Nie proponują jednak zasadniczej zmiany, która uczyniłaby z jednostek pomocniczych – podstawowe. „Intencją projektodawców nie jest dążenie do utworzenia <subgminnej> jednostki samorządu terytorialnego lecz doprecyzowanie i zarazem wzmocnienie statusu jednostki pomocniczej z zachowaniem proporcji między urzeczywistnianiem konstytucyjnej zasady subsydiarności a konstytucyjną pozycji gminy, która jest podstawową jednostką samorządu terytorialnego” – podają.

Propozycja ich dotyczy  przede wszystkim zmian w funkcjonowaniu jednostek pomocniczych. Doprecyzowanie kryteriów wydzielania jednostek pomocniczych, wyodrębnienie kwestii warunków do działania i rozwoju jednostek pomocniczych w katalogu zadań własnych gminy, ułatwienia w zakresie przekazywania przez gminę zadań do realizacji przez jednostki pomocnicze oraz składników mienia gminnego do zarządzania i korzystania przez te jednostki, określony katalog uprawnień jednostek pomocniczych, ułatwienie zmian w statutach, uprawnienie jednostek pomocniczych do pozyskiwania środków – to główne zmiany proponowane w projekcie.

Zgodnie z nim sołectwo miałoby być organem kierowanym kolegialnie, a rola sołtysa sprowadzałaby się do przewodniczenia radzie sołeckiej, mającej uprawnienia wykonawcze (nie doradcze).

Projekt przewiduje też uregulowania kwestii finansowych. Obowiązkowe byłoby określenie przez radę gminy zasad, na jakich przyznawane będą diety dla przewodniczącego organu wykonawczego jednostki pomocniczej (w tym sołtysa), a zasady przyznawania diet dla członków jej organu wykonawczego (w tym członków rady sołeckiej) miałyby być ustalane fakultatywnie. Ponadto członkom organu wykonawczego jednostki pomocniczej miałby przysługiwać zwrot kosztów podróży służbowych związanych z pełnieniem funkcji oraz podnoszeniem wiedzy i kompetencji. Sołtysowi nadano uprawnienie, w oparciu o jego uzasadniony wniosek, do wynagrodzenia za wykonywanie pracy na rzecz gminy, która nie jest związana z pełnieniem funkcji przewodniczącego rady sołeckiej. Czynności z zakresu prawa pracy wobec sołtysa wykonywać miałby wójt.

Przewodniczący organu wykonawczego jednostki pomocniczej mógłby uczestniczyć w pracach rady gminy bez prawa udziału w głosowaniu. Przewodniczący rady gminy byłby każdorazowo zobowiązany do zawiadamiania, na takich samych zasadach jak radnych, przewodniczącego organu wykonawczego jednostki pomocniczej o sesji rady gminy oraz posiedzeniach komisji, których zakres działania obejmuje sprawy funkcjonowania jednostek pomocniczych gminy.

Fundusz sołecki miałby być powszechny, zasady jego zwiększania należałyby do gminy. „Środki funduszu sołeckiego, prócz poprawy warunków życia mieszkańców, będą również przeznaczane na umacnianie tożsamości i kultywowanie tradycji społeczności lokalnych oraz podnoszenie wiedzy, umiejętności oraz kompetencji cyfrowych mieszkańców” – przewidziano.

Oceniając skutki projektu wskazano, że zmiana „wpłynie na demokratyzację życia społeczności lokalnych oraz wzmocnienie społeczeństwa obywatelskiego”.

W odniesieniu do skutków finansowych wskazano, że wzrost wydatków budżetowych gmin jest trudny do przewidzenia – nie wiadomo, jak duże byłoby zainteresowanie fakultatywnym występowaniem o diety i zwrot kosztów podróży. Założono też, że występowanie sołtysa o wynagrodzenie „będzie praktyką o ograniczonej skali, limitowanej ewidentnymi przypadkami zaangażowania sołtysa ponad wymiar pracy społecznej”. Natomiast wydatki na fundusz sołecki po kilku latach mają wzrosnąć o ok. 200 mln zł. W sumie podano, że wzrost wydatków gmin na rozwój jednostek pomocniczych oraz funkcjonowanie ich organów to ok. 490 mln rocznie, przy czym wzrost wydatków ściśle prorozwojowych czterokrotnie przewyższa wydatki o charakterze osobowym.