•  Kukurydza na pniu nie jest tania, ale często zmuszeni do jej zakupu są rolnicy, gdzie brakuje wystarczającej bazy paszowej.
  • Cena za dobre plantacje zaczyna się od 6 tys. zł/ha.

Najlepsze plantacje wyceniane na kwoty pięciocyfrowe

Część gospodarstw, które nie potrzebują kiszonek, szuka alternatywy dla sprzedaży kukurydzy wysiewanej z przeznaczeniem na ziarno. Przyczyny takich decyzji są różne - czasem nienajlepsza kondycja plantacji i raczej mizerne szanse na dobry plon, czasem z kolei chęć szybszego przygotowania pola i siewu ozimin. Niemniej istotnym czynnikiem jest liczenie na lepszy przychód z hektara niż w przypadku zbiory na ziarno. 

Ceny kukurydzy na kiszonkę zaczynają się od 3500 zł/ha. Biorąc jednak pod uwagę koszt uprawy kukurydzy - taka cena zapewnia jedynie w większości przypadków zwrot poniesionych nakładów. Tak więc - odnosząc się do ceny - zapewne i same plantacje nie będą zbyt bogate w masę oraz udział kolby.

Niemniej najniższa kwota jaką życzy sobie sprzedający za hektar na portalach ogłoszeniowych to 2000 zł/ha. Trudno powiedzieć jak wygląda sama plantacja, ale prawdopodobnie stan roślin jest raczej bardzo slaby.

Sporo ogłoszeń mieści się w przedziale 6 - 7 tys. zł/ha. Tu możemy już liczyć z reguły na lepszą kondycje plantacji, często również większe areały. Są także ogłoszenia „podchodzące” już pod 10 tys. zł. Sprzedający zapewniają, że kolba jest bardzo dobrze wypełniona a rośliny są wysokie, dzięki czemu liczyć można na dużą biomasę i dobrej jakości kiszonkę).

Często lepszy przychód niż w przypadku sprzedaży na ziarno

Przy plonie 8 t/ha (przy cenie 800 zł/t ) mamy 6400 zł przychodu. Odejmując koszty uprawy (średnio 3500 zł), kombajn i transport zebranego ziarna zostaje około 2 - 2,5 tys. zł „na czysto”. Sprzedając natomiast kukurydzę na kiszonkę już za 6 tys. zł mamy taki sam zysk i pole wcześniej gotowe do zbioru.

Problemem jest jednak znalezienie kupca. Zainteresowane zbiorem kukurydzy na kiszonkę będą tylko gospodarstwa hodowlane, gdzie zaistnieje pilna potrzeba uzupełniania niewystarczającej bazy paszowej. Jednak dla takich gospodarstw jest to już bardzo wysoki koszt. Oprócz nakładów na zbiór trzeba zapłacić około 2 - 3 tys. zł więcej za hektar kukurydzy (w porównaniu do tej zbieranej z własnych pól przy średnim nakładzie). Ewentualnie pozostaje opcja sprzedaży roślin na biomasę, ale i tutaj nie jest łatwo o klienta.