Więcej o ustawie wprowadzającej emerytury dla zwierząt ze służb:

Zwierzęta ze służb będą miały emerytury

Ustawa regulująca status zwierząt w służbach uchwalona przez Sejm

To projekt kolejnej z ustaw, które mają uregulować sprawy podejmowane wcześniej w tzw. piątce dla zwierząt.

Tym razem poseł Katarzyna Maria Piekarska i grupa posłów KO chce doprowadzić do zmian poprawiających dobrostan, m.in. związanych z trzymaniem zwierząt na uwięzi oraz zmian w kontroli finansowania, m. in. dotyczących prowadzenia schronisk.

 

Pies w kojcu

Zgodnie z projektem, trzymanie psa na uwięzi byłoby możliwe wyłącznie podczas spaceru.

Projekt zakłada, że psy musiałyby być trzymane w kojcu (powierzchnia w zależności od wysokości zwierzęcia w kłębie, od 10 m kw.), raz dziennie trzeba byłoby zapewnić im możliwość ruchu. Wielkość kojców w schroniskach miałby określić minister rolnictwa w rozporządzeniu. Jak wynika z uzasadnienia, wielkość kojców miałaby tym razem zależeć od masy ciała psów (od 4 m kw. podłogi dla psów poniżej 20 kg, na jedno lub dwa zwierzęta).

W kojcu powinno znajdować się pomieszczenie chroniące zwierzę przed zimnem czy upałami, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, z dostępem do odpowiedniej karmy i stałym dostępem do wody.

Psy mające ponad 3 miesiące musiałyby być odpłatnie zaczipowane i trafić do centralnego rejestru, prowadzonego przez Krajową Radę Lekarsko-Weterynaryjną. Dostęp do danych mieliby np. przedstawiciele samorządu, policji, organy Inspekcji Weterynaryjnej.

 

Zwierzę z większymi prawami

Projekt zakłada ponadto zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach. 

Minister środowiska miałby określić w rozporządzeniu minimalne warunki utrzymywania poszczególnych gatunków zwierząt wykorzystywanych w celach m.in. rozrywkowych, filmowych czy specjalnych.

Zwierzęta wykorzystywane w celach specjalnych miałyby uzyskać „prawo do emerytury” po zakończeniu ich pracy.

Zwierzęta wykorzystywane w „celach służbowych” (np. poszukiwanie, ratownictwo – poszerzono katalog podmiotów wykorzystujących zwierzęta) miałyby otrzymać świadczenie z budżetu państwa, przeznaczone na ich utrzymanie „po zakończeniu służby”, jak to określono w uzasadnieniu. Ma to przebiegać analogicznie do świadczenia przewidzianego m.in. dla zwierząt z Policji (np. 273 zł miesięcznie dla psa na wyżywienie plus inne koszty, ogółem 300-350 zł – podano w uzasadnieniu).

Rozszerzono katalog czynów uznawanych za znęcanie się nad zwierzętami – m.in. o sprzedaż żywych ryb (poza akwariowymi), świadome zaniechanie leczenia zwierzęcia w przypadku choroby, która powoduje ból lub cierpienie zwierzęcia albo może prowadzić do jego śmierci, montowanie na elementach budynków urządzeń mogących powodować zranienie lub okaleczenie ptaków, przesyłanie żywych zwierząt w przesyłkach (z wyjątkiem przewozu przez profesjonalne podmioty).

Egzekucja komornicza ze zwierząt domowych miałaby być niemożliwa. Zakazany byłby handel (nabywanie i zbywanie) produktami pochodzącymi od zwierząt domowych (np. futra kocie czy psi smalec).

 

Schronisko to nie tylko biznes

Projekt wprowadza wymogi, które musi spełnić przedsiębiorca, aby uzyskać pozwolenie na prowadzenie schroniska. Gminy miałyby podpisywać umowy tylko ze schroniskami, które m.in. współpracują z wolontariuszami. Urzędnicy kontrolowaliby losy zwierząt odłowionych na terenie gminy.

Jak podano w uzasadnieniu, obecnie na odławianie i opiekę nad bezdomnymi zwierzętami samorządy przeznaczają ponad 100 mln zł. Obowiązki gmin nie są jednak wystarczająco sprecyzowane, co powoduje, że nie są realizowane właściwie. „Doprowadza to do sytuacji, że w polskich schroniskach ginie co czwarty pies, a 80 proc. środków przeznaczonych na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami otrzymują firmy wyłapujące, nie sprawując w rzeczywistości żadnej opieki” – podano.

Obowiązek czipowania pozwoli określić skalę zjawiska bezdomności.

 

Większe prawa dla organizacji, ubojnie z monitoringiem

Organizacje społeczne, których statutowym celem jest ochrona zwierząt, miałyby większe prawa. Mogłyby np. samodzielnie wnioskować o ukaranie w przypadku wykroczeń stypizowanych w ustawie o ochronie zwierząt.

Właściciele ubojni mieliby obowiązek zamontowania monitoringu w pomieszczeniach do przetrzymywania, ogłuszania i wykrwawiania, a także przechowywania nagrań co najmniej 3 miesiące.

Cały projekt w załączniku.

Czytaj też:

Jak - po poprawkach Senatu - będziemy chronić zwierzęta?

W kojcu 9 m dla psa, czy też może wystarczą 4 m kwadratowe?