W tym roku mamy rekordową powierzchnię uprawy słonecznika w Polsce.  Według ARiMR areał uprawy słonecznika wynosi blisko 65 tys. ha. Powierzchnia zwiększyła się, przez to problem jest tym bardziej widoczny.

Jak już pisaliśmy, sesje w kwitnących uprawach to rosnący trend. Szczególnie powszechne i nagłaśniane było to w rzepaku, a teraz przyszła kolej na słonecznik. Nie byłoby to istotne, gdyby zdjęcia wykonywane były na brzegu pola (skąd również można zrobić niezłe ujęcia), jednak w praktyce po zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych, widzimy, że jest to raczej rzadkość.

 

Najczęściej rośliny są wydeptywane i łamane, a także chętnie wykorzystywane do bukietów ozdobnych. Najgorzej jest, jeśli pole ze słonecznikiem znajduje się bezpośrednio przy innej uprawie. Wówczas, cierpi i ona, bo do słonecznika jakoś trzeba dotrzeć… Co istotne, uszkodzone uprawy roślin, stają się bardziej podatne na szkodniki oraz patogeny chorobotwórcze, które przy sprzyjających warunkach pogodowych, rozprzestrzeniają się również na zdrowe rośliny.

W ostatnim okresie, częste są burze z opadami gradu, które zbijają i niszczą rośliny. Jeśli takim polem dodatkowo przejdzie masa instagramowych „modelek”, szkody są nieuniknione. 

Po sieci krąży wiele nagrań i zdjęć, "przyłapanych na gorącym uczynku". Ostatnio przekonał się o tym również jeden z rolników aktywnych m.in. na TikToku. Rolnik NIEprofesjonalny opublikował film, dosadnie tłumacząc istotę problemu.

Co może zrobić rolnik?

Producenci rolni, wielokrotnie apelują by nie niszczyć upraw, które później wszyscy spożywamy. Równie ujmujące zdjęcie może powstać przy brzegu pola, a jeśli już wchodzimy w uprawy, kierujmy się ścieżkami technologicznymi, wykonanymi przez rolników.

Jeśli problem się utrzymuje, rolnik może postawić na polu tabliczkę, z informacją jaka kara grozi za wtargnięcie na teren prywatny i zniszczenie upraw.

Przepisy art. 156 Kodeksu wykroczeń mówią: - Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym niszczy zasiewy, sadzonki lub trawę, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. W razie popełnienia wykroczenia można orzec nawiązkę do wysokości 500 złotych.