Według MSWiA, w którym powstał projekt, jego kluczowym założeniem ma być wprowadzenie stałego dodatku emerytalnego dla druhów i druhen, którzy przez 25 lat brali udział bezpośrednio w akcjach ratowniczo-gaśniczych.

Stanowisko wobec projektu, zamieszczonego na portalu gov.pl, przygotował zarząd Związku, który jest największą regionalną organizacją samorządową w Polsce; zrzesza 141 jednostek samorządu z woj. śląskiego, w tym wszystkie miasta na prawach powiatu.

Jak wynika z przekazanego PAP stanowiska, samorządy ŚZGiP wyrażają negatywną opinię w zakresie proponowanych rozwiązań dotyczących ochrony przeciwpożarowej, organizacji i zakresu działania jednostek OSP. Akcentują, że mają przy tym na uwadze tradycję i rolę, jaką OSP odgrywały w historii Polski oraz potencjalnie szkodliwe skutki społeczne wynikające z zapisów projektu.

"Nowy projekt ustawy z dnia 26 kwietnia 2021 r. o ochotniczej straży pożarnej w ocenie większości samorządów oznacza w praktyce zniszczenie systemu, który przez ostatnie lata został zbudowany i sprawdzony podczas niezliczonych lokalnych i regionalnych sytuacji kryzysowych wywołanych skutkami pogody, czy też nieszczęśliwych zdarzeń na drogach lub kolei" - napisano w stanowisku.

Zdaniem zarządu ŚZGIP nie ma potrzeby uchwalania odrębnej ustawy dotyczącej OSP, które dotychczas działają na podstawie ustawy o ochronie przeciwpożarowej i Prawa o stowarzyszeniach.

"Obecnie funkcjonujący system, oparty na wolontariacie członków OSP i działaniu Państwowej Straży Pożarnej, dobrze spełnia swe zadanie. Wprowadzenie nowej nieprzemyślanej regulacji prawnej w zakresie ochrony przeciwpożarowej przyczyni się do likwidacji Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i wniesie wiele negatywnych skutków dla funkcjonowania jednostek OSP oraz Związku OSP RP" - zaznaczono.

Samorządy ŚZGIP z zadowoleniem przyjmują zawartą w projekcie ustawy zmianę dotychczasowego stanowiska rządu ws. dodatków do emerytur i rent dla strażaków ochotników, biorących udział w akcjach. Oczekują jednak przyspieszenia prac legislacyjnych w oparciu o zgłoszony w 2017 r. obywatelski projekt oraz przyjęty przez Senat projekt z grudnia 2020 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach, które ich zdaniem korzystniej kształtują dodatki dla strażaków ochotników.

Według Związku na podstawie obecnej propozycji świadczenie ratownicze przysługiwałoby dopiero po 25 latach udziału w działaniach ratowniczych, przy osiągnięciu wieku emerytalnego oraz byłoby warunkowane uzyskaniem oświadczenia 3 świadków, potwierdzających fakt uczestnictwa w akcjach ratowniczych, co po latach w wielu wypadkach byłoby niemożliwe do spełnienia.

"Wiele wątpliwości i niepokoju" budzą też inne zapisy projektu, w tym przewidujący, że ochotnicze straże pożarne, które utworzą jednostki ratowniczo-gaśnicze OSP (zwane dalej "JRG OSP") będą jednostkami ochrony przeciwpożarowej, a pozostałe OSP, które nie utworzą JRG OSP przestaną być jednostkami ochrony przeciwpożarowej i nie będą miały prawa udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych.

Tym samym OSP, które nie utworzą JSG OSP, utracą uprawnienia strażaków, wynikające z przepisów ustawy o ochronie przeciwpożarowej. OSP, które nie zostaną jednostkami ochrony przeciwpożarowej stracą możliwość finansowania w zakresie zapewnienia gotowości bojowej oraz gwarancji szkolenia. Utracą uprawnienia i przywileje przysługujące ratownikom OSP.

Gminy nie będą miały podstaw prawnych do finansowania tych jednostek OSP, które będą mogły funkcjonować wyłącznie na podstawie Prawa o stowarzyszeniach, co spowoduje spadek sił i zasobów OSP w systemie ratowniczym (obecnie na ponad 16 tys. OSP i prawie 700 tys. członków, w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym jest ponad 5 tys. jednostek z prawie 60 tys. ochotników).

Projekt rozszerza zakres obowiązków gminy w utrzymaniu OSP, a jednocześnie nie precyzuje, jakie kryteria muszą być spełnione przez OSP, aby zostały uznane JRG OSP - ma je określić minister właściwy do spraw wewnętrznych w rozporządzeniu. Gminy nie wiedzą więc, czy będą w stanie sfinansować spełnienie tych standardów. Ustawa pomija też działanie jednostek specjalistycznych OSP m.in. ratownictwa wodnego, górskiego czy grup z psami.

Nowy projekt ustawy nie przewiduje funkcji komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej i komendanta gminnego Związku OSP RP, eliminując bezpośredni wpływ władz gminy na działalność OSP na terenie gmin. Gminy utracą więc swobodę kształtowania sposobu realizacji zadań własnych w zakresie zapewnienia porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, określonych przez ustawę o samorządzie gminnym.

W projekcie ogranicza się swobodę tworzenia statutu przez jednostkę OSP i rozszerza obowiązek jego uzgodnienia z komendantem powiatowym, miejskim PSP. Wprowadza się obowiązek zatwierdzania statutu OSP przez radę gminy. Przekazuje się też ścisłą kontrolę i nadzór nad OSP wojewodzie i komendantowi wojewódzkiemu PSP. OSP utracą więc samodzielność, dobrowolność, niezależność, co jest sprzeczne z istotą stowarzyszenia zawartą w Prawie o stowarzyszeniach.

"Uważamy, że projekt ustawy o ochotniczej straży pożarnej w takiej wersji wpłynie bardzo negatywnie na funkcjonowanie wszystkich jednostek OSP i niepotrzebnie dzieli je na lepsze i gorsze. Może to doprowadzić do likwidacji w przyszłości wielu jednostek" - przestrzega w podsumowaniu ŚZGIP.

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik odpowiadając niedawno w Sejmie na pytania dotyczące projektu podkreślał, że głównym założeniem jest wprowadzenie oczekiwanych od dawna dodatków emerytalnych dla ratowników OSP. Zapewnił też, że projekt ustawy jest otwarty.

Pod koniec maja klub Koalicji Obywatelskiej zorganizował w Sejmie wysłuchanie publiczne dot. projektu, z udziałem przedstawicieli OSP. Mówiono tam, że projekt zmierza do podziału lub wygaszenia części OSP. Wskazywano na możliwość likwidacji Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.