Na stronie sejmowej pojawiła się właśnie informacja, że zaplanowane na godz. 13.00 posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa zostało odwołane. Posiedzenie zwołano poprzedniego dnia w nadzwyczajnym trybie, po spotkaniu ministra rolnictwa z rolnikami powiatu piotrkowskiego, którzy poskarżyli się na działania policji i prokuratury. Minister obiecał rolnikom, że wyjaśni ta sprawę i o wszystkim poinformuje szefów resortów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

Efektem wczorajszej wizyty rolników w Warszawie było również zwołane na dziś posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa, na którym jedynym punktem programu miała być: „Informacja na temat zatrzymania rolników w dniu 7 grudnia br. na terenie powiatu piotrkowskiego oraz adekwatności użytych środków przymusu”. Okoliczności i powody zatrzymania rolników mieli wyjaśnić Minister Sprawiedliwości oraz Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Na stronie sejmowej nie podano innego terminu posiedzenia, na którym miałaby być omawiana wspomniana sprawa.

- Wczoraj po spotkaniu z ministrem zostaliśmy zaproszeni na posiedzenie komisji rolnictwa, ale dziś zostaliśmy zawróceni z drogi. Usłyszałem, że posiedzenie zostało odwołane, ale nie podano nam przyczyn tej decyzji, ani też innego terminu – potwierdza w rozmowie telefonicznej Janusz Terka, szef powiatowej Solidarności RI i izby rolniczej w powiecie piotrkowskim, którego córka również została zatrzymana przez policję.

Póki co Prokuratura Okręgowa odmówiła komentarza w tej sprawie. Nieoficjalnie wiadomo, że zatrzymania rolników to efekt śledztwa dotyczącego nieprawidłowości przy wystawianiu świadectw zdrowia zwierząt. Do wyjaśnienia w miniony wtorek zatrzymano 26 rolników i 3 weterynarzy, którzy pełnili obowiązki urzędowych lekarzy w powiecie piotrkowskim.

- My nie odwołujemy jednak naszego protestu, który ma się odbyć w najbliższą środę, 15 grudnia, przed Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie - zapowiada Janusz Terka. - Nie zgadzamy się na takie traktowanie rolników - dodaje.