PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Polski rolnik sprzeda swoją produkcję w najbliższym sklepie?

Polski rolnik sprzeda swoją produkcję w najbliższym sklepie? fot. Shutterstock

Trzeba wątpić, czy można nakazać sklepom wielkopowierzchniowym zaopatrywanie się „po sąsiedzku”. Ale pewności nie ma, a niektórzy próbują to wymusić.



Czy można w myśl unijnych przepisów nakazać sklepom umieszczanie na półkach towarów z okolicy? Jakie są obowiązki sklepów względem okolicznych rolników we Francji? Czy jest prawdą, że połowa towarów musi tam pochodzić od okolicznych rolników?

Te, wydawałoby się, proste pytania wcale proste nie są. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na nie od protestujących rolników z AGROunii, którzy wysuwali postulat umieszczania na półkach połowy artykułów z Polski. Nie wyjaśnia nic ambasada Francji ("Ambasada Francji zajmuje sie sprawami obywateli Francji w Polsce. Nie posiadamy informacji ktore Pania interesują").

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że „nie ma wiedzy na temat regulacji w zakresie obowiązków sklepów względem okolicznych rolników we Francji”.

Dodało też informację o Rumunii: „Z  dostępnych informacji wynika, iż Komisja Europejska zakwestionowała regulacje stanowiące, że wielkopowierzchniowi sprzedawcy detaliczni są zobowiązani do zakupu co najmniej 51% produktów rolnych i spożywczych od producentów lokalnych / krajowych. Ta sama ustawa zobowiązywałaby również sprzedawców detalicznych do promowania produktów pochodzenia rumuńskiego, ograniczając ich wybory handlowe dotyczące oferowanych produktów. Mając na względzie art. 258 TFUE Komisja Europejska wszczęła postępowanie formalne w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Obecnie Rumunia dostosowuje przepisy ustawy do wymagań zawartych w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.”

Zatem przygotowania przepisów zobowiązujących sklepy do zaopatrywania się u polskich rolników raczej nie można się spodziewać. Szkoda tylko, że tak trudno dowiedzieć się, co słychać u europejskich sąsiadów, i to pomimo zapowiedzi umieszczania radców rolnych w ambasadach…

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • Piotr 2019-06-05 13:48:29
    A rozwiązanie problemu nieuczciwej klasyfikacji jest takie proste i znane z innych państw - klasyfikatorzy są niezależni od rzeźni i nadzorowani między innymi przez rolników. Do tego w danej rzeźni klasyfikator działa np. nie dłużej niż pół roku.
  • Maniek 2019-06-05 10:29:02
    Te wszystkie sprzedaże bezpośrednie i handel detaliczny rolnika to pic na wode i mydlenie oczu, bo potrzebny wyborca... Dowiadywałem się i warunki sanitarne są do spełnienia, ubić zwierzaka samemu nie wolno chyba ,że masz kurs i trzyletnią praktykę w ubojni, ale można zawieżć do najbliższej ubojni i Ci ubiją ,a półtusze sobie odbierzesz, schłodzisz i możesz sprzedawać... Ale ilość mięsa jaką może rolnik wprowadzić na rynek w handlu detalicznym jest porażająca i wszystkiego się odechciewa...1400 kg na rok... ( dwa byki). Jedyne rozwiązanie dla rolnika na lepsze jutro , przestać żywić darmozjaów z ubojni i pośredników w handlu swoją cieżkią pracą to założyć własną ubojnie, albo sprzedawać po cichu... tak więc te wszystkie pseudo pomoce rolnikowi w wprowadzeniu swoich produktów na rynek są tak skonstruowane żeby nie ominąc pośrednika, ubojni , handlarza itp, itd... Rolnik musi dostawać tak niskie pieniądze za swoje produkty, bo każda z grup przetwarzająca i sprzedająca dalej jego produkt musi zarobić, aż po odbiorce finalnego... Ciężko będzie to zmienić nam rolnikom dopuki nie będziemy mieli swoich ludzi rządzie...
    • delegat 2019-06-05 10:54:39
      Maniek , pomyśl; A kim ty jesteś (Kaczynskim ?) , że mógłbyś mieć "swoich " ludzi w rządzie . "Szary " rolnik , to może mieć wybranego delegata w Izbie Rolniczej, radnego w gminie, swojego (czyli wybranego przez siebie ) posła lub senatora, a także prezydenta. Większość rolników - nie ma pojęcia o tym w jaki sposób , przez kogo i dla kogo jest stanowione prawo i sprawowane urzędy . Zdecydowana większość ma "wiedzę" pochodzącą z doświadczenia (od ojców , dziadków, proboszcza i sąsiadów , też tak mądrych jako i oni) . A dlaczego 14 hektarowy rolnik jest ministrem rolnictwa ? Bo 20 lat temu został delegatem do Izby Rolniczej i umiał przekonywać - podobnych do siebie - aby go wybrali (w drugiej kadencji ) na prezesa Izby.
      • Maniek 2019-06-05 18:57:43
        Nie napisałem ,że chce mieć swoich ludzi w rządzie, tylko naszych (wybranych przez rolników), którzy naprawili by patologie na rynku rolnym... Druga sprawa ,że każdy rolnik na początku kariery politycznej jest oddany sprawie rolnictwa ,startuje w wyborach z chęcią naprawienia czegoś... potem jak się pnie po szczeblach kariery politycznej nadchodzi zepsucie, kasa i władza uderza do głowy i taki nasz człowiek już nie jest nasz...
    • delegat 2019-06-06 12:36:46
      Maniek ; czy dopuszczasz taka oto myśl, że rolnicy nie wybierają wg." wiedzy, przygotowania zawodowego, odwagi i predyspozycji do głoszenia poglądów ale wg. tego czy " nasz" i czy " swój chłop ". By reprezentować rolników , to trzeba się na to przygotowywać kilka lat ; z ekonomi (rachunkowość) , z prawa (prawo gospodarcze i handlowe oraz ustawodawstwo) , z zarządzania (od najszerszego problemu jakim jest budżet państwa), z prawa europejskiego (no trzeba mieć pojęcie czym jest Rada , Parlament czy Komisja Europejska i jakie są ich kompetencje ), z prawa ochrony Konkurencji i Konsumenta (ile głupot wypowiadają obrońcy cen w rolnictwie , to szok, z żądaniami wobec UOKiK -bez sensu), itd . Jak - Maniek - myślisz ; głosował byś na mnie ?
  • on 2019-06-05 09:28:07
    albo zeżre w dom z rodziną, bo wszystkiego będzie jak na lekarstwo
  • viola 2019-06-04 21:33:39
    0 z dedykacją dla bacy56 i innych, na 4 czerwca : Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą. I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. więcej Adam Mickiewicz – Liryki lozańskie
  • baca56 2019-06-04 17:30:35
    Kilka lat temu nestor polskiej opozycji p. Władysław Frasyniuk w dyskusji o współczesnym rolnictwie w Polsce był łaskaw wspomnieć że w powstaniu styczniowym chłopi zajmowali się głównie zdzieraniem butów z poległych powstańców. Zapomniał dodać, że powstańczy "patrioci" oczekiwali od chłopów walki o Polskę z poddaństwem, pańszczyzną, prawem pierwszej nocy itd., podczas gdy car obiecywał zniesienie poddaństwa. Od tego czasu zmieniły się proporcje - dziś rolnicy (pomijając socjal) to ok. 4% społeczeństwa. Ale cała reszta (pochodząca ze wsi albo z lumpenproletariatu albo co gorsza z policji jawnych tajnych i dwupłciowych) przyznaje się do szlacheckich tradycji, co przejawia się głównie w demonstrowaniu wyższości i pogardy względem "chłopków". I to się przekłada na dyskurs medialny, hejt na portalach społecznościowych, a także na postawę polityków, a co za tym idzie legislację. Jest nas rolników 4-5% społeczeństwa, żadna siła w wyborach. Jednocześnie posiadamy ziemię - kilkadziesiąt procent powierzchni kraju. Jest z czego nas oskubać. W obronie własnych interesów, wolności i godności zostają nam tylko widły i kosy na sztorc.
    • do jednego z niewielu 2019-06-04 19:39:03
      Baca 56 . Uważaj na takie pytanie : i co Pan robi w rolnictwie ze swoim wykształceniem , takie pytanie zadała mi pani sędzia podczas rozprawy przeciwko wytwórni paszy (z obrzydzeniem odsuwając faktury z zakładu utylizacji (od Stokłosy) za padłu drób, autentycznie - faktury - śmierdziały padliną ponieważ były przewożone przez wóz z utylizacji . Ilu jest w rolnictwie takich jak ty ? Jeden na Pięciuset rolników ? Zmiana mentalności , to wieki . Z mojej chłopskiej linii (po ojcu) - przodkowie (jako gospodarze czynszowi, dzierżawcy) zamieszkiwali (od 1830 r.) obok , we wsi stanowiącej własność Nenckich (wybitnych lekarzy i przyrodników (potomków pruskich rycerzy na służbie polskich królów ) i dopiero w V pokoleniu (z tego chłopstwa ) ja jestem pierwszy - z wyższym wykształceniem (i największym areałem pod tym nazwiskiem w kraju . Na początku dopłat były publikowane dopłaty pod nazwiskiem , stąd moja wiedza o powierzchni gospodarstw pod określonym nazwiskiem ) . Jak myślisz ilu dzisiejszych rolników miało lub ma taka babkę , która siedmiolatkowi idącemu pierwszy raz do szkoły tak życzy : żebyś wyrósł na obywatela i gospodarza jak twój dziadek Kazimierz (przed II wojna miał , chyba jako jedyny chłop w powiecie - bibliotekę).
      • baca56 2019-06-04 23:54:54
        Miło przeczytać sensowny głos w dyskusji. Piszesz, że przemiana mentalności to pokolenia - i tak, i nie. Mam w okolicy trochę znajomych rolników (nie tylko dużych). Co najmniej połowa liznęła trochę wykształcenia, pochodzą z miasta lub ze wsi. Jest wśród nich też wdowa, która tak naprawdę skończyła tylko kilka klas podstawówki, i prowadzi sporą hodowlę, daje radę. Jest kilku "spadochroniarzy" z miasta (jak ja, choć po 35 latach to już chyba jestem ze wsi). Są młodzi"chłopscy synowie" - zawzięci, progresywni, ekspansywni, często z dyplomem. Jest eks-prokurator, kilku eks- hippiesów. Wspólny rys? Z każdym z nich jest o czym pogadać. Jest zawsze jakiś poziom zrozumienia dla ponadpersonalnego (gminnego, rolniczego, polskiego) interesu, są rozważane kwestie etyczne, polityczne, religijne itd, itp. Jeśli miałbym wystawiać niepoprawne cenzurki, to są to ludzie o klasę wyżej niż np. średnia urzędników w gminie. Zarówno mentalnie, jak etycznie, intelektualnie, czy w końcu kulturowo. No i wszyscy rozumieją bez wątpliwości, że wszelkie dobra biorą się z pracy. Bywają różne dyskusje, ale nie ma zdeterminowanej ksenofobii, homofobii, antysemityzmu, rasizmu. Murzyn, Arab czy gej jeśli tylko naprawdę uczciwie pracują - znajdują akceptację. Są przykłady. Moja okolica to Dolny Śląsk, być może w Małopolsce czy na Podlasiu jest trochę inaczej, ale z reguły ci, którzy pozostają przy rolnictwie muszą być otwarci, rozsądni i sprawni (niezależnie od poziomu wykształcenia), pracowici, zapobiegliwi, tak czy owak wartościowi. To nie jest zajęcie dla cyników, leni, przygłupów pseudointelektualistów czy celebrytów. Ale z racji zawodu wszyscy klasyfikowani są w społeczeństwie jako "wsioki" - podludzie. .............................................................................................................. Co do biblioteki: boleję, że resztki moich książek zalegają w przepastnych pudłach na strychu, że co lepsze pozycje rozpożyczyłem i nie wróciły, że dziś drukuje się masę papieru, a Książek coraz mniej :). Ale ciągle odróżniam Kanta od kanciarzy (i Marksa od marksistów) :)
    • wagowy 2019-06-04 19:55:28
      Baca; każda tusza w rzeźni jest identyfikowana po nr kolczyka . Waga tuszy jest jawna (w razie odmowy - UOKiK) . Nawet , jeśli przewoźnik dostarczył do ubojni wszystkie sztuki , z ogólną masą to generalnie - są one tam ważone po obróbce indywidualnie . Lat temu 10 (?) miałem takie zdarzenie (nie miałem wówczas swojej wagi) , zadzwoniłem do lekarza wet na ubojni i po rozmowie okazało się , że moje jałówki hf miały - w stosunku do żywej wagi - wybojowość ponad 67 % . Po przeliczeniu na żywą wagę , jakoś ...., w każdym bądź razie dopłacili (elektronika , na moim podwórku zawiodła) .
      • baca56 2019-06-04 22:26:37
        W rzeźni weterynarz, klasyfikator, pracownik - każdy jest "na żołdzie" właściciela interesu. Nie ma praktycznej możliwości udowodnienia kantu. Miałem trzy lata temu przypadek, kiedy byki klasyfikowane na łące przez przedstawiciela rzeźni na "U" poubojowo wyszły głównie "O" przy wybiciu nawet tylko 50%. Nie mamy pańskiego płaszcza, i co nam pan zrobi?
    • miko. 2019-06-05 16:04:57
      Baca 56 , jesteś inteligentny "chłop" ale nie rozumiesz podstawowej zasady : majątek nie bierze się z pracy , zrozum ! Majątek bierze się z kapitału . To Twój kapitał (ziemia , budynki, urządzenia i Twoja praca jako robotnika ) daje Ci dochód (zysk) . Ty możesz zarobić - swoją praca - tylko tyle co wysoko wykwalifikowany pracownik . Moi pracownicy długo tego nie mogli pojąć , aż siedliśmy - kiedyś przy stole po żniwach - na temat: razem pracowaliśmy i dlaczego ja mam więcej po tych żniwach od was ? Długo to trwało (tak po 0,7 na głowę ) i kiedy już wytrzeźwili dotarło do nich, że wartość mojej pracy przy dochodzie z kapitału , to jest takie g..., że w następnym roku powinienem tylko dbać wyłącznie o zaopatrzenie (i pogodę nawet z datkami na mszę) .
    • Wnuczek 2019-06-05 20:49:53
      Za ci Ci te zielone łapki ? Kosy , widły ? Q....rwa , porąbało Was ? Dlaczego Semici opanowali gospodarkę światową ? Bo w religii - naszych barci w wierze - dziecko może zwolnić z obowiązku nauki czytania i pisania (uważajcie ) tylko rabin (cadyk) i to tylko dzieci upośledzone umysłowo . Rozumiecie ? Widły i kosy - przeciwko nauce , wiedzy i kapitałowi ? Masakra
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.174.157
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.