Barszcz Sosnowskiego jest inwazyjnym i silnie niebezpiecznym gatunkiem, sprowadzonym do Polski z Kaukazu w celach uprawnych, które jednak nie doszły do skutku. Mimo tego, rośliny rozprzestrzeniły się po całym kraju, stanowiąc zagrożenie dla ludzi i zwierząt, a także wygrywając konkurencję z rodzimymi gatunkami.

Gatunek ten nie ma w Polsce naturalnych wrogów. Sprowadzony w nowe miejsce szybko się rozprzestrzenia. Jedna roślina jest w stanie wytworzyć nasiona potrzebne do obsiania nawet 200 hektarów. Soki Barszczu Sosnowskiego zawierają substancje zwiększające wrażliwość skóry na promieniowanie słoneczne, co prowadzi do silnych oparzeń. Zwalczanie jest trudne, gdyż praktycznie nie ma w pełni skutecznej metody.

Jak rozpoznać Barszcz Sosnowskiego?

Rośliny w postaci dorosłej trudno pomylić z jakimkolwiek innym gatunkiem. Barszcz Sosnowskiego jest największą rośliną zielną w Polsce. Dorasta do 4 metrów wysokości, wytwarza liście o długości do 1,5 metra, kwiatostany o średnicy nawet 70-80 centymetrów, a łodyga przy może mieć średnicę nawet 12 centymetrów. Nieco trudniejsze w rozpoznaniu mogą być młode rośliny, które na pierwszy rzut oka mogą przypominać takie nieszkodliwe gatunki jak Barszcz zwyczajny czy Arcydzięgiel litwor. Niemniej jednak nawet niewielkich rozmiarów Barszcz Sosnowskiego jest niebezpieczny, dlatego lepiej unikać podejrzanych roślin.

Gatunek ten występuje najczęściej na glebach dobrze uwilgotnionych i zakwaszonych. Jego skupiska znajdziemy wzdłuż brzegów rzek i cieków wodnych, a także na zaniedbanych łąkach i nieużytkach czy wzdłuż dróg i torów. Kwitnie na przełomie czerwca i lipca, w drugim roku swojej wegetacji. Zaliczany jest do najgroźniejszych gatunków inwazyjnych w Polsce i objęty jest zakazem hodowli, rozmnażania i sprzedaży.

Barszcz Sosnowskiego – pochodzenie

Barszcz Sosnowskiego naturalnie występuje na Kaukazie, osiągając tam nieco mniejszą wysokość, około 1,5 metra. W 1944 roku został opisany przez radzieckiego botanika Dmitrija Iwanowicza Sosnowskiego, którego nazwiskiem został nazwany. W latach 50-tych w ZSRR trwały badania nad wykorzystaniem tego gatunku w żywieniu bydła. Zwrócono uwagę na duży plon biomasy, wysoką zawartość białka czy przydatność do zakiszania.

W Polsce Barszcz Sosnowskiego pojawił się po raz pierwszy w 1958 roku jako dar Instytutu Uprawy Roślin w Leningradzie dla Ogrodu Roślin Leczniczych Akademii Medycznej we Wrocławiu. Na przełomie lat 60-tych i 70-tych gatunek ten zaczął być uprawiany na cele paszowe w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, początkowo w ówczesnym województwie nowosądeckim. Wkrótce jednak okazało się, że oprócz pewnych zalet Barszcz Sosnowskiego ma liczne wady dyskwalifikujące go jako roślinę uprawną. Na powstrzymanie ekspansji było już jednak za późno.

Barszcz Sosnowskiego, fot. Maciej Sacha
Barszcz Sosnowskiego, fot. Maciej Sacha

Barszcz Sosnowskiego – szkodliwość

Barszcz Sosnowskiego pokryty jest włoskami zawierającymi kumarynę o bardzo dużym stężeniu. Zwiększa ona znacząco wrażliwość skóry na promieniowanie słoneczne , przez co miejsce kontaktu z rośliną może ulec silnym poparzeniom. Czas działania jest długi i wynosi od 12 godzin do nawet 2-3 dni. Po tym czasie na skórze pojawiają się oparzenia II i III stopnia, począwszy od piekących pęcherzy aż po martwicę. W niektórych przypadkach szkodliwe może być samo przebywanie w pobliżu Barszczu Sosnowskiego. Podczas upalnych dni w okresie kwitnienia olejki eteryczne mogą unosić się w powietrzu, powodując zawroty głowy, podrażnienie dróg oddechowych czy wymioty.

Rośliny są również szkodliwe dla zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego. Krowy wypasane na Barszczu Sosnowskiego doznawały poparzeń nóg i wymion, a w przypadku spożycia świeżej rośliny również uszkodzeń przewodów pokarmowych, krwotoków wewnętrznych czy biegunek. Mięso i mleko pochodzące od żywionych w ten sposób zwierząt posiadało charakterystyczny zapach.

Barszcz Sosnowskiego jest także szkodliwy dla innych roślin, jako gatunek silnie inwazyjny. Dzięki swoim wyjątkowym zdolnościom rozrodczym tworzy zwarte rozrastające się skupiska. Jedna roślina wytwarza nasiona pozwalające na obsianie nawet 200 hektarów, a ich żywotność sięga 4 lat. Barszcz Sosnowskiego jest rośliną dwuletnią, ale jeśli pęd kwiatowy zostanie ścięty, to będzie odrastał aż do wydania nasion, przez co stanie się chwastem wieloletnim.

Barszcz Sosnowskiego – zwalczanie

Zwalczanie tego gatunku jest zadaniem niezwykle trudnym, uciążliwym i przede wszystkim, trwającym często wiele lat. W przypadku niewielkich skupisk sprawdza się wykopywanie roślin i zasypywanie ich wapnem w betonowych silosach. Na większą skalę jest to jednak niewykonalne. Bez względu na metodę konieczne jest stosowanie odpowiednich środków ochrony osobistej w postaci kombinezonów, rękawic i okularów ochronnych.
Jeśli chodzi o metody chemiczne, jedynym skutecznym herbicydem jest glifosat, jednak ze względu na żywotność nasion i możliwość odrastania roślin nawet z fragmentów korzeni, oprysk należy powtarzać kilkukrotnie podczas sezonu wegetacyjnego.

Stosunkowo powszechne jest wykaszanie Barszczu Sosnowskiego. Ta metoda ma jednak sens tylko wtedy, gdy jest bardzo często powtarzana, ze względu na intensywne odrastanie ściętych roślin. Praktykowana jest również głęboka orka, jednak jej skuteczność także jest ograniczona.

Zdaniem ekspertów konieczne jest przeprowadzanie na dużą skalę kontrolowanych przez samorządy akcji zwalczanie tego niebezpiecznego gatunku. Jest to jednak zadanie kosztowne i uciążliwe, dlatego też nie spotyka się zazwyczaj z entuzjazmem lokalnych władz. Jako pozytywny przykład można przytoczyć gminę Debrzno w woj. pomorskim, która w latach 2021-23 kosztem 1,4 mln złotych zamierza usunąć Barszcz Sosnowskiego z obszaru 43 hektarów i powstrzymać jego dalszą ekspansję. Podobnymi działaniami na obszarze około 60 hektarów chwali się gmina Leżajsk na Podkarpaciu, gdzie na ten cel przeznaczone zostało 2,4 mln złotych.