W środę odbyło się posiedzenie Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, na którym omawiano m.in. wpływ wzrostu cen energii na rolnictwo, a także sytuację na rynku paszowym. Na spotkaniu był obecny wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. -Może się okazać, że z powodów ogromnych kosztów w rolnictwie i perturbacji, na które rolnicy zwracają uwagę, będziemy mieli niestety ograniczanie, zmniejszanie produkcji żywności w Polsce - powiedział na briefingu prasowym przewodniczący Rady, Jan Krzysztof Ardanowski.

Ardanowski wyraził także obawę, czy z powodu wysokich cen energii przekładających się m.in. na koszty produkcji nawozów, -uda się ten eksport (żywności ) utrzymywać, na poziomie podobnym do dotychczasowego. Zaznaczył jednak, że w najbliższym czasie w polskich sklepach nie będzie brakować żywności. -Może się okazać, że przy zaporowych cenach nawozów, przyszły rok może rozpocząć kilka lat stagnacji w plonach lub nawet spadku w plonach. I wtedy może się okazać, że w kolejnych latach tej żywności będzie mniej - stwierdził. Oczywiście w pierwszej kolejności będzie redukowany eksport, bo rynek wewnętrzny jest rynkiem najważniejszym - zastrzegł.

Przewodniczący Rady zaznaczył, że jest świadomy -jak bardzo ważne jest utrzymanie ciepła w mieszkaniach, ale dodał, że gospodarstwa rolne potrzebują energii zdecydowanie więcej niż gospodarstwa domowe. -Oczekujemy, żeby przedsiębiorstwa przetwórstwa rolno-spożywczego były w grupie tych podmiotów, których ewentualne wyłączenia dostaw energii elektrycznej dotknęłyby w ostateczności - powiedział.

Ardanowski przypomniał, że rolnictwo jest dużym odbiorcą energii zarówno z gazu, oleju opałowego, z węgla. Podczas dyskusji Rady przy Prezydencie pojawiły się pewne niepokoje, że utrzymanie się wysokich cen surowców energetycznych może przełożyć się na "ogromne koszty w rolnictwie, których nie zrekompensują w żaden sposób wzrosty kosztów żywności". -To jest niemożliwe, żeby społeczeństwo zaakceptowało drastyczne wzrosty kosztów żywności - ocenił.

Podczas posiedzenia Rady rozmawiano także o konieczności powołania zespołu "dobrze zapewne opłacanych analityków", którzy na bieżącą mieliby monitorować dane. -Często w tej chwili decydenci (...) opierają się na danych trochę historycznych. Dzisiaj analizowaliśmy także pewne zmiany ekonomiczne w rolnictwie opierając się na najbardziej aktualnych danych, które dotyczą 2021 r., czasami I kw. 2022 r. To nie są dane, które są bardzo przydatne do podejmowania decyzji bieżących - wyjaśnił. -Trzeba mieć (...) pewne sposoby gromadzenia danych ze świata, trzeba mieć dane aktualne. Bo to jest niezbędne, aby rząd mógł podejmować również działania stabilizujące - powiedział.

-Ciekawa dyskusja, wnioski, zostaną przekazane ministrowi Kowalczykowi, który był obecny i przedstawił również działania resortu w tych sprawach, o których rozmawialiśmy - przekazał Ardanowski.

Rada do spraw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich została powołana w grudniu 2020 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę. Pełni rolę forum konsultacyjno-doradczego Prezydenta RP.