PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnicy chcą uregulowania kwestii biogazowni

Autor:

Dodano:

Tagi:

Brak uregulowań prawnych dotyczących rozwoju energetyki odnawialnej powoduje straty wśród rolników, którzy zainwestowali w biogazownie.



Podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi mówiła o tym Hanna Grochowiecka, wiceprezes spółki „Biogazownia Rypin sp. z o.o.  W Rypinie w kujawsko-pomorskim staraniem  dużej grupy rolników powstała biogazownia rolnicza o mocy 1875 MW w ramach projektu „W każdej gminie biogazownia”.

- Została „odpalona” i od miesiąca produkuje prąd – mówiła wiceprezes. - Tylko co z tego, skoro od miesiąca biogazownia produkuje nam straty i do końca roku wygeneruje 1 mln zł strat? Rolnicy położyli majątki na szali tego, żeby zabezpieczyć kredyt – a rozwiązań nie ma.

Sytuację może poprawić tylko przedstawienie tzw. dużego trójpaku.

- Chciałabym się ustosunkować do ustawy – tak naprawdę do ustawy dotyczącej OZE, czyli tego dużego trójpaku. Dopóki nie będzie ze strony rządu jasnych deklaracji, kiedy wejdzie w życie duży trójpak, to nie dadzą nam spokoju banki, bo one nie mają stabilizacji – mówiła Grochowiecka.

Jej zdaniem, projekt nie uwzględnia specyfiki niskosprawnej kogeneracji

- Biogazownie produkują ciepło i dobrze, że produkują to ciepło. Także bardzo dobrze, że potrafią je sprzedać – jeżeli mogą je sprzedać. Natomiast w tej ustawie nigdzie nie doczytałam się rozgraniczenia ciepła na wysokosprawną kogenerację i niskosprawną kogenerację. Czy certyfikaty będą rozgraniczone dla jednych i dla drugich? A istnieje taka konieczność, dlatego że fundusze europejskie były brane z różnych programów. Z programu 9.1 z Ministerstwa Gospodarki, jak również z programu 9.4. W ramach programu 9.4 to chyba ponad 10 projektów biogazowych było zrealizowanych w drugim konkursie i ileś tam w pierwszym, jeżeli dobrze pamiętam – więc jest to jakaś tam skala, dotycząca biogazowni. Te biogazownie miały warunek, że nie jest to wysokosprawna kogeneracja bez dopłaty i bez certyfikatów, stosowanych do niskosprawnych kogeneracji. Po prostu jeżeli będzie zapisane, że to wysokosprawna kogeneracja, to nie mogą otrzymać certyfikatu. To był taki bonus, który jeszcze dawał jakąś opłacalność. Jeżeli tego nie będzie, to będzie po prostu strata.

Kolejny problem, to uwzględnienie ulg dla już włączonych biogazowni.

- Jeżeli w nowej ustawie – przy tych nieszczęsnych wskaźnikach, o których tu mówimy - nie będą uwzględnione biogazownie, włączone w tym roku, no to też będzie strata – mówiła Grochowiecka. - Podzielam tutaj stanowisko PIGEO, że, tak naprawdę, nie jest istotną rzeczą wskaźnik, ale istotna jest cena końcowa za energię, wyprodukowaną ze źródła odnawialnego. Dzisiaj, przy 32 groszach, nie ma możliwości wyprodukowania energii tak, żeby to była opłacalna energia z OZE.

O potrzebie pilnego przygotowania regulacji  mówił też prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.

- Brak przepisów – a słyszę, że ustawa o OZE już od 5 lat tworzy się w Ministerstwie Gospodarki - stwierdził. - Ilekroć nastąpi zmiana władzy, to podobno poprzednia ustawa idzie do kosza. Pan minister mówi tutaj, że będzie się tworzyć nowa ustawa – nowy trójpak i jeszcze coś nowego. Przedsiębiorcy na ten temat nic nie wiedzą – a życie nie stoi w miejscu. Ktoś podjął kiedyś w życiu taką czy inną decyzję, nastawił na coś swoje gospodarstwo. Odwlekanie decyzji w czasie, nawet trudnych, działa na szkodę wszystkich – zarówno tych, którzy rządzą, jak i tych, którzy są na samym dole.

Podobny pogląd przedstawił też zaproszony na obrady rolnik Jan Bańcerowski:

- Od 3 lat próbuję postawić biogazownię we własnym gospodarstwie – 100 kW, niedużą. Posiadam wszystkie substraty, posiadam gospodarstwo, które zagospodaruje poferment. I czekam, i czekam na tę ustawę – i doczekać się nie mogę. Proszę państwa, ja już może tak w geście premiera Piechocińskiego, klękam przed Komisją, przed rządem: powiedzcie, czy będziemy to budować, czy nie będziemy. Albo po prostu powiedzcie, jak będzie, żeby nie zawracać ludziom głowy, bo włożonych jest już kupę pieniędzy, wstrzymana dalsza inwestycja – bo nie wiadomo, co robić. Powiedzcie – czy będzie ta ustawa, czy jej nie będzie.

Wiceprezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych Tadeusz Solarski zwrócił uwagę na znaczenie tego problemu dla różnych działów rolnictwa i całej gospodarki.

- No moi drodzy – tyle surowca się marnuje na oczach nas wszystkich, a można by zrobić z tego ogromne pieniądze i byłaby w tym jednocześnie ochrona środowiska. Chociażby niekoszone, niechciane łąki. W moim województwie lubelskim 250 tys. ha łąk jest nieskoszonych i to na oczach następuje ich  degradacja. Nas przeklną przyszłe pokolenia. Szukamy pieniędzy, miejsc pracy. Moi drodzy, siada nam produkcja zwierzęca, m.in. świńska. A Niemcy mówią, że u nich utrzymuje się opłacalna produkcja i to m.in. dzięki mniejszym i większym biogazowniom – bo właśnie jeśli przetworzą, zutylizują te wszystkie gnojowice, oborniki itd., to im to daje dodatkowe pieniądze. Oni sobie radzą, podobnie jak Duńczycy.

Wskazał na duże znaczenie tematu dla producentów rzepaku:

- Proszę państwa, rok ubiegły i poprzedni był bardzo opłacalny dla uprawy rzepaku, bo rzepak szedł na biopaliwa. W tej chwili zamyka się temat, bo będą zmniejszone ilości, mniejsze zapotrzebowanie na rzepak. Momentalnie siada opłacalność. Zobaczcie, jak rolnicy zareagowali. Jeśli wzrosła cena, wzrosła opłacalność produkcji rzepaku, to momentalnie nam wzrosła średnia wydajność z hektara – z 2,5 do ponad 3 tony z hektara. W tej chwili, jeśli znowu obniży się cena, zmniejszy się wydajność.

Brak rozwiązań stawia w trudnej sytuacji producentów biomasy. Mówił o tym poseł Cezary Olejniczak:

- Pan minister dobrze wie, że w ostatnim czasie mają ogromny problem przedsiębiorcy czy też rolnicy, którzy również zainwestowali ogromne pieniądze w pozyskiwanie biomasy, w przekształcanie jej, w przerabianie i dostarczanie do elektrowni. Mają też taki problem, że niektórych prawdopodobnie czeka po prostu bankructwo. Do tego dochodzi import biomasy z krajów trzecich. Import czy to z Azji Południowo- Wschodniej, czy też z krajów dawnego Związku Radzieckiego również powoduje, że nasza biomasa jest, po pierwsze, mniej konkurencyjna w stosunku do tamtej biomasy.

Odpowiadając wiceminister gospodarki Jerzy Witold Pietrewicz wskazał na konieczność dokładnego zbadania problemu.

- Stworzyliśmy system i dzisiaj mamy nadmiar „zielonych” certyfikatów. Rezultatem tej sytuacji jest cena 120 zł na towarowej giełdzie energii, ponieważ rynek nie jest w stanie wchłonąć tej liczby „zielonych” certyfikatów. A przecież punktem odniesienia w gruncie rzeczy powinna być kwota 290 zł. Dlatego jeśli projektujemy ten rynek na przyszłość, to chcemy, żeby był rynkiem rozwijającym się, dynamicznym, ale także samoregulującym się, żeby nie trzeba było przy nim ręcznie manipulować. Dlatego nie jest to proste. Jest tu połączenie pewnych interesów, a jednocześnie interesu publicznego. My kierujemy się jednak w pierwszej kolejności interesem publicznym, interesem przedsiębiorców, polskiego przemysłu, polskich obywateli.

Uznał też, że w energetyce nie można liczyć na stałe ceny, co mają rekompensować certyfikaty.

- Ponieważ widzimy potrzebę i sens rozwijania energetyki prosumenckiej, więc tworzymy pewien system rozwoju dla energetyki prosumenckiej – i w tym obszarze, dla mikroinstalacji, widzimy także sens zastosowania stałych taryf. Natomiast nie mogę sobie wyobrazić systemu, w którym mamy zafiksowane ceny na 15 lat do przodu. To jest gospodarka rynkowa. No nigdzie nie ma takiego komfortu stałych cen, a mamy to sobie w energetyce fundować? Nie wiemy, w jaką stronę pójdzie postęp techniczny, jakie mają być ceny. Nie możemy być krajem z najdroższą energią na świecie. Musimy postępować za rynkiem. Dlatego też system certyfikatów, który urynkowi nam to rozwiązanie, jednak jest punktem wyjścia. Jednocześnie opłata zastępcza to nie jest gwarancja ceny. To jest po prostu informacja o tym, ile będzie wynosiła opłata, płacona przez firmy energetyczne w sytuacji, gdy one nie będą spełniały warunku wymaganego poziomu – tutaj energii odnawialnej. Natomiast certyfikat jest świadectwem majątkowym, mającym swoją cenę rynkową. Dlatego też gwarancji cenowych rząd nigdy nie zapewniał, nie zapisywał – i tę świadomość musimy mieć. Na przyszłość też ich nie będzie. Natomiast te gwarancje będą w odniesieniu – tak chcemy, tak przewidujemy – w odniesieniu do energetyki związanej z mikroinstalacjami.

Wicepremier zgodził się, że tzw. duży trójpak jest opóźniony, ale – jak powiedział – wynika to z chęci przygotowania dobrego projektu.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (34)

  • AST 2013-06-13 00:58:55
    JAKA JEST PRAWDA PROSZĘ PRZECZYTAĆ TO. WSZYSTKIE KONCERNY ENERGETYCZNE W POLSCE NIE PRODUKUJĄ WYSTARCZAJĄCEJ ILOŚCI ENERGII Z OZE. WSZYSTKIE. POWINNY WIĘC KUPOWAĆ ZIELONE CERTYFIKATY. LOGICZNE. TYMCZASEM, ZAMIAST KUPIĆ CERTYFIKATY ZAPŁACIŁY OPŁATĘ ZASTĘPCZĄ DO NFOŚIGW, DROŻSZĄ OD CENY CERTYFIKATÓW. CZY KTOŚ TO WIE? NIKT PRÓCZ NIEWIELU W POLSCE. DLACZEGO TO ZROBIŁY? DLATEGO, ŻE JEŻELI KUPIĄ CERTYFIKATY TO WSPIERAJĄ KASĄ INNYCH WYTWÓRCÓW ENERGII A PŁACĄC OPŁATĘ ZASTĘPCZĄ DOPROWADZAJĄ INNYCH DO RUINY. CHODZI GŁÓWNIE O DUŻE FARMY WIATROWE KTORE W ILOŚCI 11 WYBUDOWAŁY INNE FIRMY Z CAŁEGO ŚWIATA. TYLKO PGE POSTAWIŁO SWOJĄ FARMĘ W KAMIEŃSKU. ZARZĄDY SPÓŁEK ENERGETYCZNYCH PŁACĄ NIE SWOIMI PIENIĘDZMI I JEST IM JEDNO ILE ZAPLACĄ. RZĄD JEST ZADOWOLONY BO PRZYSZŁA KASA DO NFOŚIGW. TAK TO SIĘ GRA W BIZNES A WY WIERZYCIE W DOBRE INTENCJE LIBERAŁÓW. TUSK DA ZIELONE ŚWIATŁO TYLKO FIRMOM PAŃSTWOWYM. TE 50 MILIARDÓW CO OBIECAŁ NA INWESTYCJE TO TYLKO DLA PAŃSTWOWYCH FIRM. TO JEST WŁAŚNIE KOMUNA POŁĄCZONA Z ZAWIŚCIĄ I ZAZDROŚCIĄ NAJWAŻNIEJSZYMI CECHAMI NAS POLAKÓW. DLATEGO OBCY KAPITAŁ MA LEPIEJ U NAS JAK MY. ZMIENIĆ TEN STAN MOŻEMY TYLKO POPRZEZ WYBORY. TYLKO.
  • rol-nick 2013-04-26 04:01:10
    niaszka

    over
  • niaszka 2013-04-24 14:39:19
    arszczecin moje słowa są kontrwypowiedzia dot. tzw. "zaradności" pana o którym mowa. Nigdy nie ciesze się z czyjejś porażki czy chociażby małego potknięcia, zresztą nie o tym jest tutaj przecież jest mowa... Pracuje w branży zw. z produkcją rolną (szczegóły zostawiam dla siebie) więc oskarżenia o kompletną niewiedzę tematu nie komentuję.
  • arszczecin 2013-04-24 10:31:52
    ale dlaczego "wypowiedzieli umowy"? ty wiesz o ci chodzi w tym proteście energetycznym? czy zobaczylas znajomego w tv i się cieszysz ze mu źle?
  • niaszka 2013-04-24 09:21:48
    Szanowni państwo jeżeli ja mam ze soba problem to bez obrazy ale popatrzcie na swoje wypowiedzi a jak sie komuś udał biznes to nie spaceruje po E7 i nie opowiada tv ze mu wypowiedzieli kontrakty... chyba nie ogladaliscie ostatnio wiadomosci rolniczych
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.23.219.12
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.