Sołtysi alarmują, że z powodu pandemii mają ograniczony dostęp do posiedzeń rad gmin, choć przewodniczący tych organów mają obowiązek powiadamiania ich o sesji oraz udostępniania materiałów. Często dzieje się to z powodów technicznych, kiedy np. rada gminy obraduje online. W innych przypadkach chodzi o obostrzenia sanitarne, dotyczące ograniczonej liczby osób na sali obrad. Zdaniem dwójki posłów PSL, dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby ustawowe zobowiązanie sołtysów do uczestnictwa w sesjach. Sołtysów dokładają do tego postulat rozszerzenia ich kompetencji.

- Nie ma jak uczestniczyć w sesjach. Od wybuchu pandemii nie otrzymuję zaproszeń na obrady, nie dostaję materiałów, do urzędu ciężko się dodzwonić - oburza się Feliks Januchta, prezes Stowarzyszenia Sołtysów Ziemi Kieleckiej.

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym (art. 37a), przewodniczący rady gminy jest "każdorazowo zobowiązany do zawiadamiania, na takich samych zasadach jak radnych, przewodniczącego organu wykonawczego jednostki pomocniczej (czyli sołtysa - przyp. red.) o sesji rady gminy".

Tyle tylko, że w przypadku niektórych gmin pandemia koronawirusa sprawiła, że część rad gmin obraduje w trybie zdalnym, część korespondencyjnie. Rady, które zbierają się tradycyjnie, niekiedy ograniczają liczebność osób przebywających na sali.

Kolejna ustawa. Koniecznie?

Jeszcze w grudniu 2020 r. dwójka posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego zwróciła się z interpelacją do MSWiA o "uregulowanie statusu prawnego sołtysów w Polsce". Postulują w niej, aby sołtysi i członkowie rad ustawowo uczestniczyli we wszystkich posiedzeniach i sesjach rad gmin.

Czytaj także: Już połowa polskich sołtysów to kobiety. Oto dlaczego

- Obecnie posiedzenia odbywają się zdalnie, a rady gmin nie zawsze umożliwiają sołtysom obecność online. Sołtysi są nie tylko odcięci od informacji o stanie gminy, ale także nie otrzymują pieniędzy za udział w sesjach - piszą w interpelacji posłowie.

Z takim uogólnieniem sprawy nie do końca zgadza się m.in. Ireneusz Niewiarowski, prezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów.

- Obecnie z dostępem sołtysów do sesji rad gmin bywa różnie. Część gmin zapewnia im dostęp do sesji online. Inne obradują w na tyle dużych salach, że sołtysi mogą przyjść na obrady osobiście i czuć się bezpiecznie w ramach obostrzeń sanitarnych. Część jednak zupełnie straciła dostęp do rad gmin - przyznaje.

Jak dodaje, komentując zacytowaną wyżej interpelację, jej wprowadzenie byłoby zmianą w dobrym kierunku, jednak sami sołtysi już w 2019 r. przedstawili projekt ustawy idący o wiele dalej, który miałby zapewnić sołtysom o wiele więcej uprawnień.

Mało tego, sama interpelacja zawiera - jak to określił Ireneusz Niewiarowski - próbę wyważania otwartych drzwi. Jej autorzy apelują także o prawne zobowiązanie przewodniczących rad gmin do zapraszania sołtysów na sesje. Z jednej strony, co już zostało wspomniane, art. 37a ustawy o samorządzie gminnym nakłada taki obowiązek na przewodniczących rad gmin. W interpelacji czytamy jednak o powiązaniu obecności sołtysa na sesji z wysokością jego diety.