Nie dowiemy się, ile hektarów wywłaszczono w ubiegłym roku, ile spraw aktualnie znajduje się w sądzie, jaką kwotę wypłacono tytułem odszkodowań w 2017 roku (czy którymkolwiek innym) i za ile hektarów. Poddały się pytane o to i Ministerstwo Infrastruktury, i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Nie wiadomo w ogóle, ile ziemi wywłaszczono pod inwestycje.

"GDDKiA nie prowadzi zestawień gruntów rolnych nabywanych pod drogi krajowe, ani nie prowadzi zestawień, jaka powierzchnia tych gruntów stanowi własność rolników, a jaka osób nie posiadających statusu rolnika" – ba, nie wie nawet, ile gruntów wywłaszczono i ile za nie zapłacono.

Ową niemożność wyliczenia GDDKiA tłumaczy... kalendarzowym zamieszaniem.

 „Odszkodowania są płacone w danym roku często za grunty nabyte w roku poprzednim lub jeszcze wcześniej, wynika to z tego, że GDDKiA nabywa grunty z mocy prawa z dniem ostateczności decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, natomiast odszkodowania za te grunty płacone są w momencie gdy wojewoda wyda decyzję o ustaleniu za nie odszkodowania tzn. czasem ok pół roku, rok od dnia ich faktycznego przejęcia. Nie posiadamy zestawienia danych dotyczących łącznej powierzchni wszystkich gruntów, o każdym możliwym przeznaczeniu nabytych z mocy prawa pod drogi krajowe w danym roku” - tłumaczy Krzysztof Nalewajko z Biura Dyrektora Generalnego, kierownik Zespołu Obsługi Medialnej GDDKiA.

Jak wynika z dalszej przekazanej informacji, nie wiadomo też, ile odszkodowań za odebraną ziemię wypłacono i ile spraw spornych prowadzono:

„Warto również zasygnalizować, że GDDKiA jest tak samo jak właściciel nieruchomości przejmowanej pod drogę - stroną postępowania o ustalenie odszkodowania, zaś odszkodowanie to ustala wojewoda, działający jako organ administracji rządowej nie powiązany organizacyjnie z GDDKiA, w toku postępowania administracyjnego kończącego się wydaniem w decyzji, stąd zarzuty odnośnie wysokości odszkodowania mogą być kierowane wyłącznie pod adresem wojewody, który je ustala a nie GDDKiA, która je wypłaca jako strona postępowania i zarazem płatnik, w wysokości wskazanej w decyzji.”

Ponieważ problem dotyczy wielu osób – a jeszcze liczniejszej grupy będzie dotyczyć, przekazuję w załączniku otrzymane z GDDKiA wyjaśnienia. Choć niepełne, to pokazują sposób myślenia, np.: "Właściciele nieruchomości o przeznaczeniu rolnym przejmowanych na cele realizacji inwestycji drogowych uzyskują odszkodowania ustalone przez wojewodów w oparciu o obowiązujące przepisy prawa w wysokości niekiedy kilkukrotnie przewyższającej możliwe do uzyskania ceny tych nieruchomości w obrocie wolnorynkowym, więc ewentualne skargi rolników na wysokość przyznawanych im odszkodowań za nieruchomości rolne przejmowane pod drogi (których wartość na potrzeby ustalenia odszkodowania określana jest jak wartość nieruchomości przejmowanych pod drogi) GDDKiA uznaje zwykle za nieuzasadnione."

Z tym trzeba się liczyć...

Więcej: Od 10 do 40 tys. zł za hektar wywłaszczanej ziemi?