Pomoc po ubiegłorocznej suszy nie mogła być wypłacona także w tym roku – powodem jest wyczerpanie się krajowego limitu pomocy de minimis. Na wypłatę ok. 400 mln zł wciąż czeka 57 465 producentów rolnych.

Wyjściem z sytuacji ma być wypłacanie zaległej pomocy jako pomocy dla producentów, którym zagraża utrata płynności finansowej w związku z ograniczeniami na rynku rolnym w związku z epidemią COVID-19 oraz niewypłaceniem pomocy w formie dotacji w związku z wystąpieniem w 2019 r. suszy, huraganu, gradu, deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych lub powodzi.

Wymagane będzie złożenie nowego wniosku – producent zrzeknie się w nim należnej pomocy za szkody poniesione w 2019 roku i złoży oświadczenie „o zagrożeniu utraty płynności finansowej w związku z ograniczeniami na rynku rolnym w związku z epidemią COVID-19 oraz niewypłaceniem pomocy” należnej w 2019 roku w związku z wystąpieniem niekorzystnych zjawisk atmosferycznych.

Otrzymana pomoc będzie ponownie przyznana w wysokości należnej za 2019 rok. Udzielanie tej pomocy ma ruszyć po zatwierdzeniu jej przez UE.

Czy to się może udać? Zapytaliśmy w MRiRW, na jakiej podstawie rolnik będzie składał wymagane w tym projekcie oświadczenia? Co ma potwierdzać zagrożenie utraty płynności finansowej w związku z ograniczeniami na rynku rolnym w związku z epidemią COVID-19 oraz niewypłaceniem pomocy po ubiegłorocznej suszy? Czy jest to subiektywne odczucie, czy też - np. w przypadku kontroli - trzeba będzie to uzasadnić - i jak? Jakie sankcje grożą w przypadku nieudowodnienia zasadności takiego oświadczenia?

Upłynął miesiąc i odpowiedzi nie ma. A szkoda, pytania są ważne, także w kontekście doświadczeń związanych z pomocą w ramach pakietu Hogana, kiedy to wielu rolników musiało zwrócić udzieloną pomoc.

Więcej: 

113 decyzji ARiMR o zwrocie refundacji części kosztów zakupu jałówek hodowlanych

Czy rolnik, który ma pole, w 2019 roku objęte suszą, będzie w stanie wykazać, że w 2020 roku traci płynność finansową nie tylko z powodu suszy sprzed roku, ale także dlatego (użyto wyrazu „oraz”), że na rynku rolnym w 2020 roku wystąpiły ograniczenia spowodowane epidemią? Jak udowodni, że w ogóle wpływ na jego gospodarstwo miała epidemia? Dlaczego w ogóle udzielana pomoc ma zależeć od utraty płynności finansowej?  Dlaczego wreszcie rolnik ma się zrzec pomocy, której nieudzielenie doprowadza go do utraty płynności finansowej?

Udowodnienie racjonalności takiego działania może być trudne i skończyć się pociągnięciem do odpowiedzialności za złożenie fałszywego oświadczenia.

A ministerstwo milczy…

Czytaj też:

Pomoc po suszy… dla poszkodowanych przez COVID-19