jarosław Kalinowski.