PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Warmińsko-mazurskie: Wiatraki budzą sprzeciw ekologów i touroperatorów

Budowa farm wiatrowych w woj. warmińsko-mazurskim wzbudza silne protesty ekologów i przedsiębiorców branży turystycznej. Argumentują oni, że ogromne wiatraki odstraszą turystów i bezpowrotnie zepsują niepowtarzalny, unikatowy w skali świata krajobraz Mazur.



Nikt dokładnie nie wie, ile wiatraków stoi już na Warmii i Mazurach. Szacunkowe dane Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie mówią, że jest ich już 120, najwięcej w okolicach Kętrzyna, Kisielic i Gołdapi. Planowana jest budowa kolejnych 500-600, m.in. w powiatach ostródzkim, bartoszyckim, w okolicach Elbląga, Giżycka, powiększyć się też mają już istniejące farmy.

Dane są szacunkowe dlatego, że - jak wielokrotnie tłumaczył dyrektor olsztyńskiego RDOŚ Stanisław Dąbrowski - kilka lat temu o budowaniu wiatraków w danej okolicy decydowały wyłącznie miejscowe władze i nie zgłaszano tych inwestycji do żadnych instytucji powiatowych czy wojewódzkich.

Budowa wielkich farm wiatrowych na Warmii i Mazurach ma więcej przeciwników niż zwolenników. W zasadzie za ich powstawaniem opowiadają się wyłącznie miejscowi samorządowcy, którzy argumentują, że podatki płynące od właścicieli farm wiatrowych są znacznym zastrzykiem w skromnych budżetach (tak argumentują m.in. władze gminy Korsze, w której wiatraki już stoją, czy gminy Miłki, w której dopiero mają być budowane) oraz właściciele działek, na których stoją wiatraki. Ci rocznie otrzymują ok. 25 tys. zł za dzierżawę ziemi pod wiatrak.

Do największych przeciwników budowy potężnych wiatraków na Warmii i Mazurach należą m.in. właściciele pensjonatów, hoteli i gospodarstw agroturystycznych, którzy przekonują, że nikt nie zechce odpoczywać w sąsiedztwie potężnych instalacji, których wpływu na zdrowie tak naprawdę do dziś nie zbadano i nie udokumentowano. - Po co więc wydawaliśmy przez lata pieniądze na budowę infrastruktury turystycznej, skoro teraz chcemy to zaprzepaścić - powtarzali w rozmowach m.in. Dariusz Morsztyn spod Gołdapi i Krzysztof Worobiec z okolic Mrągowa. Obaj działają w organizacjach ekologicznych i prowadzą działalność turystyczną.

Przeciwnicy wiatraków podnoszą często argument lokalizowania farm wiatrowych zbyt blisko domów, np. pod Gołdapią we wsi Suczki wiatraki stoją 300-400 metrów od gospodarstw. Ich mieszkańcy przyznają, że często dopadają ich bóle głowy, co jest wykorzystywane jako argument w protestach przeciw budowie kolejnych wiatraków. Na jednym ze spotkań na Mazurach przeciwnicy wiatraków mówili też miejscowym, że "drgania wywołane przez ogromne łopaty wiatraków sprawiają, że wynoszą się nawet robaki". Rolnik, na polu którego stoi turbina, odparował wtedy: "koło mojego wiatraka pasą się sarny".

Coraz częściej jednak w dyskusjach na temat tego, czy stawiać na Warmii i Mazurach farmy wiatrowe, pojawiają się argumenty związane z walorami przyrodniczymi i krajobrazowymi tych regionów. Na Mazurach turbiny wiatrowe mają być widoczne m.in. ze Szlaku Wielkich Jezior, a wiatrak stojący w okolicach Wydmin widać już z Niegocina.

- To nieporozumienie, reklamujemy się jako jedna z najcudowniejszych krain świata, jako cud natury, a chcemy tę naturę szpecić wiatrakami - stwierdził niedawno Marek Jasudowicz ze stowarzyszenia "Kochamy Mazury", które organizuje spotkania antywiatrakowe w całym regionie i zainicjowało m.in. wspólny apel kilkunastu organizacji i stowarzyszeń do premiera, by zajął się problemami związanymi z powstawaniem farm wiatrowych.

Działacze stowarzyszeń ekologicznych i krajobrazowych na Warmii i Mazurach nie są osamotnieni w walce z inwestorami, którzy chcą budować w regionie farmy wiatrowe. Ich sojusznikiem jest samorząd województwa, który zlecił m.in. opracowanie mapy terenów, które ze względów krajobrazowych i przyrodniczych mają być bezwzględnie wyłączone z budowy dużych wiatraków. Mapa ta ma być gotowa w lipcu.

Także sejmik wojewódzki jesienią przegłosował uchwałę, w której zapisano, że walory krajobrazowe należy uwzględniać w planowanych inwestycjach. Niestety, uchwała ta w żaden sposób nie wiąże inwestorów - oni, by postawić wiatraki, muszą uzyskać komplet dokumentów, w tym raport oddziaływania na środowisko. Jeśli dokumenty są w porządku - zgoda na ustawienie wiatraka jest jedynie formalnością.

Władze woj. warmińsko-mazurskiego otwarcie deklarują, że wolą, by w tym regionie powstawały lokalne biogazownie, instalacje fotowoltaiczne oraz małe i rozproszone farmy wiatrowe, a nie te duże, przemysłowe, które zakłócają krajobraz. Wicemarszałek Jarosław Słoma poinformował, że tego rodzaju zapisy znajdą się w aktualizowanej strategii rozwoju województwa.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • gość 2013-07-14 15:08:27
    Mieszkam w Działdowie na tzw. "zatorzu" skąd widać już 2 świeżo postawione wiatraki - jeden pod Kisinami a drugi pod Wysoką ( taka wieś ). Na razie jest spokojnie bo jeszcze się nie kręcą, ale co będzie dalej ?
    Wiatraki zaburzają cyrkulację powietrza, podgrzewając atmosferę bardziej niż elektrownie cieplne, powodując lokalne zmiany klimatu, między innymi z ich powodu ostatnio w Polsce zdarzają się trąby powietrzne, których nigdy w naszym klimacie nie było. Zabijają ptaki i nietoperze, wydają infradźwięki niesłyszalne dla ludzi ale słyszalne dla wielu zwierząt, które od nich uciekają. Ponadto do wyprodukowania elementów wiatraka potrzebne jest wydobycie ton neodymu w sposób powodujący skażenie środowiska. Tam gdzie są te elementy produkowane, zalegają kilometry gór toksycznych odpadów. Tu chodzi tylko o pieniądze, producentem są Niemcy, które żądzą UE dlatego kraje członkowskie mają obowiązek produkcji "zielonego prądu". UE ze swoimi "ekotechnologiami", mitem globalnego ocieplenia, homoseksualno-transseksualną poprawnością polityczną zabraniającą nawet nazwać tego zboczeniem ( a w mojej encyklopedii PWN z 1983 r. tak jest napisane o tym ) TO MANIPULACJA, dokładnie taka sama manipulacja jak np. kościół katolicki czyli banda zboczeńców, gejów i pedofili w sutannach, kąpiących się w forsie, najbogatsza instytucja na świecie. Tyle że jedni manipulują za pomocą ekologii i "tolerancji", podszywając tym ssanie kasy i terroryzowanie ludzi a drudzy za pomocą religii, podszywając tym ssanie kasy i terroryzowanie ludzi, strasząc np. piekłem. Każda władza czy to prawica czy lewica czy Pis czy PO czy SLD, czy PSL to jeden C H U J. Czy to czerwoni, czy pomarańczowi, czy brunatni, czy biali. Śmieszą mnie ludzie, którzy krytykują jedno a popierają drugie, szufladkując zwolenników tego drugiego do jakiejś opcji politycznej.
  • TURYSTA 2013-04-21 13:47:38
    Ludzie !!!Gdzie na mazury pchać te kolosy wiatraki .Więcej szkody niż pożytku.Co z cudem natury !!!Przecież farmy wiatrowe nie są jeszcze prawnie uregulowane (w Polsce)!!!Na jakiej podstawie samorządy wydają zgodę na ich budowę skoro to jest NIELEGALNE!!!A może u sąsiada jest to czemu nie w naszej gminie?Byle się wzbogacić.
  • nika 2013-03-22 15:53:24
    pierdu pierdu.
    Mieszkam koło Kętrzyna i farma między Kętrzynem a Bartami jest nieźle ustawiona.
    Mało zabudowań, ładnie wygląda z drogi.

    Co do właścicieli gruntów pod farmy to najpierw pobrali kasę za to że na ich gruntach postawiono wiatraki a teraz płacz?

    Poza tym zwykła medialna nagonka ot co.
    Mamy taki sezon ogórkowy.

    Jest w cholerę terenów na Warmii i Mazurach gdzie można to postawić nie niszcząc walorów turystycznych i nie dając cwaniakom od ekologii szansy na wyłudzenie kasy od stawiających farmy wiatrowe.
    Obudźcie się ludzie, ekolodzy przychodzą i strajkują, przychodzi właściciel i płaci im ostrą kasę i ekolodzy się zmywają bo mają kasę na swoją działalność.

    Ciekawe kiedy będzie słychać w mediach o wydobyciu gazu łupkowego w powiecie kętrzyńskim. Na razie nikomu nie przeszkadzają odwierty.
    Pewnie zaraz przylezie jakaś pierodła-ekolog i będzie strajkował a jak dostanie grosza to odpuści
  • okmpz 2013-03-22 10:36:30
    precz z wiatrakami koło zabudowań

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.50.173
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.