Rewitalizacja obszarów wiejskich to bardzo szerokie pojęcie w chińskiej polityce rolnej. Ten cel ma zostać osiągnięty poprzez stabilizację i zwiększenie produkcji rolnej, stałe podnoszenia dochodów rolników i zapewnienie stabilności na chińskich obszarach wiejskich.

Na pierwszy rzut oka wygląda to na typowe hasła propagandowe, jednak po analizie „Dokumentu Numer 1” (dalej także: Dokument) widać nie tylko konkretne kierunki rozwoju, lecz także ich harmonogram. Jeszcze w styczniu tego roku, przed publikacją Dokumentu, chińskie ministerstwo rolnictwa wydało przepisy administracyjne, dotyczące oceny bezpieczeństwa GMO w rolnictwie oraz dotyczące rejestracji odmian głównych upraw. Regulacje te szczegółowo porządkują wskazane w nich obszary rolnictwa.

Z kolei agresja Rosji na Ukrainę, nie tylko potwierdziła słuszność wyznaczonych kierunków, lecz także przyspieszyła wdrażanie zaplanowanych procesów modernizacyjnych oraz innowacyjnych.

Jak wynika z danych Chińskiego Państwowego Biura Statystycznego, w 2021 roku w Chinach zebrano 682,85 mln ton zbóż, co w ujęciu rok do roku jest więcej o 13,36 mln ton (r/r +2%). W ubiegłym roku łączna powierzchnia upraw wyniosła 117 mln 631 tys. 500 ha, co w porównaniu do 2020 roku było więcej o 863 tys. ha (r/r +0,7%). W tym roku zbiory mają być większe rok do roku o 2-3 procent.

Ochrona gruntów uprawowych

Zwiększenie ilościowe jest trudne, bowiem w Chinach, ze względu na warunki geograficzne, nie ma wystarczającego areału. W celu ochrony istniejących gruntów rolnych Dokument wprowadził specjalny status prawny dla ziemi uprawnej. Ze 120 mln hektarów 96 mln hektarów gruntów rolnych uzyskało status „trwale chronionych”, co w praktyce znaczy, że zakazane jest przeznaczenie ich na inne cele niż rolne.

Od lat chiński rząd realizuje program budowy systemów nawadniających ziemię. Od tego roku melioracja uzyskała priorytet. Już w tym roku ma zostać zbudowane w całym kraju 26,68 mln hektarów wydajnych systemów nawadniających. Rząd planuje, że w 2022 roku areał w Państwie Środka zwiększy się o 6,67 mln hektarów ziemi uprawnej o wysokim standardzie, a do 2030 roku chiński rząd planuje stworzenie 80 mln ha takiej jakościowo ziemi.

Chiński rynek zbóż jest stabilny

Jak już to zostało wyżej napisane napaść Rosji na Ukrainę niejako wymusiła na chińskim rządzie większą konsekwencję i skuteczność działania w obszarze upraw zbóż. Wojna jednak nie wywołała żadnego szoku cenowego. Rynek zbóż cechuje względna stabilizacja, która jest skutkiem – jak zapewnił chiński rząd – posiadania odpowiednich zapasów zbóż oraz udanych zbiorów w ubiegłym roku.

Gdy porówna się ze sobą takie same okresy w 2021 oraz 2022 roku, to widać, że wzrosła cena pszenicy (efekt wojny i globalnego wzrostu cen), ale nie tak wiele jak np. w Polsce.

Dokument Numer 1 stawia za cel utrzymanie cen zbóż na takim poziomie, by zapewnić w skupie rentowność rolnikom, ale jednocześnie nie wywołać zaburzeń kosztowych u przetwórców. Nie oznacza to, że rząd wprowadził ceny regulowane. Tak nie jest. Istota sprowadza się m.in. do wdrożenia mechanizmu wsparcia finansowego, w tym ubezpieczenia upraw, kosztów zasiewów itd., a także do odpowiedniej organizacji skupu, przechowywania i transportu. Istotnym elementem tego jest również wykorzystywanie technologii informatycznych i telekomunikacyjnych, w tym 5G, zwłaszcza w handlu na rynku futures. 

Import zboża w Chinach

Powiększanie areału upraw, w tym gruntów rolnych o wysokim standardzie, nie zmniejszy popytu importowego, przynajmniej do 2035 roku. Samowystarczalność zbożowa z pewnością. 

Z danych Generalnej Administracji Celnej GACC wynika, że rok do roku (styczeń-luty) w zakresie wolumenu importowego nie nastąpiła duża zmiana. Różnice są, ale nie na tyle, by powiedzieć, że Chinom skończyły się zapasy. Ewentualne pierwsze znaki wpływu wojny w Ukrainie najwcześniej będzie można dopiero ocenić w maju tego roku. Stabilność cen pszenicy, kukurydzy, soi wskazuje na to, że wydaje się, że ona nie oddziałuje istotnie na chiński rynek.

Być może względna równowaga tego rynku opiera się również na możliwościach importowych. Otóż 23 lutego bieżącego roku (na dzień przed agresją Rosji na Ukrainę) GACC zezwolił na import pszenicy z całego terytorium Rosji. Ta dość liberalna decyzja może mieć więc znaczenie psychologiczne, co pozwala na utrzymanie ceny na chińskim rynku w miarę w równym trendzie. Czy tak faktycznie jest, to będzie można ocenić dopiero jesienią tego roku po zbiorach zbóż w Chinach i po analizie danych importowych. 

Zboże konsumpcyjne poszukiwane

Chiny potrzebują wysokiej jakości zboża konsumpcyjnego i paszowego, bo same nie są w stanie wyprodukować jego odpowiedniej ilości. Dla eksporterów Państwo Środka nadal więc będzie dobrym miejscem sprzedaży. Struktura popytu zbożowego w Chinach będzie zmieniać się w zależności od postępów modernizacji hodowli zwierząt gospodarskich (głównie świnie oraz drób) oraz oczekiwań konsumentów.