W datowanym na 14 lutego 2022 roku piśmie prezes KRIR Witold Szumlewicz zwrócił się do szefa resortu rolnictwa, by z powodu warunków pogodowych i licznymi wnioskami rolników, wprowadzić możliwość stosowania nawozów azotowych od 15 lutego 2022r. i zasadę elastycznego terminu ich stosowania. "Odpowiednio dobrany termin stosowania nawozów, zawierających azot jest istotnym czynnikiem wpływającym na plonotwórczość roślin, co w wyniku obecnej sytuacji na rynku nawozów ma kluczowe znaczenie dla rolników, ponieważ nie mogą oni sobie pozwolić na jakiekolwiek straty i niewykorzystanie tak ważnego makroskładnika" - napisał.

Jacek Roesler, producent rzepaku z województwa opolskiego, podkreślił, że zmiana terminów tzw. wysiewu nawozów azotowych była już stosowana.

- Dwa lata temu minister rolnictwa wyraził taką zgodę. Nasi koledzy w Niemczech, ze względu na widoczne gołym okiem zmiany klimatu, też wysiewają azot na kilkanaście dni przed 1 marca. Prawda jest taka, że rzepak już się zazielenił, a w przypadku tej rośliny obowiązuje zasada, że to azot musi czekać na roślinę, a nie roślina na azot, bo w przeciwnym razie plon będzie zdecydowanie gorszy. Dla nas, rolników z rzepakowego zagłębia, czyli województwa opolskiego i dolnośląskiego, kwestia terminu wysiewu azotu przekłada się na bardzo konkretne pieniądze. Liczy się każdy dzień - powiedział Roesler.

Szukasz nawozów? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

W odpowiedzi na wniosek Dolnośląskiej Izby Rolniczej ministerstwo rolnictwa przywołało regulacje z ustawy 20 lipca 2017 roku Prawo Wodne oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 12 lutego 2020 roku w sprawie przyjęcia "Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganiu dalszemu zanieczyszczeniu".

"Nawozów nie powinno się więc stosować, gdy azot jest wymywany do wód gruntowych lub spływa do wód powierzchniowych, a więc np. w okresie zimowym, czy też w czasie silnego natężenia opadów. Nawożenie w nieodpowiednim terminie jest nie tylko zagrożeniem dla środowiska, ale też zwiększa straty dla rolnika związane z kosztami nawożenia. MRiRW na bieżąco analizuje prognozy pogody na najbliższy okres, tak aby móc wdrożyć odpowiednie działania. Na podstawie IMGW-PIB, według globalnych długoterminowych modeli pogodowych i regionalnych modeli opracowywanych w IMGW-PIB, średnia temperatura w okresie zimowym 2021/2022 r. w całej Polsce powinna mieścić się w zakresie normy wieloletniej z lat 1991-2020. Jak wynika z analiz IMGW-PIB, w lutym temperatura utrzyma się w rocznej normie. (...) Prognozy nie wskazują w lutym br. wartości temperatur powyżej normy" - napisano w odpowiedzi resortu.

Jednocześnie ministerstwo zapowiedziało prace nad przygotowaniem analizy wpływu zmian klimatycznych na terminy prac polowych. W dalszej perspektywie resort nie wyklucza wprowadzenia w Polsce elastycznego terminu wiosennego stosowania nawozu.

Zdaniem Marcina Oszańcy, wicewójta podopolskiej gminy Dobrowa, należy możliwie szybko doprowadzić do decentralizacji w podejmowaniu decyzji o terminach nawożenia.

- Przez wiele lat pracowałem w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Nie jest żadną tajemnicą, że w Polsce terminy wegetacji są różne i na przykład na Dolnym Śląsku wiosna pojawia się kilkanaście dni wcześniej niż w województwie opolskim, a u nas wcześniej niż np. w śląskim. Skoro przyroda wymyka się ministerialnym rozporządzeniom, to czas dostosować się do przyrody. Dlatego wraz ze środowiskiem rolniczym naszego regionu uważam, że należy scedować prawo do określania terminów wysiewu nawozów na wojewodów, którzy mogliby podejmować dostosowane do regionalnych warunków decyzje w oparciu np. o Ośrodki Doradztwa Rolniczego - uważa Oszańca.