Z wcześniejszych kontroli NIK wynikało, że w niektórych gminach odbierano jedynie 5% wytworzonych nieczystości ciekłych. Zaniepokojona tym Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła z własnej inicjatywy kontrolę w ośmiu gminach z województwa opolskiego.

I nie uspokoiła się.

Wniosek pokontrolny nie jest dobry: „Najwyższa Izba Kontroli ocenia negatywnie realizację przez organy wykonawcze objętych kontrolą gmin zadań wynikających z przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, przeciwdziałających wprowadzaniu nieoczyszczonych nieczystości ciekłych do środowiska. Świadczą o tym stwierdzone nieprawidłowości, w tym dotyczące nierzetelnego prowadzenia ewidencji zbiorników bezodpływowych, zaniechania kontroli umów dotyczących wywozu ścieków bytowych oraz organizowania zastępczego wywozu takich ścieków, a także braku rzetelnej weryfikacji prawidłowości realizacji obowiązków przez przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych.”

Jak ustaliła NIK, do oczyszczania nie przekazano 2,1 mln m3 ścieków bytowych, tj. aż 41,55% ogółu wytworzonych ścieków (5 mln m3). Na terenie poszczególnych gmin objętych kontrolą, w latach 2018–2020, udział ten wynosił łącznie: 74% – w Cisku, 40% – w Gorzowie Śląskim, 41% – w Kietrzu, 73% – w Korfantowie, 85% – w Lubrzy, 16% – w Paczkowie, 19% – w Praszce, 54% – w Strzeleczkach, a jego poziom uzależniony był m.in. od stopnia skanalizowania gminy.

NIK ustaliła przede wszystkim, że tylko niewielka część ścieków bytowych była gromadzona w zbiornikach bezodpływowych, a następnie odbierana taborem asenizacyjnym (6%) lub oczyszczana w przydomowych instalacjach (również 6%) – co, w ocenie NIK, wskazuje na powszechność zjawiska nielegalnego pozbywania się przez mieszkańców ścieków ze swoich posesji.

Gminne ewidencje zbiorników bezodpływowych większości skontrolowanych gmin nie były kompletne i nie umożliwiały kontroli częstotliwości opróżniania zbiorników.

Gminy dysponowały tylko niepełnymi informacjami dotyczącymi umów na opróżnianie tych zbiorników, z których wynikało, że na koniec 2020 r. jedynie 27% właścicieli nieruchomości zawarło wymagane umowy. Mimo to w latach 2018–2020, nie weryfikowano prawidłowości postępowania z takimi nieczystościami przez pozostałe osoby będące właścicielami ok. 5,6 tys. nieruchomości. Gminy nie organizowały wywozu zastępczego, nie wydawały decyzji ustalających obowiązek uiszczenia opłat za opróżnianie zbiorników. „Nieustalona przez kontrolowane jednostki kwota z tego tytułu, opłat za 2020 r., stanowiących potencjalny dochód własny gminy, wyniosła co najmniej 1,1 mln zł” – wyliczyła izba.

Poza tym NIK podała, że gminy nie prowadziły kontroli przestrzegania i stosowania przepisów przez właścicieli nieruchomości, w tym częstotliwości opróżniania zbiorników bezodpływowych. Tylko w trzech gminach prowadzone były takie kontrole, a ich liczba umożliwiała objęcie weryfikacją jedynie 2,4% zaewidencjonowanych w tych gminach zbiorników.

Nie lepiej wypadła kontrola weryfikacji sprawozdań kwartalnych składanych przez podmioty prowadzące działalność w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych.

Jak przypomina NIK, obowiązki właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenach nieskanalizowanych obejmują m.in. wyposażenie takich nieruchomości w zbiornik bezodpływowy na nieczystości ciekłe lub w przydomową oczyszczalnię ścieków.

Organy wykonawcze gmin zobowiązane są do prowadzenia ewidencji zbiorników bezodpływowych, co umożliwia nie tylko kontrolę częstotliwości opróżniania zbiorników, ale też zapewnia efektywne planowanie rozwoju sieci kanalizacyjnej. Kwestie te reguluje ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. 2021 r. poz. 888, ze zm.)