Jak poinformowano podczas niedawnego kongresu izb rolniczych, zorganizowanego w Sejmie, w tym roku udział w wyborach do izb będą mieli tylko ci, którzy mają ponad 1 ha, co podniesie frekwencję.

Więcej: Jak zmodyfikować przepisy dotyczące działania izb rolniczych?

Na jakiej podstawie prawnej udział w tegorocznych wyborach do izb będą mieli tylko właściciele działek większych niż 1 ha? Czy dotyczy to biernego czy czynnego prawa wyborczego? – zapytaliśmy w MRiRW i w KRIR. Odpowiedziały izby, a dokładniej Kamila Grabowska, radca prawny KRIR.

Jak przypomniała, zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy o izbach rolniczych, członkami samorządu rolniczego z mocy prawa są:

1) osoby fizyczne i prawne, będące podatnikami podatku rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym;

2) osoby fizyczne i prawne, będące podatnikami podatku dochodowego z działów specjalnych produkcji rolnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych i podatku dochodowym od osób prawnych;

3) członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych posiadający w tych spółdzielniach wkłady gruntowe.

Bezsprzecznie tak właśnie jest. Jak się jednak okazuje z dalszej części wyjaśnień, przyjęto inną niż dotychczas definicję podatnika podatku rolnego. Chociaż ustawa o izbach odsyła po nią do ustawy o podatku rolnym, sięgnięto po definicję gospodarstwa rolnego – i tylko płatników podatku z gospodarstw rolnych uznano za podatników rolnych. Przeczytajmy udzielone wyjaśnienia:

„Definicję podatnika podatku rolnego zawiera art. 17a ustawy o podatku rolnym. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w odrębnych przepisach jest mowa o podatniku podatku rolnego, należy przez to rozumieć właściciela, posiadacza samoistnego, użytkownika wieczystego lub posiadacza gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów ustawy.

Gospodarstwem rolnym, stosownie do art. 2 ust. 1 ustawy o podatku rolnym, jest zaś obszar gruntów, o których mowa w art. 1 (czyli grunty sklasyfikowane w ewidencji gruntów i budynków jako użytki rolne, z wyjątkiem gruntów zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej innej niż działalność rolnicza), o łącznej powierzchni przekraczającej 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy, stanowiących własność lub znajdujących się w posiadaniu osoby fizycznej, osoby prawnej albo jednostki organizacyjnej, w tym spółki, nieposiadającej osobowości prawnej.

Zatem tylko taki podatnik podatku rolnego, który posiada grunty rolne o powierzchni przekraczającej 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy jest członkiem izby rolniczej, i tylko takiemu podatnikowi przysługuje czynne i bierne prawo wyborcze.

Stanowisko takie przedstawił Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w piśmie z dnia 18 kwietnia 2019 r. znak SSO.dws.024.2.2019, dostępnym pod adresem: http://www.krir.pl/files/wybory_do_IR_2019/oficjalne_pismo_MRirW_ws_spisu_uprawnionych.pdf.”

Tyle tylko, że ustawa o izbach wyraźnie odsyła po definicję podatnika do ustawy o podatku rolnym, a nie do „innych przepisów”. Ustawa o podatku rolnym stanowi zaś w art.3.1: „Podatnikami podatku rolnego są osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne, w tym spółki, nieposiadające osobowości prawnej, będące:

1) właścicielami gruntów, z zastrzeżeniem ust. 2;

2) posiadaczami samoistnymi gruntów;

3) użytkownikami wieczystymi gruntów;

4) posiadaczami gruntów, stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego (…)”.

Zastrzeżenie ust. 2 stanowi, że jeżeli grunty znajdują się w posiadaniu samoistnym, obowiązek podatkowy w zakresie podatku rolnego ciąży na posiadaczu samoistnym.

Dopytywaliśmy więc dalej: „czy wobec tego przestają być członkami izb rolniczych wszyscy ci, którzy mają areał mniejszy niż 1 ha? Co z płaconym przez nich podatkiem rolnym - czy 2 proc. na rzecz izb nie będzie od nich pobierane? Co z def. podatnika podatku rolnego z Art. 3. 1 tej ustawy?”

Odpowiedź zapewniała, że 2-proc. podatek rolny trafi do izb, nawet jeśli będzie płacony przez „nie-podatnika podatku rolnego”. Brzmiała tak: „Poniższa interpretacja nie spowoduje pozbawienia izb rolniczych odpisu z podatku rolnego, bowiem zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy o izbach rolniczych, dochody izb pochodzą  z odpisu w wysokości 2% od uzyskanych wpływów z tytułu podatku rolnego pobieranego na obszarze działania izb.

Odpis nie jest zatem uzależniony od liczby osób ujętej w spisie wyborców, ale jest dokonywany od wszystkich wpływów z podatku rolnego.

Należy również zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt. 2 w/w ustawy członkami samorządu rolniczego są również osoby fizyczne i prawne, będące podatnikami podatku dochodowego z działów specjalnych  produkcji rolnej, natomiast z tego podatku na rzecz izby rolniczej nie  jest odpisywany 2% dochód. Jak zatem Pani widzi kwestia członkostwa w izbach, a dochód izby - to dwie różne sprawy”.

Widzę – ale i tak nie wiem, dlaczego można opłacić członkostwo i nie mieć reprezentanta w organizacji? Dlaczego można płacić podatek rolny i nie być uznanym za podatnika tego podatku?

Poza tym nie odniesiono się tu w ogóle do kluczowej sprawy, jaką jest pominięcie definicji podatnika z art. 3 ustawy o podatku rolnym. Przypomniałam więc: „Pytałam jeszcze, dlaczego nie przyjęto def. podatnika podatku rolnego z art. 3. 1 ustawy o podatku rolnym, tylko art. 17a?

Dlaczego osoby nienależące do izb mają finansować ich działalność? Rozumiem, że można przyjąć do swojego grona kogoś bez składki, ale jak zapłacił - to na jakiej podstawie ma być wyrzucony? Skoro <kwestia członkostwa w izbach, a dochód izby - to dwie różne sprawy>, a członkostwo nie jest związane z posiadaniem ziemi, to dlaczego nie brać na ten cel także np. 2 proc. podatku dochodowego mieszkańców miast? I jak ta zmiana interpretacji wpływa na liczbę osób uprawnionych do głosowania?”

I na te pytania otrzymałam następującą odpowiedź:

„Trzeba zacząć od początku, tj. od powołania ustawą o izbach rolniczych samorządu rolniczego. Zgodnie z art. 1. Ust. 1. ustawa utworzyła samorząd rolniczy działający na rzecz rozwiązywania problemów rolnictwa i reprezentujący interesy zrzeszonych w nim podmiotów.

Jest to wiec samorząd gospodarczy rolników, a nie działkowców.

Ponadto, ściśle biorąc, odpis 2% na rzecz tego samorządu jest uszczupleniem dochodów gmin.

Rolnik, czy działkowiec, gdyby nie odpisywano 2% na rzecz izb rolniczych – nie płaciłby przez to 98% podatku, tylko dalej płaciłby 100% nakazu.

Gdy tworzono ustawę o izbach rolniczych w 1995 r. zgodnie z ówcześnie brzmiącą ustawą o podatku rolnym – podatek rolny pobierany był tylko od działek powyżej 1 ha, poniżej zaś płacony był podatek od nieruchomości, lecz w tym zakresie w międzyczasie zmieniono ustawę o podatku rolnym.

Krajowa Rada Izb Rolniczych nie jest organem stosownym do interpretacji przepisów ustaw. W tym zakresie należałoby zwrócić się do konkretnych resortów rządowych.”

Pozostało mi tylko zapytać, dlaczego izby odpowiadają na mój list wysłany zarazem do KRIR i do MRiRW, skoro: "Krajowa Rada Izb Rolniczych nie jest organem stosownym do interpretacji przepisów ustaw" – ale na to pytanie odpowiedzi już nie udzielono.

MRiRW nie odpowiada na skierowany tam list.

Natomiast informacja rządowa przekazywana na ministerialnej stronie internetowej https://obywatel.gov.pl/podatki/zaplac-podatek-rolny głosi:

Kto płaci podatek rolny

- właściciel gruntu,  

- posiadacz samoistny, czyli jeśli używasz gruntów jak właściciel, choć nim nie jesteś,

- użytkownik wieczysty gruntów, które są własnością publiczną (państwową lub samorządową),

- posiadacz gruntów, które są własnością publiczną, bez względu na umowę,

- dzierżawca gospodarstwa rolnego, czyli gruntów o powierzchni 1 hektara przeliczeniowego lub większych, które dzierżawisz w ramach umowy o ubezpieczeniu społecznym rolników lub rencie strukturalnej.”

Jednocześnie zaznaczono, że podatku rolnego nie płacą m.in. właściciele gruntów, które jako działkowcy mają na terenie rodzinnych ogrodów działkowych (a także m.in. właściciele użytków rolnych klasy V, VI i VIz albo zadrzewionych i zakrzewionych na użytkach rolnych).

Zaznaczono też: „Jeśli na gruntach rolnych prowadzisz działalność gospodarczą inną niż rolnicza – zamiast podatku rolnego płacisz podatek od nieruchomości.

Działalność rolnicza to produkcja:

- roślin (w tym roślin ozdobnych; owoców, warzyw, grzybów),

- zwierząt (hodowla przemysłowa na fermach; chów i hodowla ryb, hodowla i produkcja materiału zarodowego zwierząt, w tym ptaków i owadów).

Obejmuje też materiał siewny, szkółkarski, materiał do hodowli i reprodukcji.”

Zatem podatnikiem podatku rolnego jest właściciel gruntu rolnego, prowadzący na nim działalność rolniczą – nawet jeśli jest to niewielkie pole – ale jednak wciąż jest to grunt rolny, a nie działka czy las.

Teraz na potrzeby wyborów ograniczono więc przynależność do „samorządu gospodarczego rolników”, kierując się nie rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, a posiadanym areałem. Trzeba więc spytać, czy można prowadzić działalność rolniczą – czyli być rolnikiem - mając mniej niż hektar? A nie prowadzić jej, mając ponad 1 ha? Najwyraźniej nie. Izby rolnicze stają się przy takiej interpretacji samorządem gospodarczym posiadaczy gospodarstw rolnych większych niż ha lub ha przeliczeniowy, a nie rolników.

Jasne są intencje: działkowcy nie mają być członkami izb, a izby potrzebują uwiarygodnienia w postaci wyniku wyborczego. Tyle tylko, że działka może mieć więcej niż 1 ha, a mając gospodarstwo o areale od 1 ha w górę wcale niekoniecznie trzeba być rolnikiem. O podniesienie powagi „samorządu gospodarczego rolników” zadbano od niewłaściwej strony. Przepisy nie zmieniły się, a skoro zmieniana jest ich interpretacja, trzeba zapytać o ważność wyborów – na razie poprzednich, a potem – tegorocznych.

Poza tym: czy właściwie zinterpretowano problem niskiej frekwencji w wyborach do izb? Czy jest ona następstwem braku zainteresowania działalnością rolniczą, czy niechęci do stylu działania izb (oględnie mówiąc)?

Z pewnością powadze izb tego rodzaju zmiana interpretacji nie służy. Niestety ze zmiany prawnego uregulowania działalności izb MRiRW zrezygnowało.

Więcej: Zmian w izbach rolniczych nie będzie

Przypomnijmy jeszcze, że zgodnie z ustawą o izbach:

- spis uprawnionych do udziału w głosowaniu do izb sporządza się w urzędzie gminy. Sporządzanie spisu jest zadaniem zleconym gminie;

- spis udostępniany jest do wglądu w siedzibie urzędu gminy najpóźniej w 14 dniu przed dniem wyborów. Każdy może wnieść zażalenie w sprawie nieprawidłowości spisu;

- organ, który sporządził spis, rozpatruje zażalenie w ciągu 3 dni od daty jego wniesienia i wydaje decyzję w sprawie;

- od decyzji nieuwzględniającej zażalenia przysługuje prawo wniesienia, za pośrednictwem organu sporządzającego spis, skargi do sądu rejonowego w ciągu 3 dni;

- sąd rozpoznaje skargę w postępowaniu nieprocesowym w terminie 3 dni od daty wniesienia skargi. Postanowienie sądu doręcza się osobie, która wniosła skargę, oraz organowi, który sporządził spis. Od postanowienia sądu nie przysługują środki odwoławcze.

Zgodnie z przedstawionym kalendarzem wyborczym, spisy uprawnionych do głosowania w wyborach powinny być wyłożone do 17 czerwca.

Od 16 lat wiadomo, że sposób finansowania izb jest niezgodny z konstytucją, wyrok TK w załączniku (str. 8 wyroku).