Przygotowany w Ministerstwie Klimatu i Środowiska projekt ustawy jest tożsamy z tym, którym zajmował się rząd w 2019 r. Jednak wówczas, pod wpływem silnej krytyki hodowców, po kilku miesiącach prace nad projektem ustały.

Jak wyjaśniają autorzy projektu, choć istnieją przepisy dotyczące uciążliwości zapachowej, to "mając na uwadze ilość wniosków o podjęcie interwencji dotyczących występowania uciążliwości zapachowych powodowanych głównie przez instalacje przeznaczone do chowu i hodowli zwierząt koniecznym jest określenie przede wszystkim minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej".

Chodzi o obiekty chowu zwierząt, dla których wymagane jest uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP lub mniejszej niż 210 DJP, jeżeli w odległości mniejszej niż 210 m od tego przedsięwzięcia znajduje się inna ferma hodowlana.

DJP to umowna jednostka liczebności zwierząt hodowlanych w gospodarstwie; np. jedna krowa (o masie 500 kg) to 1 DJP, maciora - 0,35 DJP, tucznik - 0,14 DJP.

Projektowane przepisy określają, że minimalna odległość wyrażona jest w metrach i jest równa w przypadku chowu lub hodowli zwierząt liczbie nie mniejszej niż 210 DJP i nie większej niż 500 DJP; w przypadku chowu lub hodowli zwierząt w liczbie równej lub większej niż 500 DJP, musi ona wynosić co najmniej 500 metrów.

Według projektowanych przepisów, "w przypadku planowanego przedsięwzięcia w liczbie mniejszej niż 210 DJP realizowanego przez rolnika indywidualnego, w tym prowadzącego działalność gospodarczą nie należy sumować innych przedsięwzięć w zakresie chowu lub hodowli zwierząt usytuowanych w odległości mniejszej niż 210 m od tego przedsięwzięcia".

W sytuacji gdy rolnik planuje inwestycję w odległości mniejszej niż 210 m od budynku mieszkalnego wielorodzinnego, będzie musiał uzyskać zgodę od wszystkich właścicieli lokali tego budynku.

Przez minimalną odległość rozumie się najkrótszy odcinek pomiędzy rzutem poziomym planowanego budynku inwentarskiego, w którym będą prowadzone chów lub hodowla zwierząt, a np. rzutem poziomym istniejącego budynku mieszkalnego, terenu rekreacyjnego, obiektu sportowego czy parku narodowego.

Uciążliwość zapachowa, jak określono w projekcie, to stan dyskomfortu, subiektywnie odczuwanego przez człowieka w sferze fizycznej i psychicznej, spowodowany zapachem substancji występującej w powietrzu. Odory mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie człowieka, wywołać depresję, znużenie, problemy oddechowe, bóle głowy, nudności, podrażnienie oczu i gardła.

Zgodnie z przeprowadzonym w 2015 r. badaniem, połowa Polaków postrzegała tzw. odór jako poważny problem w naszym kraju. Wśród trzech największych potencjalnych uciążliwości w sąsiedztwie miejsca zamieszkania, Polacy najczęściej wymieniają fermy trzody chlewnej (42 proc.). Z analizy skarg i wniosków zgłaszanych do Inspekcji Ochrony Środowiska w zakresie zanieczyszczenia powietrza wynikało, że większość dotyczyła uciążliwości zapachowej - na 3348 skarg (2018 r.), ponad 79 proc. (2655 skarg) to skargi na zapachy. Najwięcej skarg napłynęło z woj, łódzkiego, mazowieckiego i podkarpackiego.

Jak wskazuje resort środowiska, w latach 2010-2015 łącznie wydano 536 pozwoleń na budowę instalacji powyżej 210 DJP - w roku 2015 nastąpił wzrost o 298 proc. w stosunku do roku 2010. Dane te wskazują na dynamiczny rozwój chowu i hodowli zwierząt w Polsce.

Uzyskanie pozwolenia zintegrowanego jest niezbędne do prowadzenia chowu i hodowli o obsadzie większej niż 40 tys. stanowisk dla drobiu, 2 tys. stanowisk dla świń o wadze ponad 30 kg, 750 stanowisk dla macior. W 2015 r. wydano 926 pozwoleń, z czego ponad 61 proc. instalacji chowu i hodowli zwierząt koncentruje się w obrębie pięciu województw : wielkopolskiego, mazowieckiego, zachodnio-pomorskiego, łódzkiego i kujawsko-pomorskiego.

Proponuje się, by ustawa weszła w życie od 1 stycznia 2022 r.