- Proponowaliśmy rozszerzenie ulgi na wychowanie dzieci na podatników podatku rolnego, żeby składali oni pustą deklarację PIT, w której wykażą kwotę zapłaconego podatku rolnego i będą go mogli uwzględnić – mówił wczoraj w Sejmie poseł Przemysław Wipler z PiS podczas debaty nad projektem ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. - Chodzi o to, żeby skończyć z apartheidem, z podziałem polskich rodzin na rodziny miejskie i wiejskie. PSL i Platforma Obywatelska głosują za utrzymaniem tego podziału na rodziny lepsze i gorsze, wiejskie i miejskie.

Ponieważ wszystkie poprawki PiS zostały odrzucone, klub Prawa i Sprawiedliwości będzie głosował za odrzuceniem projektu tej ustawy, a  wszystkie zgłoszone wcześniej poprawki zostały zgłoszone ponownie jako wnioski mniejszości.

W podobnym duchu wypowiedział się poseł Zbigniew Kuźmiuk.

- Dlaczego rząd jest przeciwny temu rozwiązaniu dotyczącemu rodzin rolniczych, aby właśnie składały one deklarację podatkową, gdzie wykazywałyby wielkość podatku rolnego? Także rodziny rolnicze mogłyby właśnie odliczyć sobie ulgę na dzieci od tej wpłacanej kwoty podatku rolnego.

W tym samym kierunku zmierzały wypowiedzi SLD, wskazując dodatkowo na pominięcie rodzin najbiedniejszych:

- W związku z powyższym chciałbym zapytać pana ministra, kiedy rząd przedłoży stosowne rozwiązania, które upoważnią również rodziny rolnicze do odliczania tychże dochodów. I czy przewiduje wprowadzenie rozwiązania, które umożliwi również korzystanie z tej pomocy państwa w formie ulgi tym rodzinom, które nie mogą sobie tego odliczyć z powodu niewystarczających dochodów? – pytał poseł Tadeusz Tomaszewski.

Poseł Maria Zuba z PiS stwierdziła, że podczas piątkowego głosowania liczy na poparcie PSL dla zgłoszonych poprawek do ustawy.

Poseł Mirosław Pawlak z PSL stwierdził w odpowiedzi:

- Natomiast do koleżanek i kolegów z Prawa i Sprawiedliwości zwracam się, żeby nie mylili pojęć: podatek dochodowy i podatek rolny. Dzisiaj debatujemy o podatku dochodowym.

- Nie można mówić, że rolnicy nie płacą podatku dochodowego, bo podatek rolny może być traktowany jak podatek, jest traktowany jako podatek zryczałtowany, paradochodowy – ripostował Romuald Ajchler z SLD. - Jak go zwał, tak go zwał. Rolnicy płacą podatek, mogliby mieć szansę na odliczenie. Można byłoby te dochody zrekompensować, tylko rząd musi mieć wolę, by to zrobić.

Wypowiedź posła Andrzeja Orzechowskiego, Platforma Obywatelska, wskazuje, że partie koalicyjne nie czuły się przekonane do słuszności proponowanego rozwiązania.

- Jak można wprowadzić ulgę w podatku, którego nie ma? Rolnicy są opodatkowani podatkiem dochodowym? Nie są opodatkowani. A więc o czym mowa? Tutaj granice demagogii, moim zdaniem, zostały przekroczone. Natomiast jeśli uznać, iż podatek rolny jest uproszczonym podatkiem dochodowym dla rolników, to właśnie po to jest uproszczenie, żeby nie stosować jakichś komplikujących mechanizmów – stwierdził poseł i zadał inne pytanie: - Chciałbym zwrócić się do pana ministra z takim oto pytaniem: Czy trwają prace nad podatkiem rolnym w rolnictwie i jakie są szanse na to, aby wprowadzić podatek dochodowy i jednocześnie ulgi dla rolników?

W tym też duchu utrzymana była odpowiedź wiceministra finansów Macieja Grabowskiego:

- Jeśli chodzi o pytania dotyczące rolników i możliwości odliczania przez rolników ulg, w szczególności ulgi na dzieci, ale też ulgi internetowej, i pytanie, czy będzie wprowadzany podatek dochodowy od działalności rolniczej, są takie plany. Takie prace są prowadzone. Wydaje mi się oczywiste, że jeżeli byłby wprowadzany podatek dochodowy dla działalności rolniczej, to wszystkie wynikające z tego sprawy, a więc również związane z ulgami, musiałyby być włączone do tego podatku. W tej chwili jest tak – tutaj zresztą padło to sformułowanie i słusznie – że podatek rolny jest pewnym podatkiem ryczałtowym, bo zależy od ceny żyta i od ilości hektarów, w związku z tym nie zależy od realnego dochodu. Tak jak są ograniczenia, jeśli chodzi o ulgi np. dla rzemieślników, którzy rozliczają się kartą podatkową, czy też ryczałtowców, czy też wspomnianych podatników tzw. liniowców, tak też podobną sytuację mamy z podatnikami podatku rolnego.