PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Szkody łowieckie są prawidłowo szacowane?

Szkody łowieckie są prawidłowo szacowane?

Szkody wyrządzane przez zwierzęta łowne są zbyt nisko szacowane – mówili posłowie podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Potrzebny jest niezależny audytor szacowania tych szkód.



Wyroki sądowe zasądzają na rzecz rolników nawet kilka razy wyższe odszkodowania niż te proponowane przez koła łowieckie.

- Rolnik jest na pozycji przegranej w porównaniu z kołem łowieckim, dlatego że zwykle słyszy odpowiedź, że jak nie podoba się wysokość odszkodowania, to może iść do sądu – mówił poseł Henryk Kowalczyk (PiS) podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Oczywiście zdecydowana większość, może dziewięćdziesiąt kilka procent, taką radę odrzuca. Są pogodzeni z losem, wiedzą, jak dalej wygląda sprawa w sądzie i tylko kilka procent decyduje się pójść do sądu. Widziałem wiele szkód, gdy proponowane wysokości odszkodowań są żenująco niskie, nieraz nawet kilkakrotnie zaniżone. A dowód? Mogę podać przykład, kiedy rzeczywiste szkody były ogromne, proponowane odszkodowanie wynosiło 700 zł, a sąd przyznał 4,5 tys. zł. I to są mniej więcej te relacje. Czyli, jak już podpowiadałem rolnikowi, żeby nie rezygnował z dochodzenia swoich praw w sądzie, bo ta wysokość odszkodowania była nieporównywalnie niska do szkód, to musiał przejść cały proces sądowy, dość długi, bo koło łowieckie mając dobre kontakty z rzeczoznawcami, zresztą też nie wiadomo jakimi, bardzo długo się opierało. Ale podkreślam: propozycja 700 zł, wyrok 4,5 tysiąca. Takie relacje są właściwie wszędzie zachowane i gdy wielu rolników pokazuje zniszczone płody rolne i później wysokość odszkodowań, to tak to mniej więcej wychodzi. Rozumiem, że sytuacja jest niezręczna, dlatego że koła łowieckie muszą wydawać ogromne kwoty na odszkodowania i bronią się przed tym, jak mogą, i to jest naturalne, że zaniżają wysokość odszkodowań. Bo jeśli wysokość odszkodowania szacuje ten, kto ma płacić, to jaki ma interes w tym, żeby było cokolwiek wyższe? Ma interes w tym, żeby było jak najniższe. Więc jest to niezdrowa sytuacja, kiedy płacący dokonuje szacowań. Niech dokonuje ich rolnik – równie dobrze można by powiedzieć. Rolnik powinien wyszacować i przedstawić żądanie kołu łowieckiemu.

Zdaniem posła, potrzebna jest nowelizacja tej ustawy i rozważenie możliwości wprowadzenia niezależnego audytora do szacowania szkód. Może też okazać się, że potrzebny będzie fundusz odszkodowawczy:

- Być może, trzeba by stworzyć fundusz odszkodowawczy na tego typu sprawy, bo w tej chwili niestety rolnicy traktowani są jako obywatele drugiej kategorii, którzy nie mają nic do powiedzenia. Naprawdę tylko wyjątkowo zdeterminowany pójdzie do sądu i po długim procesie, trwającym rok, dwa lata może osiągnąć swój cel – stwierdził Kowalczyk.

Poseł Zbigniew Babalski postulował, aby zorganizować spotkanie publiczne, w którym powinni uczestniczyć minister środowiska, minister rolnictwa i rozwoju wsi, Polski Związek Łowiecki i izby rolnicze i w tym gronie przygotować rozwiązania.

Według przedstawiciela Ministerstwa Środowiska – nie są to jednak dobre i potrzebne propozycje.

- To, co panowie posłowie proponowali dzisiaj, w naszym przekonaniu byłoby rozwiązaniem niekoniecznie lepszym – stwierdził Janusz Zaleski, wiceminister środowiska. - Zatrudnianie do szacowania szkód osób zewnętrznych, niezależnych, aczkolwiek z filozoficznego punktu widzenia oczywiście bardzo słuszne, bo ani rolnik, ani myśliwy szacować szkody nie powinni, powinien to robić ktoś niezależny… Wynajęcie jednak do tego celu niezależnych audytorów podniosłoby niepomiernie koszty funkcjonowania całego systemu. Zważywszy, że przeciętna szkoda wynosi kilkaset złotych, rzadko przekracza tysiące, koszt podróży i usługi audytora stanowiłby bardzo znaczną część odszkodowania. Należałoby się potem zastanowić, kto miałby zapłacić za cały ten system wyceny, bo dzisiejszy opiera się, przypomnę, na społecznej pracy myśliwych, którzy w ramach kół łowieckich dokonują tych szacunków i później wypłacają odszkodowania. Myślę, że należałoby bardzo poważnie zastanowić się nad tym, czy poprawianie, zmiana systemu szacowania i wypłacania rzeczywiście byłaby pozytywna. Jakikolwiek system zostałby wprowadzony, to zawsze i wszędzie ostateczna decyzja należałaby przecież w sytuacji konfliktu obydwu stron czy niedojścia do ugody, i należeć będzie do sądu, a jest to rozwiązanie, które i dzisiejszy system przewiduje. Jeśli chodzi o sposób dokonywania szacunku, to warto by jeszcze raz podnieść, że przedstawiciele izb rolniczych mogą być przy tym obecni, i to jest ważny element powodujący równoważenie interesów. Myślę, że jeżeli byłaby taka wola pana przewodniczącego, to warto zapytać przedstawicieli PZŁ o ich opinie na temat funkcjonowania systemu odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne.

Michał Kiełsznia, generalny dyrektor ochrony środowiska, zapewnił, że wkrótce będzie rozporządzenie porządkujące szacowanie szkód;

- Dodatkowo jeszcze, jeżeli chodzi o wypłatę odszkodowań – zdajemy sobie sprawę, że szacowanie jest to trudne zadanie – opracowaliśmy, w tej chwili właściwie jest gotowe, rozporządzenie, które ma po pierwsze uporządkować sposób szacowania szkód wyrządzonych przez zwierzęta chronione, a po drugie, co jest też bardzo istotne, gwarantuje racjonalny okres wypłaty odszkodowania, tak aby poszkodowany nie musiał czekać dłużej niż np. trzy miesiące na uzyskanie odszkodowania.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (54)

  • Dawid 2016-09-26 13:33:38
    W gminach siedzą te same komuchu co na ambona myśliwskich więc wycena nie będzie żetelna
  • niesympatyk 2015-08-18 10:21:35
    @sympatyk: koła mają pieniądze z handlu mięsiwem. Żywa zwierzyna jest własnościa SP a po strzale staje się już własnością prywatną KŁ. Najszybsza prywatyzacja świata.
  • sympatyk zielonych 2015-08-13 16:35:17
    Tak naprawdę problem szkód został zepchnięty na myśliwych. Ale mamy tu do czynienia z pewnym paradoksem, ponieważ zwierzyna w Polsce jest własnością Skarbu Państwa a nie myśliwych. Myśliwi wchodzą w posiadanie dopiero zwierzyny odstrzelonej na podstawie rocznych planów odstrzałów zatwierdzonych przez wójta, starostę lub nadleśniczego. A przecież zwierzyna pozyskana już nie powoduje szkód, zatem jak to jest, że tym problemem państwo obarczyło niewielką grupę osób umywając niejako od tego ręce. Myśliwi funkcjonują z własnych składek i pracy swych członków, są to niedostateczne fundusze aby ponosili koszty zachowania populacji zwierząt łownych w dobrym stanie, niezagrażającym funkcjonowaniu populacji znajdujących się na liście zwierząt łownych.
  • PARANOJA 2015-05-25 15:16:25
    jaaasne "Zły rolniku", bo urzędnicy w gminie to nie mają co robić tylko pilnować Twoich upraw będą :/ a spoza sporu jest właśnie przedstawiciel Izby Rolniczej (aktualne rozwiązanie), więc może jeszcze proboszcza w to włączymy??? ;)
  • zbożowiec 2014-10-01 19:28:38
    slawek1 , sarnie i innej dzikiej zwierzynie, jeśli nie masz flinty, to ty możesz nadmuchać, a zwłaszcza w okresie ochronnym. Nie wygonisz ich z pola w żaden sposób (próbowałem). One mają czas i jak nie z jednej strony, to z drugiej wchodzą .Ogrodzić , to możesz 1 ha, ale 20, lub 40 w ośmiu kawałkach? Zresztą dlaczego ja mam grodzić, skoro to twoja ( bo ją strzelasz i wsuwasz) zwierzyna mi lezie w szkodę, a nie moja tobie. A jeżeli tak ci ciężko być myśliwym, to się wypisz. Z łapanki cię tam przecież nie wzięto.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.245.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Array